"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
21.04.2026, imieniny Jarosława, Konrada, Selmy
BednarSzok >> Kiedy przerwy? Wszystko w rękach posłów

Newsy


Kiedy przerwy? Wszystko w rękach posłów
by Ludwik [26.09.2004]
[Sejm]11 października o godzinie 17.30 na Bednarskiej odbędzie się piąte posiedzenie sejmu XV kadencji. Zajmie się między innymi nowelizacją ustawy o Sądzie Szkolnym oraz dokończy rozpoczętą na poprzednim posiedzeniu dyskusję o rozkładzie przerw lekcyjnych (co prawdopodobnie doprowadzi do dokonania w nim zmian). Jak zwykle na sejmową debatę zaproszeni są wszyscy obywatele RSOT.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]A co ma byc z przerwami?Maja byc krotsze, dluzsze, czy co?
nadesłał Z_Fin dnia 26-09-2004, 22:43
[tożsamość niepotwierdzona]a mi sie podoba rozklad zajec. nie wiem, co ktos mialby miec cos przeciwko niemu. lekcje zaczynaja sie o dobrej porze, a przerwy sa wystarczajaco dlugie.
nadesłał MK dnia 27-09-2004, 17:18
[tożsamość niepotwierdzona]a mi sie podoba rozklad zajec. nie wiem, co ktos mialby miec cos przeciwko niemu. lekcje zaczynaja sie o dobrej porze, a przerwy sa wystarczajaco dlugie.
nadesłał MK dnia 27-09-2004, 17:20
[tożsamość niepotwierdzona]Zmiany mialyby polegac chyba na tym, zeby obie dlugie przerwy przesunac o oczko do przodu.
nadesłał toON! dnia 27-09-2004, 17:31
[tożsamość niepotwierdzona]aha. ale jest dobrze taka jak jest. po co sie fatygowac???
nadesłał xxx dnia 27-09-2004, 19:10
[tożsamość niepotwierdzona]To o co chodzi z przerwami możecie przeczytać w sprawozdaniu z poprzedniego posiedzenia.
nadesłał Ludwik dnia 27-09-2004, 21:56
[tożsamość niepotwierdzona]Moze najpierw powinno sie przeprowadzic jakis sondaz wsrod uczniów. Bo mi sie wydaje ze zatrwazajaca wiekszosc uczniow wolalaby zeby zostalo jak jest. Kolejny niepotrzebny pomysl sejmu, po to stworzony zeby miec co robic na posiedzeniach. Jak sie lubicie bawic to mozecie to robic w domu. Pozdrawiam
nadesłał bez sensu dnia 28-09-2004, 17:15
[tożsamość niepotwierdzona]Aż przykro słuchać... A pomysł nie Sejmu, tylko niezadowolonych uczniów z IB
nadesłał mr_kacy dnia 28-09-2004, 17:18
[tożsamość niepotwierdzona]a ja byłbym bardzo zadowolony, gdyby Sejm zmienił rozkład przerw przesuwając długie przerwy o oczko do tyłu (ee? gdzie jest przód, a gdzie tył?)
nadesłał Żanek ceratkowy dnia 28-09-2004, 20:07
[tożsamość niepotwierdzona]ech wam to w sumie nie powinno robić róznicy, a nam z Ib może to uratować sporo czasu. Pozatym wybieraliscie posłó do sejmu by was reprezetowali wiec i by głosowali jak wy byście to mniej wiecej zrobili. Więc prosze nie bawcie sie w pana G*e*t*c*a i nie próbujcie przeprowadzać zbędnych referendów czy tam sond(chociaż tego to już wogule nie rozumiem) bo własnie do głosowania nad takim sprawami jest sejm
nadesłał qri dnia 28-09-2004, 20:58
[tożsamość niepotwierdzona]a zapomniałbym POZDRO 600V bzyt bzyt ;]
nadesłał qri dnia 28-09-2004, 20:59
[tożsamość niepotwierdzona]Wiesz, tu chodzi o to, że ja na przykład jestem głodny o 13.00, co dopiero mówić o 13.45. To jest mój osobity pogląd i jest to mniej więcej takiej samej wagi argument, jak ten, że IBowcom nie chce się siedzieć w szkole 20 minut dłużej.
nadesłał kometa dnia 28-09-2004, 21:27
[tożsamość niepotwierdzona]A wiesz, ja jestem glodny juz o 8:30, jak tylko przychodze do szkoly! To dlatego, ze nie mam czasu zjadac rano sniadan w domu - moze by tak przesunac pierwsza lekcje o godzinke do przodu?
nadesłał toON! dnia 28-09-2004, 21:41
[tożsamość niepotwierdzona]Różnica polega na tym, że możesz sobie wcześniej wstać, jeśli nie masz czasu zjeść śniadania, a ja nie mogę sobie wcześniej skończyć lekcji, żeby zjeść obiad.
nadesłał kometa dnia 28-09-2004, 22:33
[tożsamość niepotwierdzona]Możesz zjeść na przerwie o 12.
nadesłał Ludwik dnia 28-09-2004, 22:55
[tożsamość niepotwierdzona]Niestety, nie moge wczesniej wstac. Serio. Jak nie wierzysz, spytaj kogos, kto mnie probowal obudzic.
nadesłał toON! dnia 28-09-2004, 23:12
[tożsamość niepotwierdzona]To moze powinienes wczesniej chodzic spac? ;)
Co za roznica, o ktorej jest dluga przerwa obiadowa, i tak lekcji jest tyle samo, nie?
nadesłał Z_Fin dnia 29-09-2004, 00:39
[tożsamość niepotwierdzona]Proponuję taki rozkład lekcji i przerw:
8.30 - 9.15
9.20 - 10.05
10.15 - 11.00
11.05 - 11.50
12.00 - 12.45
12.50 - 13.35
14.00 - 14.45
14.50 - 15.35.
Zobaczcie o ile krócej siedzielibyście w szkole, co Wy na to? Gdyby jeszcze wprowadzić mój dawny pomysł, aby lekcje zaczynały się o 8.00, to ostatni uczniowie wychodziliby ze szkoły o 15.05.
nadesłał Karol Trammer dnia 29-09-2004, 13:25
[tożsamość niepotwierdzona]Ja proponuję wszystkie przerwy trzyminutowe, a początek lekcji o 6.55.
nadesłał Jasiek dnia 29-09-2004, 13:51
[tożsamość niepotwierdzona]to moze wogole wszystkie lekcje pod rzad (z przerwa na przechodzenie z klasy do klasy)... jak wtedy wczesnie bysmy ze szkoly wychodzili.. po co zmieniac cos co dobrze funkcjonuje..????
nadesłał Szakal dnia 29-09-2004, 14:09
[tożsamość niepotwierdzona]Proponowane przez Kraola rozwiązanie niestety idzie w jedyną słuszną stronę. Jest ono bolesne i dlatego nikt nie chce przyznac, ze takie ciecia mogly by rozwiazacproblem.

