Już niemal rok temu głośna była sprawa badań moczu na obecność narkotyków. BednarSzok regularnie zamieszczał kolejne doniesienia (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17) do których czytelnicy dodawali tysiące komentarzy. Później sejm przegłosował stosowną ustawę i sprawa ucichła.
Teraz powróciła za sprawą interpelacji posła Jaśka Wasilewskiego. Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą dyrektorzy powinni opracować "znane uczniom i nauczycielom" "przejrzyste przejrzyste procedury losowania osób poddawanych badaniom" oraz wywieszać listy z nazwiskami osób przebadanych i tych, które odmówiły badania.
Dyrekcja żadnej ze Szkół nie zastosowała się do tego i badania przeprowadzane były tak samo jak przed przyjęciem ustawy. W związku z tym poseł Wasilewski na poprzednim posiedzeniu wystosował zapytanie, a Sejm zobowiązał dyrektorów do ustosunkowania się do niego na kolejnym posiedzeniu. Zrobiła to tylko pani dyrektor Krystyna Starczewska, bo reszta dyrekcji nie pojawiła się.
Pani dyrektor poinformowała, że w tym roku badania zostały zawieszone ze względu na "toczące się rozmowy ze specjalistami", którzy zgłaszają swoje "wątpliwości co do skuteczności tych badań". Nie znaczy to jednak, że nie będą one przeprowadzane w przyszłości.
Jej zdaniem ta "uchwała bardziej niż ustawa" była wykonywana przy okazji badań w zeszłym roku. W sprawie "przejrzystych procedur losowania" poinformowała, że "nie uważa za zasadne ujawniania sposobu wyboru uczniów do badania, bo powinno być to zaskoczeniem" i, że na Raszyńskiej wybór pozostaje całkowicie w gestii jednej osoby, która "posługuje się metodą ściśle tajną". Naciskana przez posłów ogłosiła procedurę losowania w brzmieniu "typowania uczniów dokonuje dyrektor według sobie tylko znanego sposobu".
Sejm został poinformowany również, że nie było powodu aby wywieszać listy osób, które poddały się badaniu, ani tych które badania odmówiły, bo spośród około trzydziestu przebadanych na Raszyńskiej osób (w tym około 6 dwukrotnie) żadna nie odmówiła. Pani dyrektor przyznała, że nie wie dlaczego taka lista nie została wywieszona na Bednarskiej gdzie część osób odmówiła badania. O to powinien zostać zapytany dyrektor Wróbel, który jednak nie pojawił się na posiedzeniu. Z tego powodu dyskusja została przełożona na zebranie 7 marca. |