|
|
| Podobno ja mam wygląd | | by Guli & Lobelio [04.12.2003] | Na jednym z warszawskich osiedli odbywa się regularny atak na naszego kolegę, Alka Temkina. Nadał o tym w czwartek reportaż 1 Program Polskiego Radia. Alek jest prześladowany przez sąsiadów z osiedla. Na początku były wyzwiska – Żyd, Żydek jebany, potem anonimowe telefony z groźbami, rzucanie jajkami w okna mieszkania, aż pobicie. Wśród gróźb były – powtórzymy Oświęcim, złamiemy ci kark, powiesimy cię, a w bramie domu namalowano gwiazdę Dawida na szubienicy. Szykany dotyczą również całej rodziny Temkinów.
Nikt nie wie jak z tym sobie poradzić, proboszcz mówi, że „ma dużą parafię”, a prokuratura „nie widzi cech przestępstwa”.
W radiu usłyszeliśmy również komentarze Krysi Starczewskiej i Jasia Piotrusia, który mimo choroby dotarł do studia. Polskie Radio obiecało, że wróci do sprawy. | |
A radio jest głupie i zepsuło audycję.
[a więc Piotr Laskowski to Jaś Piotruś?...] nadesłał Jasiek dnia 04-12-2003, 22:05 | biedny alek, pamietam interwencje gazety wyborczej nic nie pomoglo..... ciekawe czy radio cos wskora. nienawidze naszego spoleczenstwa.... nadesłała ola dnia 05-12-2003, 00:26 | Czy grożenie śmiercią, a tym bardziej pobicie nie jest przestępstwem? Jeśli nie, to co muszą zrobić, żeby się nimi zainteresowała prokuratura?! nadesłał kometa dnia 05-12-2003, 08:02 | nic nie pomoze - moga sie tylko wyprowadzic. taka jest smutna prawda i nic tu nie pomoze. a i czy to pomoze nie wiadomo. chodzi mi oczywiscie o wyprowadzke w inne rejony miasta a nie do cieplego kraju gdzie wkrotce sezon na pomarancze. nadesłał frustre dnia 05-12-2003, 16:33 | Przestemstwem jest jak cię pobiją, jak nie to nie ma o czym mówić (tu nie wiem czy wstawić :) czy ;(, ale raczej odp. 2 :(). nadesłała sarmata dnia 05-12-2003, 16:49 | Czy grożenie śmiercią, a tym bardziej pobicie nie jest przestępstwem? Jeśli nie, to co muszą zrobić, żeby się nimi zainteresowała prokuratura?! nadesłał kometa dnia 05-12-2003, 17:38 | Ja mysle, ze polska prokuratura zadziala dopiero jak ALek zostanie (odpukac i wogóle) zabity, bo zazwyczaj dopiero to sklania ja do jakiegokolwiek działania. nadesłał Alek, trzymaj sie dnia 05-12-2003, 20:28 | Jejku, nie pisz nawet takich rzeczy!
Proszę, oto niemalowane drewno, dla tych wszystkich, którzy podobnie jak ja, odczuli naglą potrzebę odpukania:
![[niemalowane drewno]](http://www.gunslinger.com/wood.gif) nadesłał Ludwik dnia 05-12-2003, 21:50 | wstydzę się za "prawdziwych Polaków"
Alek nie daj się! nadesłał qwerty dnia 05-12-2003, 23:55 | puk puk nadesłał . dnia 07-12-2003, 14:06 | to bardzo smutna wiadomosc. swiadczy to o wysokim niewykrztalceniu naszego spoleczenstwa, i idiotyzmie pospolitych "blokowch chlopakow" alek nie daj sie, jestem z toba nadesłał Anulek dnia 08-12-2003, 20:14 | Latwo pisac ”nie daj sie”... nadesłała ola dnia 08-12-2003, 21:25 | trudno jest nam - tutejszym internetowym bednarszczakom - zrobic cokolwiek w tej sprawie... proponuje masowe wyrazenie poparcia dla alka i jego rodziny! choc odrobine otuchy. oczekuje gwaltownej reakcji naszego spoleczenstwa bednarskiego. nadesłał bartiii dnia 09-12-2003, 12:45 | Tylko gadacie, anonimowo na internetowym forum...co to da?? Zróbcie cos sensowneg!! Słowa na czyny!!!
Skin-Heads Against Racial Prejudice!!! Oi! nadesłał S.H.A.R.P. dnia 09-12-2003, 22:06 | Moim zdaniem nietolerancja wobec Alka (właściwie to głównie jego taty i ogólnie całej rodziny) nie bierze się stąd, że Alek jest Żydem (w audycji jeden z blokersów powiedział, że na początku to oni nawet o tym nie wiedzieli, tylko tak po prostu sobie krzyczeli, bo to obraźliwe), tylko z charakterystycznej "specyfiki" Temkinów, którzy zawsze wszystko chcą poprawiać, co może ludziom, tak mi się wydaje, czasami działać na nerwy. Nie mówię, że to źle, ale to czasami może być - wydawać się - zbędne i niepotzrebne strasznie.
A poza tym ludzie nie lubią jak se siedzą na ławeczce i rozrywają (widzę już jak fajnie się bawią i jak to zupełnie nikomu nie przeszkadza..)i nagle przychodzi jakiś starszy, dziwnie wyglądający pan (no tak jest) i krzyczy...
Wydaje mi się, że źródłem prześladowań Alka nie jest pochodzenie żydowskie. Ci ludzie nie nienawidzą Żydów, oni zwyczajnie niewiele o tym myślą, a przyczepic się zawsze jest fajnie.
To nie jest tak, że ja w jakikolwiek sposób usprarwiedliwiam "blokowych chłopaków", czy nie znoszę Alka (o nie!). Po prostu tak myślę. I nawet pewna Matylda przyznaje mi rację.
Bardzo lubię Alka i Matyldę.
