|
|
| Marszałek na gorąco z Izraela | | by k [16.11.2004] |
"Tylu Żydów żegnajacych się dotąd nie widziałem." - pisze Lobelio Kozicki w swoim najnowszym liście.
Lobelio jest członkiem naszej redakcji, marszałkiem sejmu RSOT, absolwentem z rocznika Szarańcza i znawcą tematyki żydowskiej. Obecnie przebywa na stypendium w Izraelu (dlatego nie mógł poprowadzić ostatniego posiedzenia Sejmu Szkolnego). Jego relacje z tamtąd będziemy publikować co drugi dzień aż do wyczerpania zapasów ;).
[Odcinek drugi: Dżem truskawkowy]
Poprzednie listy:
[Odcinek pierwszy: Lotnisko] | |
A kiedy Lobelio wróci do Polski? nadesłał Julek Barszczewski dnia 16-11-2004, 16:49 | mysle, ze co drugi dzien to zbyt czesto... nadesłał tonieon dnia 16-11-2004, 17:22 | Ha.
Starzy ludzie z numerami obozowymi na pomarszczonej skórze kupują w sklepie dżem truskawkowy.
Bardzo odkrywcze, ale... 30 lat temu.
Może napiszesz coś o obecnej wojnie? nadesłał Pino MC dnia 16-11-2004, 17:31 | MOże oddaj nasze pieniądze? nadesłał miraqle dnia 16-11-2004, 18:34 | Tylko jeszcze zadzwoń do masonów żeby też oddali. Boże... nadesłał KzC dnia 16-11-2004, 18:56 | O, rany... Ale się wszyscy czepiacie. Uważam, że to wspaniale, że Lobelio w ogóle ma czas i chęć nam opisywać co tam u niego! POZDRAWIAMY LOBELIA! nadesłała marysia dnia 16-11-2004, 19:01 | popieram!! nadesłał elo dnia 16-11-2004, 20:21 | Ja też, ale keidy on wróci do Polski? nadesłał Julek Barszczewski dnia 16-11-2004, 21:00 | Miraql, znowu zaczynasz siać ferment (och, po raz pierwszy to nie ja zacząłem). Możesz chociaż powiedzieć, skąd ta informacja? Bo znowu zaczynasz oskarżać bez przedstawienia ŻADNYCH argumentów. nadesłał mr_kacy dnia 16-11-2004, 21:31 | Daj spokój Maciek...
Tacy są nierefomowalni. Założę się że to jakiś nauczyciel nie lubiący Lobelia i starego Zarządu pisze. Nawet mam podejrzenie konkretne. Ale sza, podam tylko inicjały: AD.
Pozdrawiam nadesłał Dominik M. dnia 17-11-2004, 01:41 | Chcecie o obecnej wojnie?
Moi kuzyni w Izraelu co kilka miesiecy chodza na pogrzeby swoich kolegow i kolezanek - Palestynczykow i Zydow. Wszyscy normalni ludzie sa zmeczeni i maja dosc, ale grupa fanatykow wystarcza, zeby nikt nie mial spokoju - Arabowie w omylkowo bombardowanych domach i Zydzi w rozerwanych autobusach. Media juz dawno zapomnialy, jak obiektywnie relacjonowac wojne (czy to w ogole jest mozliwe?!) Terrorysci celowo wysylaja na pierwsza linie oglupione dzieci z karabinami, a te po oddaniu pierwszego strzalu sa zabijane przez zolnierzy, ktorzy tez chca zyc i nie beda sie zastanawiac, czy ta osoba z karabinem 100m od nich to dziecko, czy dorosly. Radykalni idioci caly czas blokuja w parlamencie proces pokojowy, po zabojstwo Icchaka Rabina skutecznie zablokowalo dzialalnosc umiarkowanych politykow. Projekt wycofania osadnikow rodzi u radykalow z obu stron paniczny lek - terrorysci zaczna tracic powod do atakow, a radykalowie straca ziemie, ktore nigdy im sie nie nalezaly. Jedna osoba na sto mowi (przez nikogo nie sluchana) - usiasc i rozmawiac, chocby nie wiem co. Wszystko jest lepsze od nastepnego zamachu - nawet zgnily kompromis. Powoli trace nadzieje, ze cos sie zmieni...
Pozdrowienia dla Lobelia nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 17-11-2004, 15:59 | No, Panie! a co to są te "omyłkowo bombardowane domy"? A co pan ma na myśli pisząc, że Arab w domu i Żyd w autobusie to zaraz fanatycy? Jest to nie jasne dla mnie. Nie mniej niż stwierdzenie, że rozerwany Żyd i zbombardowany Arab mogą jeszcze komukolwiek w czymkolwiek przeszkodzić.
