Nie chce byc niemily, ale mowiac zupelnie powaznie...to jakas straszna grafomania.Apeluje do ministerki (jak pragna feministki) informacji, aby czytal teksty, ktore dostaje i ktore pisze...
Myslalem, ze troche wiecej informacji bedzie w tym numerze... co np. z otwarciem boiska? nadesłał Hobbit dnia 10-10-2002 |
Skoro juz "ministerki", to lepiej napisac "czytala" niz "czytal". (I lepiej uzywac "l" z kreseczka, ale takiego u mnie nie ma.)
Hobbit, jestes krytyczny jak zwykle. A ja mysle, ze ten numer musial ukazac sie przed otrzesinami, wiec pewnie redagujace go osoby nie zdazyly napisac o wszystkim, czego pragniesz.
(Ja na przyklad pragne, by otwarcie boiska nastapilo w drugiej polowie grudnia. To moze je zobacze... Czy bedziesz zachwycony, jesli nastepny numer GRS przyniesie wiesc, ze otwarcie boiska nastapi np. 20 grudnia?) nadesłała Krzys Sikora dnia 10-10-2002 |
Wprawdzie otwarcie boiska już się odbyło, ale już nic mnie nie moze zdziwić po tym jak dowiedziałem się że będe miał otrzęsiny, chociaż już miałem 3 lata temu. W świetle tej informacji możemy otwierać boisko i co miesiąc. nadesłał Ludwik dnia 10-10-2002 |
to co ludwik chcialem napisac...
i pan panie Krzysiu rowniez lrytyczny jak zawsze w sposob przesympatyczny... tak...ma pan racje "czytala"... z przyzwyczajenia...ale pan czytal ten numer? niefajnie to napisane, ale trudno...a boisko juz otworzyli...numer juz od miesiaca robia...a miesiac temu jakos nikt nie przejmowal sie jeszcze otrzesinami...i tak wiem ze pan mi jakos slusznie odpowiem, ze nie mam racji bo pewnie nie ma... kiedys byle podsumowania roznych imprez takich jako odtwarcie boiska... nadesłał Hobbit dnia 10-10-2002 |
"co z otwarciem boiska" - to zabrzmialo, jakby dopiero mialo nastapic. Jestem nie na biezaco.
A swoja droga bys sie zdziwil, gdybys w nastepnym numerze GRS dowiedzial sie, ze otwarcie boiska nastapi 20. grudnia...
Slusznie odpowiedzialem?
PS. Robienie takiego GRSu to ciezka sprawa, wiem cos o tym. A jesli chcesz zaczynajac od (slusznej) krytyki wejsc w szeregi piszacych dla GRSu, to NA PEWNO da sie zalatwic... He? ("e" z ogonkiem) nadesłała Krzys Sikora dnia 10-10-2002 |
Dlatego powinniście czytać moje Diariusze :) nadesłał Lobelio dnia 10-10-2002 |
A no wlasnie. Lobelio, czy moglbys mi teraz przesylac Diariusze na moj hotmailowy adres? Bede wdzieczny. nadesłała Krzys Sikora dnia 11-10-2002 |
Co do stylu w jakim sa napisane artykuly to prosze z zarzutami do Niny Krawczyk, ktora (z nieznanych mi powodow) nie chce sie juz zajmowac korekta stylistyczna gazety... A ja, osoba przepracowana i znerwicowana, nie mam na to 1)ochoty 2)czasu 3)zdolnosci. nadesłał regis dnia 11-10-2002 |
Nina ma słuszne powody... nadesłał krawat dnia 11-10-2002 |
Oj nie, Regis. Zarzutow nie nalezy kierowac do Niny. Nie wiem z jakich powodow Nina nie chce tego dalej robic, ale ona NIE MUSI podawac powodow. Bo nigdy nie obiecywala, ze bedzie to robic bez konca. Moze wiec po prostu nie miec na to 1)ochoty 2)czasu.
No i jeszcze moze maly komentarz z niezupelnie innej beczki. Zobaczylem w GRS reklame moich listow. A potem dowiedzialem sie, ze takie reklamy wisza tez w szkole. No i git. Bo to fajnie, ze X moze poczytac, co mam do powiedzenia (o ile X ma na to ochote). Chcialbym tylko podkreslic, ze pierwszym adresatem wspomnianych listow byla Metamorfoza, ktora otrzymuje je jako pierwsza i w calosci. A podkreslam to dlatego, ze... oj, chyba jasne, dlaczego. nadesłała Krzys Sikora dnia 11-10-2002 |
To jest napisane na stronie z listą listów, a także w każdym z listów w tytule (niebieska belka na górze, pod logo) oraz na górnej belce przeglądarki. nadesłał Ludwik dnia 11-10-2002 |
Wiem, wiem. I nie krytykuje. A pisalem tylko o reklamach w szkole (ktorycch zreszta nie wiedzialem).
To fajnie nie widziec, a wiedziec... nadesłała Krzys Sikora dnia 11-10-2002 |
Nie chcę Cię przerażać Krzysiu, ale po Ludkowej obróbce graficznej na zdjęciu z plakatu wyglądasz jak seryjny morderca. To bardzo podnosi adrenalinę. nadesłał Lobelio dnia 11-10-2002 |
Hmmm... Czy aby na pewno to fajnie nie widziec, a wiedziec...? nadesłała Krzys Sikora dnia 12-10-2002 |
Lobelio, co to za pomówienia?
"Ludkowej obróbce graficznej"? Nie mam nic wspólnego z obróbką zdjęcia, a plakat pierwszy raz zobaczyłem na ścianie w szkole...
(Seryjny morderca? Mi z daleka przypomina Papieża...) nadesłał Ludwik dnia 13-10-2002 |
To Ty obiecywałeś, że zawiesisz plakat, więc byłem przekonany, iż jest Twojego autorstwa. nadesłał Lobelio dnia 13-10-2002 |
A to ciekawe, jak roznie mozna patrzec na tak zwykla rzecz, jak plakat. Lobelio widzi w mojej podobiznie (we mnie?) seryjnego morderce, a Ludwik Papieza... nadesłała Krzys Sikora dnia 13-10-2002 |
Raczej jednak w podobiznie, niż w Tobie. Z bliska i z daleka różnie to wygląda.
A namacalny Krzyś Sikora jest rozpoznawalny na każdą odległość. nadesłał Lobelio dnia 13-10-2002 |
Jeśli przyjżeć się z bliska tej chmurze pyłu gwiezdnego, z której wyłania się twarz Krzysia może żeczywiście pojawić się skorzanie z przestępcą... sprawdziłem :) nadesłał Ludwik dnia 15-10-2002 |