[kolejny raz przepraszam za pośpiech i pisnie w pośpiechu (i za nadużywanie nawiasów)] nadesłał Jasiek dnia 11-12-2003, 19:35 | (Proszę, w takim (wspaniałym)komentarzu (!!!) można używać nawiasów do woli!!!)
{[]}
Aratcorien nadesłał Aratcorien dnia 11-12-2003, 20:14 | i tak właśnie jasiek wytłumaczył, czemu alka pobito. wszystko wreszcie jest jasne. nadesłał jehowiec dnia 12-12-2003, 18:33 | Uwaga: proszę każdego kto przeczyta tego posta o policzenie do dzeisięciu i wypicie szklanki wody zanim na niego odpowie. Nie znam problemu od środka, widziałam tylko reportaz na ten temat w tv,dlatego moja wypowiedź ma raczej znaczenie ogólne. Jest na świecie mnósto głupich kolesi którzy nie maja co robic więc znajduja sobie kogos nad kim się znęcają. Nie obchodzi ich, czy ten ktoś jest Żydem, gejem, Japończykiem czy w ogóle jest inny, chociaż jeśli jest, to tym lepiej, bo łatwiej się do niego przyczepić. Tak! to jest złe i należy z tym walczyc, ale może nie warto przekladać tego na ideologię odmienności religijnej czy rasowej. Robicie z tego wielki spór światopogladowy, a może wystarczyłoby coś rzeczywiście ZROBIĆ - znaleźć sposób na spacyfikowanie tych kolesiów na przykład, zamiast unosić się i afiszować z własna 'tolerancyjną' postawą. nadesłała Zuzia dnia 15-12-2003, 21:06 | Po pierwsze, jehowiec, wypadałoby się pod tego typu atakiem podpisać oficjalną ksywką.
Po drugie, mnie też po przeczytaniu tego newsa męczyło poczucie, że coś tu jest nie tak, ale nie czułam się wystarczająco kompetentna, aby zabrać głos. Jasiek to zrobił. Co zyskał? Bluzgi od zainteresowanych. W porządku, międlijmy dalej frazesy o nietolerancji i uznajmy, że najbardziej winny jest Jasiek... jeśli komuś miałoby to pomóc. nadesłał Pieniądz dnia 15-12-2003, 21:06 | W związku z kontrowersjami i rozmową z Alkiem muszę poprawić swój komentarz.
Alek mówi, że większość ludzi, z którymi rozmawiał odniosła wrazenie, że próbuję usprawiedliwić prześladowców Alka i zmniejszyć rangę sytuacji i sprowadzić ją do zwykłej sąsiedzkiej sprzeczki. Tak NIE JEST, choć może nieco niefortunnie sformułowalem swoje myśli znów. Uważam, że ci ludzie dopuszczają się okropnego i właściwie nieludzkiego zachownia (patos, patos:( ), głupiego i debilnego (nawet jeśli po prostu zuoełnie nie myślą - a tak właśnie sądzę - to i tak nie jest to żadnym, najdrobniejszym, usprawiedliwieniem). Wyrażam oburzenie, żeby było jasne. Właśnie, w żaden sposób nie usprawiedliwiam nikogo. Tylko próbuję wyjaśnić pewną część powodów tak okropnych zachowań.
Znam trochę takich ludzi, bo chodziłem do "dresiarskich" podstawówek i mieszkam w blokowisku.
Nadal jednak uważam, że jednym z powodów prześladowań Alka jest po prostu charakterystyczność zachowań i sposobu wyglądania (nie wyglądu) rodziny Temkinów i zastanawiam się poważnie czy to przypadkiem nie jest głównym powodem.
Acha, muszę jeszcze dodać, że Matylda mówi, że nie przyznaje mi racji we wszystkim tym, co piszę, tym razem to była moja nadinterpretacja, przepraszam.
[boję się, bo muszę uważać na każde słowo, żeby sie znów nie narazić na taką trudną i w zasadzie nieprzyjemną rozmowę z Alkiem, który wszyściusieńko (często nad-)interpretuje] nadesłał Jasiek [Wasilewski] dnia 15-12-2003, 21:08 | Nie, to nie były bluzgi. W każdym razie ja nie słyszałem. A jeśli były, to pewnie spowodowane niezrozumieniem mojego komentarza spowodowanym z kolei niejasnym pisaniem przezemnie. nadesłał Jasiek [Wasilewski] dnia 15-12-2003, 21:10 | Przepraszam. Skrót myślowy. Sytuacja jest strasznie napięta, mam wrażenie :/ nadesłał Pieniądz dnia 15-12-2003, 22:16 | nie ksywa jest istotna, ale treść postu. jasiek: dzięki za wyjaśnienie. nadesłał jehowiec dnia 16-12-2003, 18:10 | O, widze że Klan Temkinów potrzebuje trochę rozgłosu, tworząc mit o wielkich prześladowaniach... Faktycznie zawsze kiedy widzę Alka chodzi on z podbitymi oczami, widziąc niemal tyle, ile słyszy jego tata.
Wszyscy są przeciwko Klanowi Temkinów. Klan Temkinów jest osaczony, prześladowyny.. Biedny ten nasz Alek.. nadesłał kakakakoon dnia 16-12-2003, 18:49 | panie i panowie...
TEMKIN SHOW! nadesłał kakakakoon dnia 16-12-2003, 18:50 | a tak na serio to większymi prześladowaniami mówgłbym nazwać coś co często dotyka przeciętnego warszawskiego spacerowicza, czyli kradzieże uliczne, dokonywane przez młodych typków. Dostejemy w ten sposób znacznie częściej i mocniej w buzie. Jednakże w obu przypadkach, tak w Temkin Show jak i w ulicznych kradzieżach nie widać jednoznacznie przejawów niechęci rasowej, czy wyznaniowej. Wydaje mi się że to wypaczenie Temkina Seniora i jego naturalna skłonność do SHOW buduje całą tę aferę a nie rzeczywiste powody. Znam trochę Temkina Seniora, jest to człowiek który gdy bywa w szkole przy*****la się absolutnie do wszystkiego, do normalnych rzeczy(!!), widząc w tym zagrożenie dla swojego syna.