Szakal: nie funkcjonuje dobrze skoro np. wiele osob nie moze zmiesicic w planie roznych lekcji a zwlaszcza popoludniowego wuefu (ktory jest obowiazkowy). Nie funkcjonuje dobrze jesli uczen drugiej klasy wychodzi kazdego dnia o 15 lub 16 a jednego dnia o 16.50... A kiedy ma odrabiac lekcje, chodzic na fakultety, pomagac mamie, sprzatac mieszkanie?

Ciesze sie, ze moge spac pol godziny dluzej niz wiekszosc licealistow, ale czasem sie zastanawiam czy wole spedzac z przyjaciolmi czas w szkole na przerwach, czy wyjsc wczesniej i zrobic cos ciekawszego...
nadesłał Jedrzej Sokołowski dnia 29-09-2004, 16:12
[tożsamość niepotwierdzona]Zdecydowanie popieram pomysł skrócenia przerw i zgadzam się z argumentami Hobbita (chociaż nie zmieniałbym godziny rozpoczęcia lekcji). Mam jednak pewne zastrzeżenie do projektu dzwonków przedstawionego przez Karola Trammera. Ogólna tendencja jest słuszna, ale przerwy powinny mieć jakąś regularną długość, tzn większość przerw powinna trwać tyle samo. Plan, w którym długości przerw są kolejno takie: [w min.] 5-10-10-5-10-5-25-5 nie będzie moim zdaniem dobrze działał. Życie w szkole ma swój rytm, którego nie należy naruszać bez potrzeby. Przy takiej konfiguracji "dzwonków", uczniowie i nauczyciele zapewne spóźnialiby się na lekcje i nie byłoby w tym nic zaskakującego.

