"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
01.06.2026, imieniny Gracji, Jakuba, Konrada
BednarSzok >> Wybory 2002

Newsy


Wybory 2002
by Hobbit [06.11.2002]
(c) BednarSzokRaszyńska. Spotkanie dla wszystkich chętnych do pracy w komisji wyborczej, jak również przy wszelkich pracach związanych z wyborami odbędzie się w czwartek, 7 listopada 2002 o godz.13.00 (duża przerwa) w sali komputerowej nr 16. Przewodniczącą komisji wyborczej na Raszu jest Daria Plaskacz.
Wszelkie uwagi, informacje, sugestie dotyczce wyborów i referendum można zgłaszać pod adresem: wybory2002@neuron.bednarska.edu.pl
strona wyborcza: neuron.bednarska.edu.pl/~wybory2002


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Hobbicie, może jednak pani Daria Plaskacz? o ile wiem, nie jest z Tobą na "ty" a nawet gdyby była, to należy jej się szacunek jako osobie dorosłej i nauczycielce.
nadesłała Korula dnia 08-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Wielce Szanowna Pani Profesor! Wielce Szanowna Pani Dyrektor!
Proponuję wykorzystać długi weakend na odłorzenia spraw doczesnych i zastanawianie się nad Ideami. Życie dyrektora pędzi bardzo szybko i w ciągłym stresie. Obawiam się, że powrót do prawdziwej, nie obłożonej taką dawką stresu, natury zrobi dobrze zarówno sz. p. Dyrektor, jak i jej całemu otoczeniu.
nadesłał Ludwik dnia 08-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]po tym komentarzu mozna sie spodziewac ze wszystkie idee upadly i juz nie ma sie nad czym zastanawiac a jesli jeszcze nie upadlu to na pewno nie Pani Dyrektor powinna sie nad nimi zastanawiac tylko ci ktorzy chca postawic swiat na glowie i ne ponosic zadnej odpowiedzialnosci.
nie mozna tez zapomniec o pewnym powiedzeniu: "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie..." ktore wiekszosc powinna wziac sobie do serca.
nadesłał jedrekt dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]A kto uczy być z nauczycielami na "ty"? Kto toleruje pewne (bo w końcu nie wszystkie) objawy chamstwa? Kto "wyluzowuje"? Kto pozwala na, zdecydowanie, za wielką swobodę? Może poszuka pani przyczyn całego zajścia? Należy leczyć skutki, a nie objawy, gdyż inaczej przemienia się to w istną walkę z wiatrakami...
nadesłał Kwik dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Na najbliższe dwa, trzy tygodnie bardzo proszę o większą rozwagę w pisaniu komentarzy.
Rozumiem nawyki bednarszokowe, i nie tylko BS-owe, ale może stać nas na większą kulturę? Czy mamy bezmyślnie kopiować wzorce z otaczającego nas świata polityki, mediów, internetu, itp.? Zanim wrzucimy coś na BS możemy przemyśleć sprawę, napisać i przeczytać to, co chcemy obwieścić wszystkim w innym okienku, np. w Notatniku i taką ociosaną wypowiedź wkleić do komentarza na BS. Choć to wymaga nieco czasu, pozwala przedstawić swoje racje w sposób bardziej wyważony i łatwiej wtedy podpisać się swoim nazwiskiem i mailem.
Dziękuję Hobbitowi za newsa o stronie wyborczej na neuronie. Rozumiem, że z pośpiechu ominął dodatkowe tytuły i umieścił aktualnie najbardziej istotny: przewodnicząca Komisji Wyborczej. I w tym charakterze występuję.
Kiedy zaczęłam pracę na Raszyńskiej bardzo ujęło mnie to, że uczniowie mogą zwracać się do mnie: Pani Daria. To bardzo miłe i wcale nie wszędzie dozwolone. Było mi bardzo smutno, gdy dwa lata temu biedna istotka z I klasy w innej szkole otrzymała srogą reprymendę od innej pani profesor, gdy w taki sposób chciała mnie wywołać z pokoju nauczycielskiego. Tu jest inaczej i niech tak pozostanie. To lubię. Wiem też z długoletnich obserwacji, że wcale młodym ludziom nie jest łatwo zwracać się do starszych po imieniu. Osobiście z czyms takim w naszej szkole się nie spotkałam, czasem w ferworze rozmów przy komputerze ktoś się zapędzi, ale zawsze słyszę autopoprawkę.
Natomiast jest mi przykro, że w związku z trochę pośpiesznym newsem o stronie wybory2002@neuron.bednarska.edu.pl wywiązuje się dość szorstka dyskusja dotycząca bardzo ważnej sprawy: wzajemnych relacji w Rzeczpospolitej Szkolnej. Serdecznie proszę o zakończenie dyskusji w tym miejscu i w tym czasie. Proponuję kandydatom do władz szkoły włączenie tego zagadnienia do programu wyborczego i potem konsekwentną realizację.
Równocześnie przypominam, że na stronie Komisji Wyborczej można zamieszczać swój program wyborczy.
Przewodnicząca Komisji Wyborczej
Daria Plaskacz
: )))
PS.
1. Gdzieś ktoś na BS pisał o PHP. Na neuronie to działa. A Windows Commanderem każdy z domu może to przepchnąć i sprawdzić od razu swoje dzieło. Zapraszam.
2. Z powodu Święta Niepodległości zajęcia Otwartej Pracowni Komputerowej przeniesione zostają na czwartek, 14.11.2002 godz. 16.00. Mogą przychodzić wszyscy chętni, nie tylko III klasy, choć te najstarsi mają pierwszeństwo