Oczywiście nie mówie że nic się nie dzieje. Ktoś rzeczywiście rzucił Klanowi Temkinów w okno i tak dalej ale żeby od razu robić z tego aferę do tv radia i gazet i stawiać się w sytuacji biednych, osaczonych i narażonych na utratę życia?... Bardziej jesteśmy na nią narażeni idąc o godz18 ulicą w centrum Warszawy. (Własną buzią mogę poświadczyć iż obito mi ją znacznie więcej razy niż obito buzię Alkowi) nadesłał kakakakoon dnia 16-12-2003, 19:08 | Nie, nie. Bo jeśli cię biją, to to jest normalne zachowanie w mieście, ale jeśli biją cię i mówią, że to dlatego, ze jesteś Żyd, to jest już niesamowicie chore.
Ale z tym nakrecaniem i robieniem afer, to troszkę masz rację. Tylko jakieś to obraźliwe trochę. "widziąc niemal tyle, ile słyszy jego tata". Sorry, ale jeśli nawet masz trochę racji, to powinno mi się nie chcieć nawet skomentować twój komentarz (?:).
To jest właśnie przykład jakie reakcje wzbudza rodzina Temkinów (strasznie to kiepsko brzmi, więc dodam, że oni zazwyczaj mają rację, tylko strasznie trudno ich ideały wprowadzić w życie). nadesłał Jasiek dnia 16-12-2003, 19:49 | To jest trochę tak, ze Temkinowie wymyślają problemy których nie ma i przez to ściągają na siebie prawdziwe problemy, w ktorych prawdziwość nikt już nie chce wierzyć. [ja wierzę...]
Ale chyba za daleko zaszła nasza dyskusja. nadesłał Jasiek dnia 16-12-2003, 19:53 | ...no właśnie. Bardzo wiele ciekawych i czasem mądrych rzeczy tu można spotkać. Radzę każdemu zainteresowanemu się spokojnie wczytać, z zimną krwią przeanalizować te komentarze i wyciągnąć z tego DLA SIEBIE pożytek. Nawet, jeśli nie ze wszystkim się zgadza, to spróbować nie walczyć z głupotami, a przyjąć prawdę jaka się niewątpliwie pośród niektórych kryje.
Jeszcze do ostatnich komentarzy: myślę, że ton wypowiedzi kakakakoona zdecydowanie jest niestosowny, ZDECYDOWANIE. Po co pisać tak i takie rzeczy? A kilka słów prawdy ginie tu pod nawałem niesłusznego grubiaństwa.
Do Jaśka (ileż rozważnych rzeczy napisałeś!) absolutnie nie mogę się zgodzić z tym: "Nie, nie. Bo jeśli cię biją, to to jest normalne zachowanie w mieście, ale jeśli biją cię i mówią, że to dlatego, ze jesteś Żyd, to jest już niesamowicie chore.
". Jak ktoś kogoś bije na ulicy TO JEST TO CHORE bez żadnych wątpliwości. A jak podaje GŁUPI I CHORY POWÓD to jest to nie tylko chore ale i głupie (jakby niby wcześniej było mądre;-p ). Nie nie nie proszę takich rozróżnień nie wprowadzać.
A rodzinie Państwa Temkinów życzę jak najlepiej. Tak prawdziwie. Wielowymiarowo. Naprawdę. nadesłał Żanek dnia 16-12-2003, 20:33 | Mam nadzieję, że Żanek się nie obrazi, jeśli złożę uroczysty podpis pod tym, co następuje:
"Zgadzam się z Żankowym komentarzem".
Jasiek
;) A szczególnie z "ileż rozważnych rzeczy napisałeś!" :-)
Dobranoc. nadesłał Jasiek dnia 16-12-2003, 21:38 | "smacznego!" - rzekła Matylda.
:-) nadesłał Żanek dnia 16-12-2003, 22:18 | chociaż Rodzina Temkinów bywa niekonwencjonalna, chociaż przed rozmową z Matyldą należy czekać, aż Alek z nią "połączy", chociaż, gdy dzwonię i Alek dowieduje się, że to ja słysze w tle "aaaaaaa!!! to ania gumowska!", chociaż z wieloma myślami Matyldy i jej Rodziny się nie zgadzam, chociaż ich idealistyczne poglądy, które nie przypadają mi zawsze do gustu... szanuję Klan Temkinów i podziwiam za determinację i tkwienie w miejscu.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ALKU!!!
nadesłała gum dnia 17-12-2003, 08:58 | Jaśku [Wasilewski]! nie przypuszczałam, że aż tak dobrze znasz Matyldę i jej Rodzinkę! jestem pełna podziwu dla całkiem trafnych wniosków, które wyciągasz z rozmów z Matyldą, Alkiem czy Panem Temkinem. :-)
nadesłała gum dnia 17-12-2003, 09:01 | Nie życzę, aby w przyszłości na łamach BednarSzok w jakimkolwiek kontekście, dobrym czy złym, kiedykolwiek pojawiało się moje nazwisko, aby sobie gębę nim wycierano. Dlatego też, mimo nacisków dyrekcji, mam duże opory nawet przed wyrażeniem zgody na publiczne wystąpienia w szkole mojej córki (artystyczne wystąpienia).