nadesłał Żanek dnia 29-09-2004, 17:14
[tożsamość niepotwierdzona]a mi sie nie podoba ten pomysl i mysle, ze w tak waznej kwestii jednak przydaloby sie referendum.
nadesłał Tentyp dnia 29-09-2004, 19:35
[tożsamość niepotwierdzona]A mi sie podoba tak jak jest...
nadesłał regis dnia 29-09-2004, 20:10
[tożsamość niepotwierdzona]widac ze Regis mimo, ze sie nie myje to wie co dobre
nadesłał tentyp dnia 29-09-2004, 21:42
[tożsamość niepotwierdzona]Ej, nie kazdy musi o tym wiedziec. Tak, nie myje sie i nie zamierzam tego zmieniac! Wolelibyscie jednak nie wiedziec o pewnych wstydliwych sekretach Tegotypa.
nadesłał regis dnia 29-09-2004, 21:45
[tożsamość niepotwierdzona]A co powiecie na:
8.15-9.00
9.10-9.55
10.05-10.50
11.00-11.45
11.55-12.40
13.05-13.50
14.00-14.45
14.55-15.40
..
Nie, bez sensu
;)
nadesłał Z_Fin dnia 29-09-2004, 22:58
[tożsamość niepotwierdzona]No, bez sensu. A co powiecie na to:
1. 09.00 - 09.35
2. 09.45 - 10.20
3. 10.30 - 11.05
4. 11.15 - 11.50
5. 12.05 - 12.40
6. 13.05 - 13.40
7. 13.50 - 14.25
8. 14.35 - 15.10

Mi to odpowiada. Eksperymenty z dni, gdy jest rada pedagogiczna, moim zdaniem dowodza, ze lekcje trzydziestopieciominutowe sa bardzo efektywne i w ogole.
nadesłał regis dnia 29-09-2004, 23:15
[tożsamość niepotwierdzona]W tym miejscu całkowicie popieram koncepcję regisa. Lekcje 35-minutowe to bardzo sensowna propozycja. Związki uczniowskie zawsze były bardzo przychylnie nastawione do tego pomysłu. Niestety, czas trwania lekcji w szkołach określany jest przez prawo...
Natomiast, co do stanowiska Żanka, to chciałem wnieść sprostowanie. Nie jest prawdą, że układ pierwszych przerw w moim projekcie wygląda: 5-10-10-5... lecz 5-10-5. Co do porządku, przy wprowadzaniu tego projektu należy pomyśleć o dzwonkach (faktycznych, a nie wirtualnych).
nadesłał Karol Trammer dnia 30-09-2004, 11:12
[tożsamość niepotwierdzona]Chcę zauważyć, że wszystkie propozycje sprowadzają się do końca lekcji najwyżej 50 minut wcześniej. To nie jest zbyt dużo. Lekcje 35 minut to świetny pomysł, natomiast przesunięcie początku lekcji pół godziny wcześnie, likwiduje problem tylko pozornie, bo trzeba wziąć pod uwagę, że w tym wypadku trzeba pół godziny wcześniej wstać, a co za tym idzie położyć się, nie trzeba znać wyższej matematyki, żeby obliczyć, że właściwie wychodzi czasowo na to samo.
Chcę także bronić 30 minutowej przerwy obiadowej, a nawet złożyć propozycję przełożenia 5 minut z 15-sto minutowej do niej. Już teraz zjedzenie obiadu w ciągu 30 minut graniczy z cudem (tak, 25 minut w kolejce raczej w wyrabianiu się nie pomaga), albo zmienić firmę cateringową, ewentualnie wymódz na obecnej zmiany kadrowe, ociąganie się kobiet na Bednarskiej (nie wiem jak dzisiaj wygląda sprawa na Raszyńskiej, ale jak pamiętam też nie były najszybsze) jest po prostu okropne, a już krew mnie zalała kiedy pani postanowiła zrobić jeszcze awanturę mojemu koledze, że rzuca karnetem.

