"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
01.06.2026, imieniny Gracji, Jakuba, Konrada
BednarSzok >> <a href=

Newsy


by Lobelio & Ludwik [02.06.2002]
Tydzień po zamachu stanu Marszałkowskiej Rady Ocalenia Własnej Skóry, Lobelio w specjalnym oświadczeniu przeprasza za represjonowanie Ludwika Trammera.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona][KOMENTARZ ZOSTAŁ ZAKWALFIKOWANY JAKO OBRAŹLIWY I USUNIĘTY]
nadesłała safona dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona][KOMENTARZ ZOSTAŁ ZAKWALFIKOWANY JAKO OBRAŹLIWY I USUNIĘTY]
nadesłał nataniel dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]chyba nie tylko wspolny nius
nadesłała safona dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Myśli lobelia z tych przeprosin są wewnętrznie sprzeczne. No bo jak to: najpierw "Mam odwagę go publicznie przeprosić", a później " Dwa tematy wprawiły mnie w bojaźń i drżenie". To kim on w końcu jest - twardym macho czy bojaźliwym kotkiem?
nadesłał Nasz Tandem dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Safono! powiedz czy mowisz serio czy sie zgrywasz?
Lobelio nie moze byc homo z powodu wpisow ktore produkowal jako komentarze do burzliwej przeszlej polemiki, ktorej zakonczenie jest czyms bardzo pozytywnym.Moze tak byc , ze tlumi swoje gejostwo, jednak raczej tak nie jest. Musialas cos przegapic, stad twoja pomylka . Powiedz co ci mowi, ze on jest homo.?

nadesłał sokrates dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Nieporozumienia biora sie
chyba z tego, ze specjalne
oswiadczenie Lobelia jest nieco chaotyczne i przy calej jego szczerosci nie odzwierciedla w calosci zaistnialej sytuacji sprzed tygodnia. Czegos brakuje.
krot.
nadesłał KROTOCHWIL(A) dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Czego?
nadesłał m.m dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]1 To nie ja skasowałem dwa pierwsze wpisy i za Chiny Ludowe bym tego nie zrobił. Podobały mi się nawet :)
2 Nasz Tandem odsyłam do lektury 'Frygt og baeven' Soerena Kierkegaarda
3 Krotochwili dziękuję za wnikliwość
nadesłał Lobelio dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Wiem już kto wykasował owe dwa pierwsze komentarze :) Jest tylko jedna osoba w redakcji, która "zakwalifikowany" pisze przez "f".
nadesłał Lobelio dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Prawdziwym mężczyzną jest ten, kto pragnie powtórzenia.
nadesłał Soeren Kierkegaard dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]No właśnie, kotku...
nadesłał Nasz Tandem dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]czy to naprawde powiedzial
Soren Kierkegaard, ze prawdziwy mezczyzna pragnie powyorzenia i o jakie powtorzenie tu chodzi?
nadesłał nick dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Kierkegaard (czyt. kirkegor; znaczy tyle, co 'cmentarz') był strasznym nudziarzem, nic o 'prawdziwych mężczyznach' nie pisał. Żonę miał poczciwą, ale panicznie bał się seksu oraz każdego innego wysiłku fizycznego, w wyniku którego mógłby się spocić. W efekcie siedział dniami po domu w samym szlajfroku i kapcioszkach wypełniając druki podatkowe dla sąsiadów i rozmyślając nad Biblią. Uwagę jego przykuł fragment 1 Listu św. Pawła do Koryntian o tym, że bojaźń i drżenie (po duńsku właśnie 'Frygt og baeven') przystoją jedynie w obliczu Boga, nigdy zaś nie należy żywić takich uczuć w stosunkach z bliźnimi. (Np. nie należy się bać Ludka Trammera).
'Bojaźń i drżenie' t wielki skowyt przeciw Bogu, że kazał Abrahamowi ożenić się z Sarą. Faceci powinni żyć dla idei, a kobiety dla robótek domowych - snuł marzenia Kierkegaard. A nie żenić się i płodzić dzieci.