Ale to jest błahostka. Poważnym nadużyciem jest natomiast wypisywanie w tonie nie znoszącym krytyki tez o „ziemiach., które się nigdy nie należały”. To wymaga wyjaśnień. Czy sugeruje Pan może, że tzw. ziemie Okupowane należą się „Palestynie”? No na pewno w sensie w jakim Rysy nalezą się Tatrom tak (o to chodzi?).
A może chce Pan ziemie oddać „Palestyńczykom”? A co to jest Palestyńczyk?
W jednym mogę się zgodzić – zabójstwo Rabina opóźniło proces pokojowy. Szok i oburzenie po tym zamachu stały się rozsadnikami różnych lewackich wizji przyszłości Bliskiego Wschodu jakie denat głosił. Ale są jak widzę zwiastuny lepszych czasów: „Jedna osoba na sto mowi (przez nikogo nie sluchana) - usiasc i rozmawiac, chocby nie wiem co. Wszystko jest lepsze od nastepnego zamachu - nawet zgnily kompromis”. Jedna na sto to jeszcze dużo, ale bądźmy dobrej myśli. W końcu zdechł Arafat.
nadesłał Tomasz Ode] dnia 17-11-2004, 17:13 | Staram sie byc dobrej mysli... Dla kompromisu jest niezbedne, aby podzielic sie z ziemia z Palestynczykami - gleboka niesprawiedliwoscia jest to, ze ONZ ustanowil wylacznie panstwo Izrael, zapominajac o Arabach zyjacych na tych terenach.
Omylkowo bombardowane domy - czesto oprocz budynkow stanowiacych magazyny amunicji i kryjowki obrywaja zwykłe (armia iz. niestety czesto wali jak leci, w zasadzie to niebezpiecznie blisko metod terrorystycznych).
Kazda zabita osoba oddala pokoj - wiem , ze to banal, ale...
Palestynyczycy uwazaja sie za narod - przynajmniej Ci, z ktorymi rozmawialem, gwoli scislosci... Nie chodzi mi o bezsensowne przerzucanie ziemi - przyszlo tym dwom grupom zyc obok siebie - nalezy sie wszystkim. Egipscy Arabowie maja swoj kraj, Saudyjczycy maja, Jordanczycy maja - Palestynczykom tez sie nalezy, tak samo jak Zydom w Izraelu.
Nie za bardzo rozumiem ostatnie sformulowanie?
No i jakie lewackie wizje... Ten czlowiek po prostu walczyl o prawo do zycia dla wszystkich na tamtych Ziemiach, nawet dla prawicowych fanatykow izraelskich, ktorzy odpowiadaja za jego smierc.
Pzdr nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 17-11-2004, 18:19 | no to chyba zes przesadzil stary. w rezolucji z 40 ktoregos roku ustanowiono dwa panstwa: izrael i palestyna z jerozolima ktora miala byc kontorolowana przez onz. i to arabowie napadli izrael a nie na odwrot. i nie zapominajmy o tym kto te wojne zaczal w 48 roku. to zydzi walczyli o przetrwanie trzy lata po koncu wojny i holocauscie nadesłał elo dnia 17-11-2004, 19:01 | Zgadzam się z Kubą. Panie Tomaszu, proszę nie rzucać słów na wiatr i nie mącić bez powodu, jak nie bardzo wie pan co mówi i nie potrafi przytoczyć żadnych konkretnych argumentów - to czasem lepiej nie zabierać głosu. Polemika dla polemiki nie ma sensu. Kłaniam się nadesłał lew salonowy dnia 17-11-2004, 19:01 | do kuby i lwa: zabierajcie glos w sprawach o ktorych choc troche macie pojecia... prosze..., nadesłał elo dnia 17-11-2004, 19:03 | pojęcie mam większe niż ci się wydaje elo. zresztą problem powodowany jest zarówno przez Żydów jak i Palestyńczyków. Nie ma co liczyć na ONZ, albo strony zamieszane coś postanowią albo nic z tego nie będzie. A ten konflikt ciągnie się już tak długo, że nie bardzo widać jakieś perspektywy na rychłe rozwiązanie. Choć mam nadzieję, że się mylę nadesłał lew salonowy dnia 17-11-2004, 19:09 | Do "elo": tak jest, brawo, nie dajmy się ogłupić. Ten konflikt ma swoje korzenie i nie można o nich zapomnieć.
Do Pana Mikloszewskiego: Na część nieścisłości zwórócił już uwagę elo, mnie natomiast irytuje, ze Pan powtarza bezkrytycznie różne bujdy o działaniach Armii izraelskiej. Żołnierze walczą tam w skrajnie trudnych warunkach. Każdy Panu powie, że nie ma nic gorszego nad partyzantkę miejską. A jeżeli arabowie chowają się w obiektach cywilnych, to co - zaprzestać operacji antyterrorystycznych?