Proszę o wybaczenie życzliwe mi osoby z powodu tego co powiem: widać wyraźnie, że BednarSzok pełni rolę śmietnika, a także czasami rynsztoku. Nie może być inaczej skoro można niewybrednie, po chamsku, atakować z ukrycia (bez podawania nazwiska). Zawsze uważałem, że rezygnacja z wydawania gazety szkolnej i przejście na formułę gazetki internetowej z nieuniknionym bełkotem, z zaledwie dwuzdaniowymi wypowiedziami lub też nieprzemyślanymi, niedbałymi na poziomie SMS-ów i tchórzliwym ukrywaniem swoich nazwisk jest świadectwem gwałtownego obniżenia poziomu, a nawet jeszcze czegoś gorszego. Zawsze też uważałem, że zgoda redaktorów gazetki internetowej na wypowiedzi bez podawania nazwiska uczy tchórzostwa, prowadzi do demoralizacji i do nadużyć.
Do audycji doszło nie z mojej inicjatywy, ale na skutek starań kierownictwa I programu Polskiego Radia. I jak to już stało się zwyczajem mediów nie przedstawiono zainteresowanym (czyli w tym przypadku mnie) ostatecznego kształtu audycji. Miała ona skoncentrować się nie na prywatnym aspekcie naszych losów, lecz Redaktorzy wybrali inną koncepcję zgodnie z duchem dzisiejszych czasów, właśnie taki BednarSzok na fonii, czyli wprowadzenie przypadkowych głosów radiosłuchaczy i zarazem obcięcie, pominięcie naszych wypowiedzi oraz informacji, na których nam najbardziej zależało: o absolutnej bierności, obojętności i tchórzliwości środowiska sąsiedzkiego, o cynizmie władz spółdzielni, przyzwalająco milczących wobec prześladowań (na żądanie oficjalnego ustosunkowania się władz wobec wydarzeń kazano nam pisać specjalne podanie, z ewentualnością jego rozpatrzenia). Obcięto nam także informacje o bezczynności policji, w zasadzie wszystko co dotyczy przerażającego obrazu społecznego tła tych wydarzeń. Redaktorzy wybrali, jak już powiedziałem opcję „BednarSzokową” – minimalizację istotnych informacji i zamiast nich puszczenie ple-ple-ple radiosłuchaczy, z którego jak zwykle niewiele wynika. Oprócz tego dopuścili się świństwa cytując wydumane, kłamliwe opowiastki tych cynicznych dwudziestolatków na mój temat i nie dopuszczając moich sprostowań w trakcie audycji.
Nam bardziej chodziło nie o Temkinów, lecz o Polskę. Nam chodziło przede wszystkim o to, że są możliwe i dopuszczalne w Polsce bezkarne, jawne, zuchwałe okrzyki głoszące akceptację ludobójstwa, Oświęcimia, Jedwabnego, zagłady Żydów. Nam chodziło o narastającą mierność, bierność i nijakość ogromnych środowisk w Polsce, zainteresowanych wyłącznie kasą, zakupami w supermarkecie i oglądaniem seriali w telewizji i zarazem absolutnie obojętnych na prześladowanie i krzywdę osób z najbliższego otoczenia. Chodziło o podobnie tragiczne zdarzenia, które są znakiem firmowym dzisiejszej Polski – np. napadanie nawet pojedynczych już osób na kobiety stojące na przystankach w obecności tłumu ludzi, w tym rosłych, młodych mężczyzn.
To co zaprezentowano w BednarSzoku przeraża mnie. Bo jeśli do takiego Jana Wasilewskiego, podobno bardzo inteligentnego i rzekomo wrażliwego człowieka nie dociera właściwy sens sytuacji, w której kilkunastoosobowa grupa wyrośniętych dwudziestoletnich byczków, każdy przerastający mnie co najmniej o głowę wrzeszczy w dzień w dzień za każdym razem gdy wychodzę lub wchodzę do domu (wiosną i latem gdy siedzą na ławkach naprzeciw wejścia do mojej klatki) do mnie posiwiałego, z widocznym inwalidztwem, z dobrze im znanym życiorysem dzięki „Gazecie Wyborczej” (z ciężkimi przejściami w przeszłości – chociażby 9-letni pobyt na Syberii, nie mówiąc już o innych przejściach) – „Ty Żydzie jebany, Jude raus, do gazu, powtórzymy Oświęcim”, to już naprawdę czas umierać. Jeżeli Jan Wasilewski nie widzi w tym sadyzmu, braku jakiegokolwiek choć poczucia honoru (jest tych osiłków przecież kilkunastu, czasami kilkudziesięciu), cynizmu (nie puścili mi w audycji rozmowy z młodym sąsiadem: ja do niego, że to brak honoru tak w kilkudziesięciu na jednego, bezbronnego, a on na to: taki już jest świat; po czym okazało się że jest to jeden z prowodyrów, liderów tej grupy), jeżeli Jan Wasilewski nie widzi w tym zwyrodnienia, to szkoła na Bednarskiej nie jest już potrzebna.
Zamieszczenie w BednarSzoku obraźliwych, uwłaczających mi pseudorozważań na temat przyczyn zaistniałej na osiedlu sytuacji wskazuje na jakąś ślepotę – niechęć do zauważania bezinteresownego zła w czystej postaci, dla którego oprócz podłości i zwyrodnienia nie ma żadnej przyczyny. Mało wam informacji na ten temat w prasie i w innych massmediach? Czy napisy na murach Ursynowa „Zabij Żyda” lub rozboje w biały dzień mają oprócz ewidentnego zła jakiekolwiek inne uzasadnienie? Nie mam siły też tłumaczyć Wam znaczenia i wagi tego typu wydarzeń, jak na naszym osiedlu, powinni to zrobić Wasi nauczyciele i wychowawcy (jeżeli to potrafią).