nadesłała Daria dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Na SLO (serweże Bednarskiej) też działa PHP. Oba serwery są dostępne przez ftp (ftp://nazwa_uzytkownika@neuron.bednarska.edu.pl i ftp://nazwa_uzytkownika@slo.bednarska.edu.pl), dzięki czemu można zdalnie wchodzić na swoje (i cudze ;) konto.
nadesłał Ludwik dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Poprawka:
stona wyborcza to http://neuron.bednarska.edu.pl/~wybory2002

adres pocztowy
wybory2002@neuron.bednarska.edu.pl

nadesłała Daria dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Przepraszam Panią Darię za to, że jednak pociągne dalej ten śliski temat (czyli obyczajów). Zwracam się do młodzieży i opowiem tym,co tego nie wiedzą,jak to jest między nami dorosłymi (jestem rodzicem) Otóż jesli nawet sekretarka jest na ty z dyrektorem, to nie mówi o nim publicznie albo przy interesantach - Rysiu albo Zdzisiu. Jeżeli mówi, to jest prostakiem. Jeśli rózni ludzie na wysokich stanowiskach wypowiadają się publicznie o innych ludziach na innych stanowiskach, to też nie sugerują, jakie więzy prywatne ich łączą, ale mówią np pan profesor XY, pani minister ZX a nie Frania albo Mania. I nie jest to żadna tytułomania ale dobre obyczaje.
A jaki ma to związek ze szkoła? Ano taki, że wielu uczniów którzy dostąpili zaszczytu bycia z nauczycielami "na ty" demonstruje to publicznie i bez żadnego uzasadnienia. Czym innym jest mówienia w formie TY, a czym innym pisanie w newsach i komentarzach per Krysia lub Ewa o Dyrektorkach szkoły. Wiadomo że część osób jest na bardziej poufałej stopie z niektóryminauczycielami (za ich pozwoleniem) ale większość nie jest i nikomu nie jest potrzebne demonstrowanie tego, na ile kto może sobie pozwolić. Wybaczcie ale jest to trochę szczeniackie. Kulturalnie jest nie zawsze korzystać z przywilejów jakie się posiada.
Pani Ewa Korulska na pewno jest zwolenniczką dobrej swobodnej i nieoficjalnej atmosfery w szkole. Ostatnio reakcje p. Ewy na Bednarszoku są trochę nerwowe. Byc może sami uczniowie spowodowali to, że ma ona wątpliwości czy nadmiar swobody i tolerancji to dobra metoda wychowawcza. Nie pogarszajcie sytuacji chamskimi komentarzami, bo sami udowodnicie, że najlepsza metoda pracy z młodzieżą to zamordyzm (to ostatnie było głównie do Ludwika)
nadesłał stały czytelnik dnia 09-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Zwracam tylko uwagę, że autor newsa już od kilku lat nie jest uczniem. Jest absolwentem i osobą dorosłą. Gdy w prasie, radiu czy telewizji znani ludzie wspominają innych znanych, już nie żyjących, ludzi właściwie zawsze mówię o nich z pominięciem "pan" i zdrobnieniami. Nie twierdzę, że to dobrze, ale w założeniu ma prawdopodobnie wskazywać na wielką sympatię do zmarłego (to do newsa Lobelia).
Jeśli chodzi o news Hobbita to jest to najprawdopodobniej przeoczenie, ale też konsekwencja pisania w konwencji notatki prasowej. Czy ktoś słyszał żeby w wiadomościach tytułowano ludzi "pan"? np. "Kandydatem na prezydenta z ramienia SLD jest Marek Balicki", a nie "pan Marek Balicki". I w żadnym wypadku nie oznacza to braku szacunku.
Będąc w gimnazjum nie zwracałem się do żadnego z nauczycieli na "ty", nie mogło mi to przejść przez usta. Jednak to że MOGĘ uważałem za bardzo miły zwyczaj. Jestem przekonany, że prowadzi do lepszych kontaktów nauczyciel-uczeń, a jako że w tej chwili w szkole spędzamy większość naszego dnia, jest to sprawa istotna.