I najważniejsze: NIE MA czegoś takiego jak naród palestyński. jest natomiast ludność arabska tego regionu, o której ma Pan całą potrzebną wiedzę - sam Pan przecierz wymienia: Egipcjanie, Jordańczycy, Syryjczycy. Nie mnóżmy bytów nad potrzeby! Ten konflikt od początku był wojną Izraela z sąsiadami odmawiającymi państwu żydowskiemu prawa do istnienia. A warto pamiętać, że owi sąsiedzi pozostawali na usługach Kremla. Napadali - 3razy. trzy razy dostali, mimo zaangażowania całego "postępowego świata" wpiernicz. I kiedy okazało się, że frontalnym atakiem nie zniszczy się oazy wolności na Bliskim Wschodzie, w tedy gdzieś w okolicach Placu Czwerwonego wpadli na pomysł: Powołamy sobie do życia naród Palestyński i rozwalimy "imperialistów" od środka, jak innaczej nie umiemy.Sfinansowali OWP, wynajęli płatnego zabójcę Arafata i rozpętali walkę o "wolną Palestynę" z której nawet w Kairze i Damaszku się śmieją. Nie odmawiam ludności arabskiej prawa do państwa (w szczególności nie odmawiam go zbuntowanym poddanym Króla Jordanii spośród których rekrutuje się najwięcej tzw "Palestyńczyków"). Oni te państwa mają. a ich rządy zbójecką, awanturniczą polityką pozbawiły je w przeszłości części terytorium. Tyle.
na koniec: NIe będzie pokoju, jeśli rządzić będzie lewica. Proszę zobaczyć jak bardzo zbliżono się do JAKIŚ rozwiązań dzięki temu, że rządzi generał Szaron a nie pierwszy lepszy przepraszam za wyrażenie noblista. nadesłał Tomasz Ode] dnia 17-11-2004, 20:50 | Ode! Całuję Cię! Cmok, cmok. Pierwszy lepszy noblista... nadesłał A. Temkin dnia 17-11-2004, 21:28 | Tomku, ja kurna wiem w jakich warunkach walcza, bo 3 moich kuzynow odsluzylo tam po 3 lat w woju... To prawda, ze blok wschodni sponsorowal terrorystow, ale trzeba sobie smialo powiedziec, ze narod jest nie wtedy, kiedy ktos go powola ustawa, tylko jak istnieje silne poczucie przynaleznosci do niego, chec tworzenia czegos niepowtarzalnego. Wiem, ze Palestynczycy to Arabowie, ale jakby nie spojrzec, to poza pewnymi wspolnymi cechami (nawet tak fundamentalnymi jak religia), kazdy bliskowschodni kraj "arabskopochodny" ma swoja specyfike. Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem istnienia panstwa Izrael, mam tam rodzine, ale Palestynczykom tez sie nalezy! Nie zgadzam sie fundamentalnie, jesli chodzi o geneze pojecia "narod palestynski". Uwazam, ze sowieci po prostu w podly sposob wykorzystali bardzo ludzka chec do bycia narodem do wlasnych celow, czyniac tym straszliwa szkode ichniej ludnosci (zamiast przyblizyc powstanie panstwa, oddalili).
Reasumujac - jesli z powodu tego, ze od ilus tysiecy lat np. na wydmach Libanu zyl jakis ludek, to uznano, ze nalezy mu sie panstwowosc, tak samo powinno sie uznac, ze skoro na wydmach (i czasem skalach) obok Hajfy i Tel Awiwu zyly dwie grupy etniczne, ktore nie sa w stanie koegzystowac, powinno sie podzielic te wydmy na pol w ramach kompromisu (tak jak z demokracja - srednio to wyglada, ale wymyslcie cos nowego). Komentarze o lewicy uwazam za zenujace - glupota nie zna podzialow politycznych, czego swietnym przykladem jest Polska. Nazywanie Rabina pierwszym lepszym noblista uwazam osobiscie za niegodne. Jedna z wspanialszych cech tego czlowieka bylo wzniesienie sie ponad pewne podzialy - dlatego musial umrzec.
Oczywiscie, ze operacji antyterrorystycznych nie wolno zaprzestac - tylko ze jezeli w danych obozie uchodzcow szmugluje sie bron, to nie jest metoda zrobic radosny wjazd w ten oboz buldozerami. Zdrowy rozum nakazuje cicha, precyzyjna operacje, po ktorej ewentualnie mozna sie pochwalic sukcesem przed kamerami (i slusznie, bo terrorysci to bydlo).
Idzie nam (chyba) w sumie o to samo, tyle ze inna perspektywa zdaje sie. nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 17-11-2004, 22:07 | Drogi Panie! Jeżeli rodzina panska ryzykuje życiem w tym konflikcie, o czym nie wiedziałem, to za niewłaściwe uważam pouczanie Pana jak się moim zdaniem rzeczy mają. Bo tu "różnica perspektyw" pozbawia mnie prawa głosu . Dla tego ustępuję pola z szacunkiem. Aczkolwiek tego com napisął nie cofam.
nadesłał Tomasz Ode] dnia 17-11-2004, 22:39 | Heh. Niezwykly szacunek dla pana, Panie Tomaszu za te wypowiedz. Nie wiem, czy umialbym zachowac sie tak samo. Respektuje roznice zdan - grunt, ze ucieszylibysmy sie obydwaj z pokoju na Bliskim Wschodzie...
Pzdr i dziekuje za swojego rodzaju lekcje kultury dykusji nadesłał Kuba Mikoszewski dnia 17-11-2004, 22:57 | Zgadzam się z Panem Ode (hehe - nie sądziłem że to kiedyś napiszę :)
A poza wszystkimi argumentami że tak się wyrażę "geograficzno-historycznymi" istnieje jeszcze ważny argument natury politycznej. Bezdenną głupotą jest ślepe popieranie w tym konflikcie Palestyńczyków ponieważ jako Arabowie i wyznawcy islamu sa oni przeciwnikami (nie mówię że wszyscy ale spora częśc) praktycznie wszystkiego co możemy zaliczyć do dorobku cywilizacji zachodniej i tzw. kultury judeochrześcijańskiej. A takie poparcie dla Palestyńczyków wyraża właśnie w imię postępu i demokracji (a także pewnie skrywanego głęboko antysemityzmu) europejska lewica i należący do niej pseudointelektualiści. nadesłał Dominik M. dnia 18-11-2004, 01:03 | dominiczku, a kto cie tak skrzywdzil, ze az tak
strasznie do wszystkiego palasz nienawiscia.
czemu? czemu dominiczku? czy naprawde nie da sie
czegos z tym zrobic? dominiczku nie byloby dobrze
czasem jakies rzeczy przemyslec zanim sie wypowie??? nadesłał zielony smok dnia 18-11-2004, 03:25 | Ekhem. Do Dominika -> A Polacy (nie mówię, że wszyscy ale sporo część) to pijacy, ponieważ są zagorzałymi katolikami. Proszę nie stosuj takich figur.
A ja uważam, że obie strony (politycznie) są siebie warte. Szkoda tylko zwykłych ludzi, którzy tam żyją i giną. nadesłał PC dnia 18-11-2004, 11:31 | \ nadesłał Lobelio dnia 18-11-2004, 13:49 | "pierwszy lepszy przepraszam za wyrażenie noblista"
Jestem doprawdy pod wrazeniem.
Icchak Rabin startujac na premiera nie mial w programie wyborczym nawiazania stosunkow z OWP, nie mowiac o ustanowieniu Autonomii, czy rozpoczeciu rozmow z Syria w sprawie oddania Wzgorz Golan.
Nie mial politycznego mandatu od narodu. Oddaje facet pol kraju, i nawet nie pyta swych obywateli o zgode. Nie moge usprawiedliwic zabojcy Rabina, ale chyba potrafie go zrozumiec. Igal Amir chcial Rabina powstrzymac - i wybral sposob zabojczo skuteczny.
Natomiast nie toleruje lewicowej gadki o tym, ze "Zyd zabil Zyda" i taka demoralizacja przechodzi wszelkie pojecie. Co roku jest w Izraelu kilkadziesiat przypadkow, kiedy maz zabija zona (lub odwrotnie) - a jakos nie trafia to na pierwsze strony gazet i nikt sie nie oburza: "Ale Twoj maz byl Zydem, jak tak moglas!" nadesłał Lobelio dnia 18-11-2004, 13:50 | Akurat to, Lobelio, że władza nie ma mandatu od narodu na pewne posunięcia jest raczej normą - szczególnie u nas... Ale nie tylko. nadesłał mr_kacy dnia 18-11-2004, 13:55 | co do arafata: to terrorysta i koniec kropka. to fakt obiektywny. panstwo ktorym wladal bylo i jest przezarte korupcja i bylo i jest siedliskiem terrorystow. zauwazcie jedna ciekawa rzecz: od kiedy wybudowano zapore lub kto woli mur miedzy terenami palestynskimi a zydowskimi liczba zamachow gwaltownie zmalala. moze to jest jakies wyjscie..?? nadesłał elo dnia 18-11-2004, 22:31 |
| D O D A J K O M E N T A R Z |
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.
UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
|
| D O D A J K O M E N T A R Z |
|
Pisanie bez zalogowania nie jest już dozwolone (jako że cała strona to i tak archiwum)...
|
|