Czy naprawdę tak już wam brak wyobraźni i wrażliwości, że nie zauważacie, iż nasza sytuacja da się jednak w sensie społecznym porównać z pobiciem kogoś, a nawet z pchnięciem nożem. Przecież prześladowanie nas odbywa się w zamkniętym kręgu, nie na ulicy (w przypadkowym miejscu), lecz na osiedlu, zawsze w tym samym miejscu, gdzie tych zwyrodniałych młodzieńców znają nie tylko ich rodzice... Wyobraźcie sobie odpowiednio podobną sytuację w szkole – np. rodzeństwo bez powodu jest nieustannie zaszczuwane przez dużą grupę osób, wyśmiewane, poniżane i upokarzane z okrzykami, że trzeba się z nimi rozprawić i powiesić i jednocześnie spotyka się to z absolutną obojętnością otoczenia, w tym przede wszystkim nauczycieli. Jesteście gotowi zaakceptować tę sytuację?
nadesłał Eugeniusz Temkin dnia 18-12-2003, 12:11 | Wszystkie osoby, które miały do powiedzenia coś ważnego są doskonale znane społeczności szkolnej, a te, które nie są, podały swoje nazwisko. Jakby to miało jakieś znaczenie... A nazywanie ludzi tchórzami to nie jest dobry argument w dyskusji.
I proszę pana, żeby pan nie czepiał się Bednarszoku, który miał wiele wspólnego z tym, co napisaliśmy (Pieniądz, Ania Gum Gum, Żanek, Zuzia i ja, jak wiadomo najbardziej chamskie osoby w szkole).
Jako formę swojego komentarza wybrałem cytowanie komentarzy Eugeniusza Temkina. Jeśli nie oddają one w pełni tego, co Pan Temkin chciał powiedzieć, nalezy przeczytać odpowiedni fragment wypowiedzi Pana Temkina. Po większości cytatów nie ma moich komentarzy, bo nie uznałem tego za potrzebne. Wszystkie słowa w kwadratowych nawiasach w środku wypowiedzi Pana Temkina są mojego autorstwa.
"aby sobie gębę nim wycierano."
"mam duże opory nawet przed wyrażeniem zgody na publiczne wystąpienia w szkole mojej córki (artystyczne wystąpienia)."
"widać wyraźnie, że BednarSzok pełni rolę śmietnika, a także czasami rynsztoku."
"niewybrednie, po chamsku, atakować z ukrycia"
"formułę gazetki internetowej z nieuniknionym bełkotem, z zaledwie dwuzdaniowymi wypowiedziami lub też nieprzemyślanymi, niedbałymi na poziomie SMS-ów i tchórzliwym ukrywaniem swoich nazwisk jest świadectwem gwałtownego obniżenia poziomu, a nawet jeszcze czegoś gorszego."
"zgoda redaktorów gazetki internetowej na wypowiedzi bez podawania nazwiska uczy tchórzostwa, prowadzi do demoralizacji i do nadużyć."
"Do audycji doszło nie z mojej inicjatywy, ale na skutek starań kierownictwa I programu Polskiego Radia. I jak to już stało się zwyczajem mediów nie przedstawiono zainteresowanym (czyli w tym przypadku mnie) ostatecznego kształtu audycji." Tak, to nawet mi się nie podoba. Moim zdaniem to jest bardzo kiepski styl uprawiania dziennikarsta.
"właśnie taki BednarSzok na fonii" czyli wprowadzenie przypadkowych głosów radiosłuchaczy i zarazem obcięcie, pominięcie naszych wypowiedzi oraz informacji, na których nam najbardziej zależało"
"o absolutnej bierności, obojętności i tchórzliwości środowiska sąsiedzkiego, o cynizmie władz spółdzielni, przyzwalająco milczących wobec prześladowań (...). Obcięto nam [nam?] także informacje o bezczynności policji, w zasadzie wszystko co dotyczy przerażającego obrazu społecznego tła tych wydarzeń." Tak, rzeczywiście, to jest niezwykle przerażające - obserwować kompletną obojętność.
"opcję „BednarSzokową” – minimalizację istotnych informacji i zamiast nich puszczenie ple-ple-ple radiosłuchaczy, z którego jak zwykle niewiele wynika."
"Nam bardziej chodziło nie o Temkinów, lecz o Polskę. Nam chodziło przede wszystkim o to, że są możliwe i dopuszczalne w Polsce bezkarne, jawne, zuchwałe okrzyki głoszące akceptację ludobójstwa, Oświęcimia, Jedwabnego, zagłady Żydów. Nam chodziło o narastającą mierność, bierność i nijakość ogromnych środowisk w Polsce, zainteresowanych wyłącznie [??] kasą, zakupami w supermarkecie i oglądaniem seriali w telewizji i zarazem absolutnie obojętnych na prześladowanie i krzywdę osób z najbliższego otoczenia." A my mówiliśmy o zupełnie czym innym.
"Chodziło o podobnie tragiczne zdarzenia, które są znakiem firmowym dzisiejszej [!] Polski – np. napadanie nawet pojedynczych już osób na kobiety stojące na przystankach w obecności tłumu ludzi, w tym rosłych, młodych mężczyzn."
"Bo jeśli do takiego Jana Wasilewskiego, podobno bardzo inteligentnego i rzekomo wrażliwego człowieka nie dociera właściwy sens sytuacji, w której kilkunastoosobowa grupa wyrośniętych dwudziestoletnich byczków, każdy przerastający mnie co najmniej o głowę wrzeszczy w dzień w dzień za każdym razem gdy wychodzę lub wchodzę do domu (wiosną i latem gdy siedzą na ławkach naprzeciw wejścia do mojej klatki) do mnie posiwiałego, z widocznym inwalidztwem, z dobrze im znanym życiorysem dzięki „Gazecie Wyborczej” (z ciężkimi przejściami w przeszłości – chociażby 9-letni pobyt na Syberii, nie mówiąc już o innych przejściach) – „Ty Żydzie jebany, Jude raus, do gazu, powtórzymy Oświęcim”, to już naprawdę czas umierać. Jeżeli Jan Wasilewski nie widzi w tym sadyzmu, braku jakiegokolwiek choć poczucia honoru [poczucia honoru nie zamierzam widzieć i nie zależy mi na tym, nie uznaję honoru jako wartości] (jest tych osiłków przecież kilkunastu, czasami kilkudziesięciu), cynizmu (nie puścili mi w audycji rozmowy z młodym sąsiadem: ja do niego, że to brak honoru tak w kilkudziesięciu na jednego, bezbronnego, a on na to: taki już jest świat; po czym okazało się że jest to jeden z prowodyrów, liderów tej grupy), jeżeli Jan Wasilewski nie widzi w tym zwyrodnienia, to szkoła na Bednarskiej nie jest już potrzebna." Dziękuję. Przymuję jako komplement i cieszę się, że wystarczyło tylko dwa i pół roku, żeby szkoła na Bednarskiej wykształciłą mnie odpowiednio.
Błagam, niech pan nie traktuje mnie jak kretyna i nie żąda odemnie, żebym uważał tak jak pan (bo w przeciwnym razie uzna mnie pan za już skończonego kretyna).
"obraźliwych, uwłaczających mi pseudorozważań na temat przyczyn zaistniałej na osiedlu sytuacji"
"bezinteresownego zła w czystej postaci, dla którego oprócz podłości i zwyrodnienia nie ma żadnej przyczyny." Jak widać (z rozmów na Rasyzńskiej wynika to samo, z nauczycielem też rozmawiałem) prezetnowany przezemnie punkt widzenia jest dość szeroko podzielany. Oczywiście NIKT nie mówi, że bezinteresowne, czyste zło nie jest jednym z powodów).
"Mało wam informacji na ten temat w prasie i w innych massmediach? Czy napisy na murach Ursynowa „Zabij Żyda” lub rozboje w biały dzień mają oprócz ewidentnego zła jakiekolwiek inne uzasadnienie?" Chciałbym się dowiedzieć co to znaczy "ewidentne zło".
"powinni to [tłumaczyć nam "znaczenia i wagi tego typu wydarzeń, jak na naszym osiedlu"], zrobić Wasi nauczyciele i wychowawcy (jeżeli to potrafią)."
"Czy naprawdę tak już wam brak wyobraźni i wrażliwości"
"że nie zauważacie, iż nasza sytuacja da się jednak w sensie społecznym porównać z pobiciem kogoś, a nawet z pchnięciem nożem. Przecież prześladowanie nas odbywa się w zamkniętym kręgu, nie na ulicy (w przypadkowym miejscu), lecz na osiedlu, zawsze w tym samym miejscu, gdzie tych zwyrodniałych młodzieńców znają nie tylko ich rodzice... Wyobraźcie sobie odpowiednio podobną sytuację w szkole – np. rodzeństwo bez powodu [bez mądrego, czy choćby niedebilnego, powodu] jest nieustannie zaszczuwane przez dużą grupę osób, wyśmiewane, poniżane i upokarzane z okrzykami, że trzeba się z nimi rozprawić i powiesić i jednocześnie spotyka się to z absolutną obojętnością otoczenia, w tym przede wszystkim nauczycieli. Jesteście gotowi zaakceptować tę sytuację?" Nie, ale nie znajdujemy dla niej tylko jedego wytłumaczenia, widzimy także wytłumaczenia niewygodne dla ofiar.
Na koniec odeślę do swoich poprzednich komentarzy, głównie w sprawie "niepojmowania istoty sprawy". nadesłał Jasiek Wasilewski, ech dnia 18-12-2003, 19:25 | 1.prowadzenie praktyk dyskryminujacych jest nielegalne
2.pobicie takze jest karalne
3.grozenie smiercia TEZ jest karalne.
Jezeli prokuratura nie widzi w tym problemu to chyba sama ze sobą powinna zrobic "lekki" porządek. 3 prawa zostały złamane i za te 3 prawa Ci ludzie powinni być sądzeni.
Alek&Matylda, może to zabrzmi banalnie, ale życzę wam aby jak najszybciej te przykre momenty waszego życia przeminęły. ... nadesłała kropka dnia 19-12-2003, 00:02 | kakakakoon- widzę, że nie zbyt rozumiesz powagę sytuacji. Chyba nigdy nie stanąłeś oko w oko z rasizmem, nazizmem albo dyskryminacją. Z twoich wypowiedzi łatwo można wywnioskować że gdybyś spotkał takich ludzi to zaamiast "zwrócić im uwagi" przyłączyłbyś się do nich. To bynajmniej nie jest rozumowanie godne człowieka. nadesłał karo dnia 19-12-2003, 00:31 | Bardzo, bardzo mi przykro, że Pan Temkin tak nieuprzejmie się wypowiedział. Racje w sporze o "blokowych chłopców" są dla mnie zupełnie oczywiste, ale nic nie czyni w mych oczach sprawiedliwymi słów Pana Temkina. Dlaczego atakuje Pan najzacieklej właśnie tych, którzy Panu dobrze życzą? Dlaczego tak kategorycznie osądza Pan innych ludzi? Skąd ta wyniosłość, która pozwala Panu tak o nich mówić? Być może cała nasza dyskusja jest nie na miejscu, proszę więc nie dziwić się mojemu tonowi.
Nie wiem, czy wszyscy mamy tu tego świadomość, ale komentarz Taty Alka i Matyldy jest jak najbardziej aktem agresji. Tak pod adresem "zwymyślanych" oprawców, jak i wszystkiego i wszystkich innych, od całego społeczeństwa przez mechanizmy "naszych czasów" po tych ludzi, którzy odważyli się ze szczerego serca powiedzieć nie tylko: "Biedna Matylda", "Cóż za tragedia", "Jakież to chamstwo, zło i wynaturzenie", ale także to, o czym nikt nie odważył się powiedzieć. Nie możemy mówić o niezauważaniu "bezinteresownego zła w czystej postaci, dla którego oprócz podłości i zwyrodnienia nie ma żadnej przyczyny", bo to nonsens. I jakkolwiek nieprzerwanie solidaryzuję się z pp Temkinami, nie zmilczę: tak nie można mówić o ludziach. ANI "ŻYD" NIE JEST GORSZY, ANI "TEMKIN" NIE JEST GORSZY, ANI "DRESIARZ" NIE JEST GORSZY. On, błądzi, on dopuszcza się zbrodni, ale nie jest bezdusznym czymś II kategorii ze względu na swoje postępki i tylko Bogu zostawić można osądzanie jego ISTOTY.
Brzmi to źle? Może. Najlepiej bedzie powiedzieć "oo następny wróg Temkinów. Usprawiedliwia bestialstwo". Mówcie co chcecie, jeśli na prawdzie i uczciwości zależy wam mniej niż na rozgłosie i pogłębianiu swojej roli ofiary. Bardzo mi przykro z powodu Jaśka, którego potraktowano tu haniebnie. W dodatku ciekaw jestem po co?
Jaki jest efekt komentarza Pana Eugeniusza?
Jasiek, dotknięty zapewne srodze odpowiada już niezbyt pzyjaźnie, bo jak mógłby inaczej? (tylko machnąć ręką). Jakiśtam Żanek, powodowany wewnętrznym imperatywem wręcz MORALNYM, pisze cośtam, co jest w swym wydźwięku niby-wrogie postawie Pana Temkina. I co? O to chodziło? Bo ręczę, że Jasiek, a już na pewno nie Żanek, którym jestem, nie przestał być przyjazny i gotowy do udzielenia wszelkiej pomocy pp Temkinom.
Proszę, SZANUJMY DRUGICH LUDZI, bo tylko nieliczni nieszanowani będą szacunkiem darzyć nas. nadesłał Żanek (Jan Wawrzyniec Czarnecki) dnia 19-12-2003, 00:51 | zawiodłam sie. to pierwsza mysl,która przychodzi mi do głowy po przeczytaniu komentarza Pana Eugeniusza Temkina (by nie napisać "pana Temkina", gdyż Tata Matyldy wydaje sie być takim zwrotem obużony). Dlaczego zawiedziona? bo nie widzę konsekwencji, która dotychczas nierozłącznie kojarzyła mi się z Państwem Temkin. Brak konsekwencji nie w wyborze dania obiadowego, lecz w głoszeniu własnych poglądów, w które wydaje się Pan szczerze wierzyć, Panie Eugeniuszu. Walka z chamstwem i dyskryminacją?!!! GDZIE?! JAK?! Upokarzając i obrażając Jasia Wasilewskiego, któremu, proszę mi wierzyć, Matylda jest bardzo droga. Przecież niedawno zarzekał się Pan, że chamsta nie znosi i tolerowac nie będzie! A czym jest ten sarkazm, którym przepełniony jest Pański komentarz? Czym pogarda (TAK, to właśnie to słowo), z którą wypowiada się Pan o Jaśku? Czy Pan miał w ogóle przyjemność z nim rozmawiać? prowadzić zwykłą, przelotną rozmowę? Ton Pańskiego komentarza zniża Pana do poziomu serwisu informacyjnego, który tak Pan krytykuje (BednarSzoku). I muszę przyznać, że wszelkie zabiegi stylistyczne, których dopuszcza się Pan pisząc "Wam, Nam, Wy"- wszystko wielką literą- aż biją sztucznością. ironią? Nie wiem, czym MY (Jasiek Wasilewski, Janek Czarnecki i Ania Gumowska) zasłuzyliśmy sobie na takie traktowanie. Proszę wierzyć, że Matyldzie jestem bardzo przychylna i cenię sobie znajomość z nią. Pewna jestem, że Jaśki też. chętnie Matyldzie pomagamy w czynnościach tak prozaicznych, jak nauka, jak i poważnijszych problemach, z którymi niewątpliwie boryka się każdy z nas. Pozostaje Panu tylko WIARA w to, co piszę, bo słowami prawdy i logicznymi argumentami juz dawno przestał się Pan przejmować.
Myślę, że powinien się Pan cieszyć, że Pańskie Dzieci mają w tej "niepotrzebnej" szkole (którą, swoja drogą, UWIELBIAM) wielu przyjażnie im nastawionych ludzi. moze przyjaciół.
Radzę otworzyć oczy i wyjść poza ursynowskie podwórko wrogich Pańskiej Rodzinie dresów .
choć lat nie mam wiele, wiem, że są TU inni, zycziwi i ciepli LUDZIE.
I życzę Panu, wszystkim Temkinom, takich jak najwięcej.
pozdrawiam PRZEDświątecznie
Anna Maria Gumowska (Ania Gum Gum) nadesłała Anna Maria Gumowska (gum) dnia 19-12-2003, 02:12 | [Anno Mario: Nie przeszadzaj z tą drogością Matyldy, co? :-)]
Nie czuję się aż tak dotknięty, jak mówi, Żanek, jednak rzeczywiście jest mi bardzo przykro słyszeć takie słowa od osoby od której spodziewałem się poważnego głosu w dyskusji. nadesłał Jasiek dnia 19-12-2003, 07:56 | "Być może cała nasza dyskusja jest nie na miejscu" napisał Żanek. Wydaje mi się, że dosyc bezmyslnie postąpił Lobelio, zamieszczając na forum tego newsa. Co chciał w ten sposób osiagnać? Niewiem - i chyba (takie odnoszę wrażenie po poście p. Temkina) należałoby ją (dyskusję) zakończyć, bo zmierza ona nieuchronnie w kierunku wzajemnego obrażanie się i powiększenia się grupy osób jemu(p. Temkinowi) nieprzychylnych. nadesłała Zuzia Asia Reszetko dnia 19-12-2003, 18:32 | Umiesczając niusy nie chce się chyba nic osiągać zazwyczaj. Chodzilo o poinformowanie, tak po prostu. A to jak my dyskutujemy to już zupełnie inna sprawa...
Jak na razie ja kończę dyskusję.
Chyba, że pojawi się jakiś bardzo ciekawy głos, na który będę bardzo chciał odpowiedzieć. nadesłał Jasiek dnia 19-12-2003, 18:37 | Panie Temkin, po raz kolejny mnie Pan zawiódł.
Nie zamierzam umniejszać krzywdy, jakiej Pana rodzina doświadcza. Zresztą potrafię zrozumieć tą sytuację i rozumiem związany z tym żal i złość.
Ale podejrzewam, że i moją wypowiedź potraktuje Pan tak jak poprzednie- jako atak na własną osobę. Bo tak Pan przecież ich potraktował, prawda? I uważam, że jest to reakcja przesadzona. Nikt tu sobie, pozwole sobie zacytowac, "gęby" Pana nazwiskiem nie "wycierał". Jest to rozmowa o problemie, który się pojawił i do tej rozmowy MAMY PRAWO. A, że dotyczy ona akurat Pańskiej rodziny... Zresztą- żadne zdecydowanie negatywne zdanie tutaj na temat rodziny Temkinów nie padło.
Wydaje mi się, że to, co Pana najbardziej oburzyło, to to, że ktoś ośmielił się jeszcze wtrącić tu i ówdzie jakieś słowa krytyki na Pański temat. Uważam, że każdy człowiek powinien umieć przyjąc krytykę... tym bardziej kiedy jest dorosły i ma za sobą wiele doświadczeń. No i jeżeli komuś się dzieje krzywda, to nie znaczy od razu, że nie wolno mu już nic wytknąć. Nieprawdaż?
Aha, i napisał Pan, że nasz szkoła "nie jest potrzebna, skoro pan Wasilewski nie widzi w całej sytuacji zwyrodnienia". Widzi. Cała reszta też widzi. Ale każda sytuacja zawsze ma jakieś przyczyny. Wszyscy starali się do niej dojść. Do tego też mamy prawo. I chyba zauważył Pan oddając swoje dzieci do naszej szkoły, że tutaj właśnie każda dyskusja może mieć miejsce, jeśli jest prowadzona na poziomie. Przypuszczam nawet, że właśnie między innymi dlatego wybrał Pan Bednarską. Tutaj się rozmawia- na każdy temat. Niech więc Pana nie dziwi, że na TEN temat także się rozmawia...
No i nie rozumiem, dlaczego nie chce Pan pozwalać występować Matyldzie. Nijak nie mogę tego zrozumieć! Dlaczego...???
Na koniec pragnę dodać, że Alka i Matyldę lubię, nic do nich nie mam i nigdy się z nimi o nic nie pokłóciłam.
Te powyższe słowa są więc skierowane tylko do Pana osoby.
Z poważaniem, nadesłała Natalia Dobber dnia 19-12-2003, 21:39 | Jaśku: oczywiście że newsy służą zwykle tylko poinformowaniu o czymś. Ale to nie jest taki zwyczajny news - ja osobiście z pięć razy bym się zastanawiała, czy go wysłać, i myślała nad każdym przecinkiem. Interesuje mnie już tylko, czy Pan Eugeniusz Temkin ustosunkuje się jakoś do tych licznych replik?...
Pozdrawiam,
Pieniądz
(podoba mi się ta akcja z likwidacją naszej perfidnej anonimimowości;) nadesłała Olga Agnieszka Pieniążek dnia 19-12-2003, 23:02 | Ja się czuję pomszczony;-)
"Biegnie, biegnie łoś
ma przypięte coś
ma przypiętą na ogonie
informację, że to koniec."
:-) nadesłał Jasiek dnia 20-12-2003, 10:24 | Zuziu, nie każdego dnia pierwszy program Polskiego Radia poświęca w najlepszym czasie antenowym godzinną audycję o jednym z uczniów naszej szkoły, a kilka dni później trzygodzinny nocny maraton z udziałem Magdy Środy, ks. Michała Czajkowskiego i kilku innych autorytetów. Nie zgadzam się na żadne - "ciszej nad tą trumną". nadesłał Andrzej Lobelio Kozicki dnia 20-12-2003, 16:00 | Patrząc na naszą dyskusję po wypowiedzi pana Eugeniusza Temkina zauważyłam, że udało mu się osiągnąć jedno: wszyscy podpisuja się iminiem (imoanami) i nazwiskiem! (choć to chyba bez sensu) nadesłała gum dnia 20-12-2003, 20:50 | :->
;-) nadesłał Jasiek dnia 20-12-2003, 22:54 | Zaznaczę tylko, że ten news siedzi tu tak długo na wyraźną proźbę Alka. nadesłał Ludwik Jan Trammer dnia 25-12-2003, 14:48 | Wycieranie gęby? nadesłał Jasiek dnia 25-12-2003, 20:28 | Wcale nie mogę się z Tobą zgodzić, Ludwiku Janie Trammerze. Wszystkie newsy "społeczne" wiszą dłużej. nadesłał Andrzej Lobelio Kozicki dnia 26-12-2003, 14:42 | Ach, ileż pary... jehowcze. nadesłał Pieniądz dnia 26-12-2003, 17:06 | Ja natomiast mogę się z sobą zgodzić :) Osobiście bym zdjął ten news, gdyby nie proźba Alka. nadesłał Ludwik Jan Trammer (syn Jana Alfreda) dnia 26-12-2003, 22:38 | Świetnie wiesz, że bym go przywrócił :) Choć o poglądach Alka dowiedziałem się dopiero z Twojego komentarza. nadesłał Andrzej Michał István Kozicki zw. "Lobelio" dnia 27-12-2003, 10:19 |
| D O D A J K O M E N T A R Z |
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.
UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
|
| D O D A J K O M E N T A R Z |
|
Pisanie bez zalogowania nie jest już dozwolone (jako że cała strona to i tak archiwum)...
|
|