"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
13.09.2026, imieniny Apolinarego, Eugenii, Lubomira
BednarSzok >> Nadal Towarzystwo Przyjaciół?

Newsy


Nadal Towarzystwo Przyjaciół?
by Ludwik [07.05.2004]
[Przyszłość Szkoły]Na dorocznym Walnym Zgromadzeniu Towarzystwa Przyjaciół 1SLO zjawiło się ponad 220 spośród 500 członków.
Na początku Zarząd Towarzystwa zdał sprawozdanie ze swojej rocznej działalności oraz przedstawił bilans finansowy. W roku 2003 szkoła obracała sumą 2 349 060,62 złotych uzyskując pod koniec roku 211 177,76 złotych zysku, który zgromadzenie postanowiło przeznaczyć na cele statutowe. Około 350 000 złotych to zaległości rodziców w opłatach czesnego. Zwrócono uwagę, że jest to grupa ludzi, którzy poza oficjalnym systemem zwolnień korzystają bezpłatnie ze Szkoły. Zarząd skarżył się, że z wieloma rodzicami-dłużnikami nie daje się nawiązać kontaktu, natomiast rodzice stwierdzili, że czują się niedostatecznie informowani o zmianach w opłatach czesnego i o wiążących się z tym niezamierzonych długach. Padła propozycja przeprowadzenie zewnętrznego audytu finansowo-księgowego, który miałby pomóc wprowadzić optymalne procedury związane z administracyjną stroną szkoły.
Pani dyrektor Krystyna Starczewska w swoim przemówieniu poruszyła szeroko dyskutowaną sprawę zwiększenia miejsc bezpłatnych, w której jej zdaniem "jak w soczewce zbiegły się wszystkie konflikty i nieporozumienia, jakie między nami istnieją". Pani dyrektor opowiedziała, jak przy tworzeniu Bednarskiej ludzie skupieni wokół idei antykomunistycznej szkoły działającej poza kontrolą ministerstwa dokonali czegoś, co wydawało się zupełnie nierealne. Jej zdaniem ideą, która mogła by połączyć nas teraz jest "wychowanie młodzieży we wrażliwości społecznej". Krystyna Starczewska chce nadal działać z rozmachem i przecierać nowe szlaki, bo "nie wygrywa ten kto nie rośnie, ani ten kto się cofa"; myśli o uzyskaniu na naszą działalność społeczną pieniędzy z funduszy strukturalnych UE w ramach wyrównywania szans młodzieży, ma już pomysły na kilka potrzebnych, mogących zainteresować Unię programów. Poinformowała również, że podczas tegorocznych egzaminów wstępnych większość rodziców deklarowała, że najbardziej przyciągnął ich program społeczny szkoły, a jej zdaniem, "nie jest specjalnie uczciwe podawanie jako jakiegoś wyróżnika [naszej Szkoły] czegoś co jest uzyskane tak niskim kosztem". Wtórowała jej Ewa Korulska, która uważa, że po odliczeniu wszystkich dodatkowych kosztów jakie może przynieść szkole dodatkowy "bezpłatny" uczeń z 200 złotych, które Szkoła otrzymuje od państwa, za ucznia może jeszcze nawet coś zostać. Krystyna Starczewska przy okazji zaprotestowała przeciwko treści listu rozesłanego do członków Towarzystwa i podpisanego jako Zarząd bez porozumienia ze wszystkimi członkami Zarządu, którą odebrała jako "uwagi pod własnym adresem". Sala pod względem zwolenników i przeciwników tych tez podzieliła się mniej więcej na pół. Dominik Modrzejewski, który zabrał głos jako pierwszy mówił - "Nie ma tak naprawdę osób bezpłatnych. Na te osoby muszą się składać pozostałe osoby. Jeśli naprawdę te osoby szkoły by nic nie kosztowały, to można zredukować sprawę do absurdu i powiedzieć, że nikt Szkoły nie kosztuje i po co w ogóle to czesne?". Pani dyrektor Dorota Fiett podkreśliła, że wszyscy są za myślą charytatywną szkoły, a osoby popierające stanowisko Zarządu chcą po prostu jasno ustalić pewne normy.
Krystyna Starczewska zastanawiała się również nad źródłami niepokoju, który ostatnio się w naszej szkole pojawia. "Oczywistych ich źródłem jest to żeśmy się rozrośli" - przyznała, ale nie poprzestała na tej odpowiedzi. Przypomniała tegoroczną zmianę struktury organizacyjnej szkoły. W tej chwili oprócz dyrektorów Terytoriów jest też dwóch dyrektorów zespołu szkół - ds. dydaktyczno-wychowawczych (Krystyna Starczewska) i finansowo-administracyjnych (Magda Nowicka). Autorem tego pomysłu jest sama pani Starczewska, ale po pół roku funkcjonowała uważa, że się nie sprawdził i uznaje go za konfliktogenny. "To co jest teraz prowadzi do rozdźwięku, a nie jedności" - potwierdziła dyrektor Ewa Korulska. Nowym pomysłem pani Starczewskiej jest zupełnie rozdzielenie spraw finansowych i administracyjnych obu placówek. Każda ze szkół funkcjonowała by osobno, a rotacyjnie co dwa lata, spośród ich dyrektorów wybierany byłby dyrektor zespołu szkół. Ten pomysł ma również taką zaletę, że umożliwia dołączenie do zespołu nowych szkół, czego nie wykluczyła pani Starczewska.
Większość obecnych na sali była zupełnie zaskoczona tym pomysłem. Nawet dyrektor Bednarskiej Dorota Fiett dowiedziała się o nim dopiero poprzedniego dnia, chociaż pani Starczewska przyniosła na Zgromadzenie gotowe poprawki do statutu.
Potem rozpoczęła się długa dyskusja dotycząca obu poruszanych przez panią Krystynę Starczewską kwestii, spraw formalnych, jak i samej dyskusji, z której główną nasuwającą się refleksją jest to, że dzieci mają dużo większą kulturę dyskusji niż dorośli.
W końcu ze względu na "atmosferę emocji" i na zaskoczenie propozycjami zmian w strukturze organizacyjnej Szkoły przegłosowano zawieszenie Zgromadzenia na trzy tygodnie i powołanie dwudziestotrzyosobowej komisji mającej do 27 maja opracować kwestię struktury Szkoły.
Po zakończeniu uformowały się wzajemnie obgadujące się grupki. Księżyc świecił na niebie.