W obawie przed spoceniem się na dłuższym spacerze, Soeren w roku 1855 w czasie srogiej zimy odsapnął parę godzin na kopenhaskiej przystani, przeziębił się, wziął i tego samego dnia umarł.
nadesłał Lobelio dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]A wiesz, że to "ZAKFALFIKOWANY" napisałem najpierw przez "w", a potem poprawiłem ;)
Ale teraz na młodzieżowych czatach jest moda na pisanie wszystkiego przez "f" (np. "kfiat")
nadesłał Kiwd dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Lobelio - czy jesteś absolutnie pewien, że znasz CAŁĄ spuściznę Kierkegaarda? To, że panicznie bał się seksu nie musiało koniecznie przeszkadzać mu w pisaniu o prawdziwych mężczyznach. Popełnił wszak studium o don Juanie...
nadesłał haran dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Trochę na wyrost nazwałem Reginę żoną Soerena. Żyli bez ślubu. Sorry
nadesłał Lobelio dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Rury i kadzie porteru cudowne. Ale szczury wpadają do nich. Wzdymają się z opicia do wielkości owczarków i pływają. Spite porterem. I piją, dopóki się nie wyrzygają, jak chrześcijanie.
nadesłał James Joyce dnia 02-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]nie odpowiedziales na moje pytanie, ktore brzmialo:dlaczego,co to znaczy, ze prawdziwy mezczyzna potrzebuje powtorzenia?
Wykazales sie tylko wiedza
ktora w dodatku jest niepelna bowiem nazwisko
Sorena znaczy : duch lub straznik cmentarny a nie tylko cmentarz.
Przeciez on napisal "Dziennik uwodziciela(?)"
a to wskazuje,ze nie mogl byc tak jednoznacznym domownikiem i czlowiekiem bez przygod, jakim jego przedstawiasz.
nadesłał nick dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Moim zdaniem Kierkegaard analizując Don Juana po raz kolejny daje wyraz swojemu 'angst'. Nie ma on charakteru 'lęku' przed seksem. To 'lęk' egzystencjalny; owszem, wywołany poczuciem winy wobec Reginy. Może nawet lęk nie tak beznadziejny jak w wydaniu Sartre'a, ale jednak. Zauważ, w całym 'Albo-albo' (dun. Enten-Eller) Soeren dowodzi, że lęk ma źródło w potrzebie zachowania niewinności. Seks dla Kierkegaarda to grzech Adama. Spójrz przeto, któż opatrzył wstępem książkę. Ów rzekomy wydawca to sam Kierkegaard - Victor Eremita. Kluczem jest więc 'zwycięskie odosobnienie'.

Skoro pytasz o seksualność, to nie możesz ograniczać się do intrygującej prowokacji w 'Albo-albo' i zamieszczonego tamże sławnego dziennika uwodziciela. (Dla Kierkegaarda wcale nie jest on 'prawdziwym mężczyzną'). Przyjrzyj się raczej temu, co Kierkegaard wyniósł z 10-letnich studiów teologicznych. I tego nie przekażą Ci tłumaczenia Jarosława Iwaszkiewicza, bo starego pedała i ulubieńca Gierka nie wszystko w Kierkegaardzie interesowało.

Wiele światła na pojmowanie wstrzemięźliwości rzuca (nie omówione nawet przez jego polskiego biografa Płużańskiego!) - 'Opbyggelige Taler i forskjellig Aand' z 1847. Rzecz, której do dziś dnia na polski nie przetłumaczono. Owe 'Mowy budujące w różnym duchu' są pewnym echem Thomasa Malthusa i jego bestsellerowego 'Prawa ludności' (1798). Malthus próbował odwodzić ludzi od seksu, aby ograniczyć przyrost ludności. Zresztą wielebny Malthus jawnie nieskutecznie praktykował z małżonką metody naturalne kontroli urodzin. Brzydził się prezerwatyw. Przynajmniej pod tym względem miał coś wspólnego z większością papieży.
nadesłał Lobelio dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Moim zdaniem za długo już rozmawiamy o mym duńskim koledze. W końcu ja też żyłem bez ślubu i wywarłem pewien wpływ na literaturę światową.
nadesłał James Joyce dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]duzo tu gadu-gadu u lobelia oraz erudycji jednak niewiele istotnego i ciekawego z tego wynika.Czy wolno przypuscic ze lobelio jest zarozumialy i ze swoja wiedza sie popisuje?
Ponadto doprawdy nie rozumiem i trudno mi pojac
jego dwulicowosc i brak konsekwencji,bo jeszcze nie dawno,kiedy safona napisala ze moze lobelio jest "pedalem" zostal ten ustep skasowany jak by to mialo byc przeklenstwo typu
"skur..."A lobelio pisze ze
jaroslaw iwaszkiewicz jest starym pedalem. To zaden problem,ale fakt ze on bedac cenzorem z redakcji ktora poprzednio wykasowala to slowo pozostawia mnie zniesmaczonego.
Co wy na to?
nadesłał nick dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]zapomnialem napisac po
"wykasowala to slowo...":
a sam je napisal...( pozostawia mnie...
nadesłał nick dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Wpis Safony wykasowałem ja osobiście bez konsultacji z Lobeliem.
nadesłał Kiwd dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]"Wiem już kto wykasował owe dwa pierwsze komentarze :) Jest tylko jedna osoba w redakcji, która "zakwalifikowany" pisze przez "f"."
Lobelio, nie chcę być złośliwy, ale jest chyba też tylko jedna osoba w redkacji, która potrafi edytować komentarze ;)
nadesłał Kiwd dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]pierwszą linią obrony Lobelia jest próba ustrzelenia przeciwnika jakimś zabójczym nazwiskiem (Kierkegaard), kiedy zostanie zgaszony (działanie tandemu) ucieka w co? w wielosłowie, czyli zalewa wodą całą okolicę.
nadesłał haran dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Było się nie dopytywać o uzasadnienie ;)
nadesłał Lobelio dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Było nie szpanować duńszczyzną.
nadesłał haran dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Khe, khe! Czy ja się w końcu doczekam sążnistej analizy mego Dzieła?
nadesłał James Joyce dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Tylko jedym slowem da sie scharakteryzowac nadeta i
zadowolona z siebie
proze lobelia: zarozumialosc.
nadesłał nick dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Doradzam inny typ szpanowania, bo duński nie robi już na nikim wrażenia.
nadesłał szpaner dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Czuje się źle. Okropnie. Obrzydliwie. Konkec oświadczenia.
nadesłał Kiwd dnia 03-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Przestancie!
Jezeli chcecie pisac o kimś, ze jest zarozumialy, to podpisujcie sie swoimi imionami. Uwazam, ze strasznie nie w porzadku jest kogos obrazac, a jeszcze gorzej robic to anonimowo.
nadesłała ola dnia 04-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Olu, powiedzenie komus, ze
jest zarozumialy, nie jest zadna ale to zadna obraza.
Zwlaszcza, ze to jest prawda w tym wypadku.
Taki pretensjonalny tekst az
sie prosi troche pokrytykowac.Obrazis kogos to powiedzenie mu czegos bardzo nie przyjemnego, i na ogol mozna by sie obejsc bez takiej bezczelnosci. Ja tylko, go mocno skrytykowalem, a
czesta krytyka jest czyms bardzo pozytecznym, w przeciwienstwie do nadmiernego chwalenia i poblazania.
Olu,obawiam sie,ze jestes
troche zbyt przewrazliwiona i
ze wykrzykujesz, ze to niesprawiedliwosc w niewlasciwym, nieodpowiednim momencie.Nic takiego sie nie stalo;tekst lobelia byl zarozumialym belkotem i o tympowiedzialem glosno.(nie trzeba bowiem sie poddawac jakiemus tekstowi tylko pod pozorem, ze wydaje sie pelen wiedzy, erudycji, kryjac pustke).Zreszta inne osoby byly mojego zdania tylko, ze ja to powiedzialem gwaltowniej bo nie cierpie glupiego intelektualnego malpowania i podszywanie sie pod gebe intelektualisty-
gaduly.Poza tym nic by wam nie powiedzialo moje imie,bo nikt mnie nie zna na
bednarskiej, wiec mam prawo wymyslac sobie pseudonim jak wiekszosc gosci tego bednarszoku.
nadesłał nick dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Moze i tak, ale mozna by to ujac jakos milej, po przeczytaniu twojego wpisu pierwsze co mi przyszlo do glowy, to wstretny atak na Lobelia.
Jezeli to tak nie mialo wygladac, to bardzo przepraszam. A swoja droga to kazdy ma prawo do podpisywania sie pseudonimami, wszystko jedno czy go znamy czy nie. Ale moim zdaniem, kiedy sie cos krytykuje, to powinno sie to podpisywac swoim imeniem.
nadesłała ola dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Nie atakujcie biednego lobelia!!! Jesteście podli i pomyslcie lepiej jak on sie teraz czuje, kiedy jego dlugie i pelne róznych madrości wpisy zostały tak potwornie skrytykowane! Lobelio jest wspanialy i zdrowo myslaca czesc ludzkosci go kocha a jego wrogowie to marne wypierdki! Jak można pisać o nim, że jest pretensjonalny, skoro wszyscy widzą, że jest po prostu mądry, cudowny i inteligentny.
nadesłał ? dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Prosze Państwa! Specjalnie sprawdziłem ip. '?' to nie Lobelio!!!