W liceum sprawa ma się inaczej, pojawiła się grupa nauczycieli do których mówię na "ty". I nie jest to moja świadoma decyzja, lecz logiczne następstwo innej atmosfery, która tu panuje.
nadesłał Ludwik dnia 10-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Bardzo zaluje, ze dopiero dzis zajrzalem na BS. Bylem od piatku w Krakowie. Nie wiedzialem o co chodzi. (panie Krzysiu, odpisujac na maila jeszcze tu nie zajrzalem...). Nie bede sie spieral. Po przeczytaniu pierwszego komentarza gotow jestem przeprosic. Chce tylko wyjasnic, ze wydawalo mi sie, ze jako (wiem, ze wielkie slowo) dziennikarz moge w ten sposob pisac. Jest to przeciez osoba publiczna. Pani Ewo, czy mysle nieslusznie?
nadesłał Hobbit dnia 11-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]Bardzo dziękuję Stałemu Czytelnikowi - choć nie wiem, ktoś się pod nim kryje - ponieważ utrafił pan (pani?) w sedno.
Ja zawsze proszę uczniów, by zwracali się do mnie per "pani Ewo", nie cierpię tytułomanii, przyznam się (już słyszę gromy!), że z kilkoma uczniami nie tylko liceum ale i gimnazjum jestem na ty. Ale rzeczywiście reaguję nerwowo, bo różne fakty z ostatnich tygodni, po części omawiane na Bednarszoku, skłaniają mnie i wielu nauczycieli, do refleksji, czy aby na pewno nasza młodzież jest tak dojrzała i kulturalna jak nam się zdawało.
Żałuję, że napisałam do Hobbita - Bogu ducha winnego temu, co się potem rozpętało - Pewnie nie zrobiłabym tego tydzień wcześniej, nie zrobiłabym, gdyby nie inne newsy na bednarszoku.
Chodziło mi tylko o to, o czym Stały Czytelnik pisze - o kulturę publicysty, o zwrócenie uwagi na formy i normy obyczajowe. To, że nie ma dobrych wzorow w prasie, nie oznacza, że nie mamy ich przestrzegać - ba, któż inny, jak nie my, nauczyciele i rodzice? Wiem, to walka z wiatrakami, ale...
Ogromną przykrość sprawia mi też zmiana tonu redaktorów, którzy pewnie zapomnieli, że w ubiegłym roku zaprosili mnie do udziału w Bednarszoku. Było mi miło - i nigdy z tego nie korzystałam, mając autentyczny szacunek dla swobody młodych ludzi - i darząc ich ogromnym kredytem zaufania. I Ludwik o tym doskonale wie, a przynajmniej wiedział, może zapomniał? Dziś Redaktorzy i młodzi Czytelnicy nie potrafią docenić tego, że zabieram głos jedynie w komentarzach, nie wtrącam się, co najwyżej wyrażam opinię, a w dodatku wystawiam się na ciosy podpisując imieniem i nazwiskiem. I nie robię tego przez nieuwagę. Istnieje coś takiego jak fair play - przynajmniej w moim świecie. Dlatego arogancki, agresywny i - przepraszam - po prostu głupi komentarz, podpisany Ludwik z 8.11, wprawił mnie w zażenowanie ale też, nie ukrywam, nieco rozśmieszył. Co za buta i pewność siebie! i jaka wiedza o życiu!
Serio: mogę zapewnić, że więcej się na Bednarszoku nie odezwę, bo nie chcę i nie potrafię rozmawiać językiem, jaki próbują narzucić mi wypowiedzi Ludwika z 8.11, czy anonimowych kwk, xy itp. Czytać też pewnie przestanę, bo po co?
Ewa K.
nadesłała Stokrotka dnia 11-11-2002
[tożsamość niepotwierdzona]aaslh hfgjdf bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
nadesłał kasper dnia 14-11-2002

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone