"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
05.09.2026, imieniny Doroty, Justyna, Wawrzyńca
BednarSzok >> Posłowie o moczu

Newsy


Posłowie o moczu
by Ludwik [06.04.2004]
[Narkotyki]O moczu rozmawiali już wszyscy, więc zgromadzenie poselskie (ze względów formalnych poniedziałkowego spotkania nie można było uznać za posiedzenie Sejmu) poruszające ten trudny temat było naturalną konsekwencją. Posłowie zgodzili się ze stwierdzeniem "spotykamy się w sytuacji takiej, że musimy podjąć decyzję" i zabrali się do pracy.
Opowiadając posłom o badaniach moczu p. dyrektor Starczewska przyznała, że "to jest obrzydliwa metoda, ale ja uważam, że w tej sytuacji ta metoda jest jedyna praktyczną", z niechęcią wspomniała o głoszonych przez niektórych uczniów "frazesach o wolności osobistej". Poinformowała też, że na prośbę rodziców uczniów klas pierwszych i drugich gimnazjum prawdopodobnie i te roczniki zostaną przebadane. Przy okazji okazało się, że osławione głosowania uczniów zupełnie zmieniły swój status - jak poinformowała pani Dyrektor "zebrania [roczników] nie miały mocy ustawodawczej, a były jedynie badaniem opinii. Nikt nie podjął na nich żadnej decyzji, cały czas czekaliśmy na decyzję sejmu". Musi to dziwić w sytuacji gdy jeszcze tydzień wcześniej, zanim postanowiono zwołać w tej sprawie Sejm, cierpliwie tłumaczyła drugim klasom liceum, że nie powinny zmienić podjętych decyzji, które zapadły właśnie na tych zebraniach.
Rada Szkoły przedstawiła sejmowi listę wątpliwości, które należało rozpatrzeć. Posłowie przeprowadzili nad nimi debatę, ale głosowanie przesunęli na 21 kwietnia, kiedy odbędzie się już pełnoprawne posiedzenie sejmu. Jednocześnie powołano specjalną komisję sejmową, pod przewodnictwem Natalii Dobber, która ma opracować szczegóły tej kwestii.

Jakie są konsekwencje jeśli uczeń odmówi badania?
Bardzo wyraźnie podkreślono, że nie można nikogo zmusić do poddania się badaniu, bo było by to sprzeczne z polskim prawem. Pojawiły się wprawdzie głosy jak ten posłanki ze stanu rodzicielskiego - "kto się nie podda to ma prawo, ale nie musi być członkiem naszej społeczności", ale były marginalne. Bardziej zastanawiano się co w sytuacji gdy odmówi osoba podejrzana o zażywanie narkotyków. "Jeśli wśród odmawiających znajdzie się osoba co do której mamy podejrzenia możemy powiedzieć, że my się na to nie godzimy. (...) Oczywiście nie możemy nikogo zmusić" - mówiła d. Starczewska. W końcu wykrystalizowały się trzy propozycje dotyczące wszystkich osób odmawiający poddania się badaniu:
-Zaproszenie na rozmowę rodziców ("rozważymy to wspólnie. Wtedy to oni wezmą odpowiedzialność" - tłumaczyła Krystyna Starczewska)
-Wywieszenie listy osób niezgadzających się na badania.
-Skierowanie sprawy do indywidualnego rozważenia przez Sąd Szkolny.

Czy jest obowiązek powiadamiania rodziców o wyniku?
Tu nie było żadnych wątpliwości - polskie prawo nakłada na szkołę taki obowiązek. Jednak jeśli uczeń przed dokonaniem badania przyzna się do zażywania narkotyków i poprosi o spisanie kontraktu dyrektor ma prawo postanowić nie informować o tym fakcie rodziców.

Kto w szkole miałby dostęp do wyników?
Zaproponowano żeby wyniki poznał oprócz dyrektora wychowawca i/lub nauczyciel.

Redakcja "BednarSzoku" przygotowała diagram obrazujący jak będą wyglądać procedury testów, jeśli powyższe pomysły zostaną zatwierdzone.

Sprawa badań moczu nauczycieli, która z powodu ostrego protestu dyrektor Doroty Fiett w ogóle nie pojawiła się w materiałach przekazanych przez Radę Szkoły, jednak wypłynęła i wzbudziła duże kontrowersje wśród samych nauczycieli. Dyskusja toczyła się głównie na linii dyrektor Dorota Fiett - dyrektor Krystyna Starczewska. Dorota Fiett była wyraźnie przeciw temu pomysłowi. Przypomniała, że decyzja nie będzie dotyczyć tylko wychowawców, ale również zwykłych nauczycieli, którzy traktują szkołę jak zwykłą pracę - źródło utrzymania, natomiast stany szkolne spełniają różne funkcje i to nauczyciele są po to żeby opiekować się i wychowywać uczniów - a nie odwrotnie. "Czy jeśli dorosły człowiek na imprezie zapali [skręta] to jest powód żeby zwolnić go z pracy?" - zakończyła wzburzona. "Ja nie rozumiem jak mógłbym przekonywać uczniów, że palenie jest szkodliwe, a potem iść i samemu palić marihuanę" - ripostował premier Laskowski. W końcu posłowie przegłosowali apel do nauczycieli o poddanie się badaniom. 26 osób było za, 5 przeciw, a 4 się wstrzymały. W wypadku wykrycia narkotyków w moczu nauczyciela zostanie podpisany z nim kontrakt podobny do tego uczniowskiego. O wynikach nauczycieli będzie wiedzieć tylko dyrektor (w przypadku dyrektora pełnomocnik zarządu).

Posłowie odrzucili pomysł referendum w sprawie badań (tylko 2 osoby były za) i wrazili swoją wole, żeby badania objęły wszystkich uczniów (za 28; przeciw 3; wstrzymało się trzech posłów.
Posiedzenie sejmu już w środę 21 kwietnia o godzinie 17.30.

Aktualizacja: Podsumowanie wczorajszego posiedzenia napisała i przysłała do BednarSzoku również grupa posłów (w składzie Krystyna Starczewskia, Sebastian Matuszewski i Piotr Laskowski). To podsumowanie kłóci sie w kilku kwestaich z naszym newsem, ale uważamy oczywiście, że to my mamy rację ;)