Chyba wylałem już wszystkie moje żale.
nadesłał kometa dnia 30-09-2004, 13:00
[tożsamość niepotwierdzona] Jędrku nie każdy mieszka 5-10 minut od szkoły. Ja żeby dojechać na Bednarską na 8:30 wstawałem o 6:00 rano - owszem często byłem jakieś 15 minut wcześniej, jednak nie raz zdażało mi się spóźniać i to znacząco.
A obsługa wydająca obiady jest straszna i jak widzę nic się w tej materii nie zmieniło .
nadesłał Piotr Ciszecki dnia 30-09-2004, 13:50
[tożsamość niepotwierdzona]Przedtem była reguła, ze na przerwie obiadowej wydawane są tylko obiady dnia (już gotowe!), a nie inne dania. W tym roku wygląda tak, że ludzie z tej koleiki zamawiają sobie np. jakąś pizzę czy naleśniki i wtedy pani przestaje obsługiwać kolejkę i zajmuje się przygotowywaniem tego dania. I tak ciągle.
nadesłał Ludwik dnia 30-09-2004, 14:11
[tożsamość niepotwierdzona]JA, na przykład juz w pierwszj klasie gimnazjum sie sprustrowalam, bo moj plan dnia wygladal tak:
.wychodzilam o 7.30 do szkoly, bylam o.30 na miejscu, konczylam o 16.00, w domu bylam o 17.00, potem odpoczywalam, jadlam obiaz i zanim znowu zasiadlam do lekcji byla 21, uczylam sie do 01.00 i juz nie mialam czasu na rozwijanie swoich zainteresowan, z czego slynie szkola, ani na spotkania z przyjaciolmi (tak, stare powiedzenie ze bednarska wsysa sprawdza sie, i bynajmniej nie dlatego ze tutuaj ludzie sa tak wspaniali ze wystarcza, tylko dlatego ze po prostu na znajomkosci pozaszkolne sie nie ma czasu). Teraz jest dokladnie 17.12, wlasnie wroiclam ze szkoly i dziekuje Bogu ze w LO nie trzeba miec fakultetow, bo juz bym, za przeproszeniem, zdechła.
nadesłała Puma dnia 30-09-2004, 17:11
[tożsamość niepotwierdzona]ech tyle gadania a żaden z tych pomysłów i tak nie będzie wcielony w życie... a co tam, skrucenie przerw z 10 do 5 minut to głupota jak dla mnie, ja bym za to zlikwidował przerwę 15 min. ktora jest totalnie od czapy i na jej miesce przestawił bym 30 min. przedłużoną o 5-10 minut na koszt tej zlikiwodwanej. bo coś mi sie zdaje że przesuniecie an pozniejsza godzine 30-stki jest bez szans bo wiekszosci osob sie nie podoba POZDRO 600V bzyt bzyt ;]
nadesłał qri dnia 30-09-2004, 18:24
[tożsamość niepotwierdzona]Przerwa 15-minutowa to pozostalosc tzw. "przerwy zupnej". Pomysl byl chyba taki zeby zjesc pierwsze danie o 12, a drugie o 13. Wtedy mozna sie wyrobic.
Nie chodzi tylko o zupe, ale o tym pisal Ludwik...
nadesłał Jedrzej Sokolowski dnia 30-09-2004, 18:27
[tożsamość niepotwierdzona]Ale zaraz... Przecież patrząc z praktycznego punktu widzenia - czy skrócenie lekcji o 1/3 nie spowodowałoby niewyrobienia się z programem? Nie widzę rozwiązania tej sprawy w Waszych projektach...
nadesłał k dnia 30-09-2004, 20:04
[tożsamość niepotwierdzona]Skrocic lekcje i nauczac efektywniej... - utopia? Ale jakze jej bysmy wszyscy chcieli...
nadesłał Jedrzej Sokołowski dnia 30-09-2004, 20:26
[tożsamość niepotwierdzona]i tak kazdy bedzie sie tak samo op******ał czy lekcje będą 45, 35 czy może 60 minutowe...ja na polskim nawet gdyby trwał 15minut nie byłbym wsatnie uważać jak należy
nadesłał qri dnia 30-09-2004, 20:37
[tożsamość niepotwierdzona]No wlasnie... Introspekcja nie jest odpowiednia metoda poznawania swiata...

Karolu: A np. w Witkacym lekcja moze trwac 60 minut. Jaki paragraf o tym mowi?
nadesłał Jedrzej Sokołowski dnia 30-09-2004, 20:48
[tożsamość niepotwierdzona]do sprostowania Karolowego: oczywiście, masz rację. Pomyliłem się. Nie zmienia to jednak rzeczy: i tak uważam, że przerwy powinny mieć w większości tę samą długość.
Lekcje trzydziestopięciominutowe, to rzeczywiście wizja utopijna (jakkolwiek wprowadzenie takiej utopii wcale nie musiałoby się skończyć kataklizmem, więc jest to tylko taka potocznie pojmowana 'utopia':)) Uważam, że lekcje krótsze byłyby lepsze (zwłaszcza u tych z nauczycieli, którzy uczą nie najlepiej, a ich nie jest niestety tak bardzo mało...) Nie warto się jednak zajmować tym pomysłem, bo realnie rzecz biorąc nie ma szans na jego realizację. (a są?)
nadesłał Żanek dnia 01-10-2004, 18:24
[tożsamość niepotwierdzona]Zmiana przerw ma polegac na pozostawieniu 15 min tak jak jest i przesuniciu 30 min o jedna przerwe pózniej, albo na zamianie 30 min z 15 min...

Zmiany wynikaja nie tylko z tego ze IB tak pasuje. To jest jeden z argumentow... Jednak podstawowy argument jest taki, ze przerwa jest w srodku bloku tematycznego, co wedlug wielu nauczycieli (oraz uczniow) rozbija lekcje...

Wiec czemu nie wprowadzic zmian, ktore beda na reke wielu osoba... zwlaszcza jesli jedynym argumentem przeciw jest przyzwyczajenie (a chyba nie chodzi o to zeby byc konserwatywnym spoleczenstwem i za wszelka cene brnili tego co stare, chociaz jest gorsze od tego nowego...)

Wszystkich, ktorzy maja jakies powazne argumenty przeciw, albo sie interesuja kwestia przerw zapraszam na posiedzenie...
nadesłał Kasik dnia 01-10-2004, 22:11
[tożsamość niepotwierdzona]Jestem za przesunięciem półgodzinnej o godzinę i pozostawieniem 15 minutowej na swoim miejscu. Natomiast pomysł z zamianą tych przerw - kto normalny będzie jeść obiad o 12?!
nadesłał Ludwik dnia 01-10-2004, 22:57
[tożsamość niepotwierdzona]Jezeli sa ludzie, ktorzy normalnie obiad jedza o 13, to znajda sie tacy, ktorzy zjedza i o 12... Ja uwazam, ze 13 to rozsadna pora najwyzej na sniadanie, obiad to moze tak kolo 18...
nadesłał toON! dnia 01-10-2004, 23:20
[tożsamość niepotwierdzona]CIesz si Ludwiku, ze mamy podobne poglady.
nadesłał Kasik dnia 02-10-2004, 17:01
[tożsamość niepotwierdzona]Dlaczego Ludwik ma się cieszyć?:)
nadesłał Kot z Cheshire dnia 02-10-2004, 19:22
[tożsamość niepotwierdzona]Kasi najwyrazniej brakuje polskich znakow. A konkretniej "ę".
nadesłał toON! dnia 02-10-2004, 21:00
[tożsamość niepotwierdzona]Nie wierzę, że pomysł skrócenia przerw jest brany pod uwagę tylko ze względu na Ib. Nie wiem jak wygląda plan lekcji gimnazjum, ale ja w niektóre dni mam po 9 lekcji i przy obecnym systemie przerw kończę o 16.50, a w domu jestem około 17.40. Albo w piątek mam 5 lekcji, a kończę i tak o 16.05. Wydaje mi się, że lepiej jest wyjść wcześniej i mieć więcej czasu na jakąś aktywność poza szkołą, niż o pół godziny dłużej poszwendać się bez celu po korytarzu. Jestem za pozostawieniem pół godzinnej przerwy na obiad, ale skróceniem pozostałych (łącznie z usunięciem piętnastki o 12.00) tak, żeby móc wyjść do domu chociaż te pół godziny czy 40 minut wcześniej.
nadesłał IB dnia 03-10-2004, 11:29
[tożsamość niepotwierdzona]To jaki wy macie rozkład godzin? 5 lekcja piętro niżej kończy się o 13.00...
A jeśli chodzi o mnie, to mi się przerwy bardzo podobają. WIększym problemem jest to, że zaczynamy np. o 10.20 i wtedy zostajemy do 16.00, zamiast zacząć o tej 8.30 i skończyć 2 godziny wcześniej...
nadesłała Asinus dnia 03-10-2004, 19:06
[tożsamość niepotwierdzona]Układanie planu lekcji nie jest rzeczą prostą. Dlatego wychodzą okienka, późne rozpoczęcia zajęć, lekcje zerowe lub dziewiąte. Mimo to coraz więcej do powiedzenia na temat planu mają nauczyciele aniżeli uczniowie. Rozkład zajęć często zależy od życiowych planów nauczycieli. A chyba szkoła jest przede wszystkim dla uczniów, a już z pewnością ta, o której dysputujemy.
nadesłał Karol Trammer dnia 03-10-2004, 19:19

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone