Szkoła chce sobie dorobić?:)
nadesłał Lateralis dnia 22-10-2004, 13:04 |
Jak to sie stało że sa wolne miejsca? Czy jest to związane z wyjazdem niektórych uczniów do Anglii czy USA? nadesłał Profile dnia 22-10-2004, 15:54 |
Jasne. I jeszcze oszukać, bo to masoni. nadesłał Jasiek dnia 22-10-2004, 18:19 |
Ile jest wolnych miejsc? nadesłał Z_Fin dnia 23-10-2004, 03:13 |
Ciekawe gdzie sa te wolne miejsca... W klasie z rozszerzonym polskim jest powyzej 20 osob, co z tego ze w chemicznej i plastycznej jest mniej niz 10 skoro i tak wszystkie lekcje mamy w grupach (w grupie ogolnej z matematyki jest 25 osob-warunki takie jak w szkole państwowej). Ledwo mieścimy sie w klasach, czego przykładem są profile, gdzie uczniowie podczas lekcji siedzieli na parapetach. Może wypadałoby spytac sie o zdanie uczniów, ktorych rodzice płacą za tę szkołę coraz większe pieniadze. Chyba ze powrocil temat kupna baraku... nadesłała niezadowolona... dnia 23-10-2004, 13:52 |
Nie wiem jak pan Wróbel chce pomieścić jeszcze troche osób w szkole... I prosze wpierw sprawdzić czy osoby te są wypłacalne, bo po co nam kolejni uczniowie, których rodzice są niewypłacalni, co da nam w rezultacie kolejne "wolne miejsca" na Bednarskiej... nadesłał ehh... dnia 24-10-2004, 08:25 |
wy wszyscy wydajecie mi się pozbawieni "ducha Bednarskiej".
"Tą szkołę zawsze cechowała pewna darmowość" (czy jakoś tak) powiedział Alek w filmie o ksero...
Wystarczy że posuniecie się trochę w ławce i już będą wolne miejsca...
A może by tak "wolne miejsca we wszystkich klasach liceum!?!"
nadesłał Vollstrecker dnia 25-10-2004, 13:34 |
sa łózka piętrowe mogą być i ławki;] całe szczście ze na IB nie ma ścisku nadesłał qri dnia 25-10-2004, 18:40 |
Panie i Panowie,
a)skąd wiem że sa w klasach drugich wolne miejsca? Od nauczycieli; mało tych miejsc i tylko w pewnych grupach - ale teoretycznie możliwe jest przyjście do szkoły ucznia akurat pasującego do tych wolnych miejsc. Niby czemu ich skąpić?!
b) gdzie sie jeszcze zmieszczą w szkole np. trzy osoby? No nie, bez żartów.
c) .. najwazniejsze - nawet jeżeli przyjmiemy tylko jedna osobę (a nawet - nie przyjmiemy żadnej), to zwracam Państwu uwagę, że zainaugurowałem pewną procedurę przyjomowania niwych uczniów, tak aby nowi uczniowie przechodzii tak samo procedurę kwalifikacyną - jak wszyscy uczniowie przechodzący z Raszyńskiej. To krok w stronę maksymalizacji przejrzystości szkolnego życia - moim zdaniem rozumny, zatem sam się chwalę.
Pozdrowienia
(i przeprosiny, że pojawiam sie tutaj zbyt rzadko, by odpowiadać na Państwa wątpliwości na bieżąco) nadesłał Jan Vroobel dnia 26-10-2004, 20:25 |
Ja rowniez osmiele sie pochwalic ten krok. NIgdy nie bylo wiadomo skad i na jakich zasadach brali sie nowi uczniowie w starych rocznikach.
A takie przeprosiny bardzo milo jest przeczytac.
Moze jakis ch@t z Panem Dyrektorem? ;) nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 26-10-2004, 22:03 |
CHAT? Jestem gotów, o ile Szkoła udźwignie techniczną stronę przedsięwzięcia. Nigdy za wiele jawności poczynań władzy!
Wyrazy szacunku nadesłał Jan Vroobel dnia 27-10-2004, 07:27 |
Co oznacza "Szkoła udźwignie techniczną stronę przedsięwzięcia"? BednarSzok jest w pełni przygotowany na przeprowadzania czatów moderowanych z gościem, używamy tego samego oprogramowania co na przykład portal gazeta.pl. Byliśmy nawet wstępnie umówieni na taki czat z całą dyrekcją Raszyńskiej, potem ze względu na Szkolne zawirowania ten pomysł troch się rozszedł. Z radością możemy przeprowadzić taki chat z panem Wróblem. nadesłał Ludwik dnia 27-10-2004, 08:35 |