Zadziwiające...
nadesłał Kiwd dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Fama mojego złego gustu musi być zniewalająca, skoro nawet Ludek podejrzewa mnie o układanie strof na własny temat :)
nadesłał Lobelio dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Drogi Kiwdulu,
Na kilometr śmierdzi ten zachwalający post ironią, więc nawet nie masz co sprawdzać IP, tego który to napisał.
nadesłał *** dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Lobelio potrafi być autoironiczno-nieironiczny, (nie podejrzewam nawet, że wiesz co mam na myśli)
nadesłał Kiwd dnia 05-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Pragne dodac dla wszystkich niezadowolonych, ze nie mialem zamiaru atakowac czy obrazac lobelia, zwlaszcza teraz kiedy okazalo sie , ze te teksty nie
sa jego autorstwa. To nie bylo skierowane przeciwko niemu, ale przeciwko glupiemu i przemadrzalemu
tonowi tego gadulstwa. Sam sie bardzo interesuje tym dunskim filozofem, i nie znalazlem zadnej przyjemnosci w czytaniu czegos tak chaotycznego i bezsensownego.
Na koniec dodam, ze ciesze sie , ze to ktos inny podszyl sie pod jego pseudonim i ze to w koncu nie on popelnil ten"potworny" tekscik godny Prof. Pimki.
nadesłał nick dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Widzię, nicku, że chciałbyś, abym to nie ja był autorem trzech akapitów o Soerenie, które nie wzbudziły Twego zachwytu. Przyjdzie mi Ciebie rozczarować.
Natomiast tekst "?" nie jest mój, co JASNO wyłuszcza Kiwdul. Żywię nadzieję, że teksty Kierkegaarda czytasz uważniej, niż nasze glossy.
nadesłał Lobelio dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Gość trzygwiazdkowy powinien sobie przyznać pięc gwiazdek - gratuluję wyczucia!
nadesłał ? dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]juz sie nie wypowiadam na ten temat.
nadesłał nick dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Każdemu może trafić się drobna pomyłka...
nadesłał haran dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]jaka pomylke masz na mysli? Czyzby moja?
Pokazcie ten tekst jakiemus
poloniscie i wam powie, ze
to gadu-gadu kompletnie
zachlysniete swoja wiedza,stad zarzut o przeladowanie tresciowe czesto nie na temat, przekazujace wiele informacji , ale coz z tego skoro to tak jakby wertowac
slownik, a nie jakies sensowne gadanie.
nadesłał nisk dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Trzymajcie mnie! Bo zaraz walnę tekst na kilkadziesiąt stron o słownikach, przeładowaniu treściowym i Diderocie. Powtarzam: trzymajcie mnie!
nadesłał Lobelio dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Tak twoją pomyłkę, ale dotyczącą faktu, że słynny tekst wysmażył ktoś podszywający się pod Lobelia.
nadesłał haran dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Kubusiu, chodź tutaj! Zapowiada się coś ciekawego...
nadesłał Pan dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Jestem, jestem. Nawet Denisa przyprowadziłem, żeby się wypowiedział sam za siebie, a nie zdawał na łaskę jakichś marnych apologetów.
nadesłała Kubuś Fatalista dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]No nie....Ten znów zaczyna...Czy on zawsze musi się tak wymądrzać? Opatentuję korki do ust, a testerem będzie Lobelio. Chyba zbiję fortunę.
nadesłał karczycho dnia 06-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]No wiec powiedzcie, czy ten tekst zostal popelniony przez lobelia, czy tez nie. Pelno bowiem jest sprzecznych opinii na ten temat. Prosze o wyjasnienie
nadesłał nick dnia 07-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Wszystkie opinie były takie same. W każdym razie teksty podpisane "Lobelio" SĄ napisane przez Lobelia.
nadesłał Kiwd dnia 07-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]aha
nadesłał z dnia 09-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Ten nie.
nadesłał "Lobelio" dnia 09-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]No nie...żeby podszywać się pod Lobelia?! Ktoś musi mieć naprawdę niskie poczucie własnej wartości.
nadesłał weasel dnia 09-06-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Smutno mi
nadesłała mala, smutna dnia 10-06-2002

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone