"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
20.04.2026, imieniny Agnieszki, Amalii, Czecha
BednarSzok >> Bądź na trabancie

Newsy


Bądź na trabancie
by Mikołaj Chylak [18.01.2005]
Konkursu "Pomaluj Trabanta" nie wygrał nikt, a raczej wygraliśmy go wszyscy! Złożono za mało prac, abyśmy mogli wybrać najlepszą, więc proponujemy: Wszyscy razem ozdóbmy nasz szkolny samochód. Każdy będzie mógł odnaleźć swoje oblicze na karoserii trabanta - wystarczy, że przekaże nam swoje zdjęcie. Zostanie ono przeniesione na folię i nalepione na samochodzie. Im więcej zdjęć tym lepiej, dlatego wysyłajcie rozmaite fotografie: z wycieczek szkolnych, paszportowe, z dzieciństwa etc. Najważniejsze, aby przedstawiały ludzi związanych ze szkołą. Zdjęcia możecie w kopercie przekazywać pani Czesi (oddamy je po zeskanowaniu) bądź wysyłać na adres chcebycnatrabancie@gmail.com

P.S. Gotowy trabant może wrócić na swoje miejsce, czyli do hallu.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]Znakomity pomysł! Naprawdę bardzo mi się podoba.
P.S. Czy można dać więcej niż jedno swoje zdjęcie? :)
nadesłał Mehtilde dnia 18-01-2005, 18:50
[tożsamość niepotwierdzona]nic z tego nie będzie, po prostu nie ma szans. nawet jak położyłem pomarańczową płachtę to pojawiali się sceptycy, którzy automatycznie to krytykowali. nikomu nic się nie chce, nikt nic nie chce, jestesmy bandą hedonistów dla których nie ma już nadziei...

ale NIE MARTWMY SIĘ wszystko będzie jeszcze dobrze
nadesłał spetroff dnia 18-01-2005, 19:11
[tożsamość niepotwierdzona]...a to dzięki ANKIECIE STANISŁAWOWSKIEJ i Wolnemu Związkomi Uczniowskiemu "Front", który był jej inicjatorem. Chętnych do naszego związku zapraszam na mailewonie pod:

spetroff@o2.pl
nadesłał spetroff dnia 18-01-2005, 19:14
[tożsamość niepotwierdzona]Stasiu, widze w Tobie godnego następcę duetu Trammer&Ode.
nadesłał pazur dnia 18-01-2005, 19:20
[tożsamość niepotwierdzona]Stasiu, powiem prywatnie, że wstydził byś się:-)
nadesłał Jasiek dnia 18-01-2005, 19:23
[tożsamość niepotwierdzona]Stanisławie, cieszę się, że wciąż chcesz naprawić ten świat. Gdyby nie tacy jak Ty, ludzkośc wymarłaby na początku swych dziejów. Jesteś Rewolucjonistą.
nadesłał k dnia 18-01-2005, 19:26
[tożsamość niepotwierdzona]A pomysł z tymi zdjęciami bardzo mi się podoba:)
nadesłał Jasiek dnia 18-01-2005, 19:27
[tożsamość niepotwierdzona]Póki co to usunięto newsa o mojej ankiecie w szkole naszej, O co chodzi? Jestem zdezorientowany i nazywam to wydarzenie po imieniu czyli skandaliczny.
nadesłał spetroff dnia 18-01-2005, 19:37
[tożsamość niepotwierdzona]Aby wiedzieć czy ankieta mieści się w granicach względnej
reprezantatywności, a więc czy jest interesująca dla czytelników
trzeba znać przynajmniej dane takie jak:
1. Jaka byłą liczebnośc próby na której przeprowadzono badanie?
2. W jaki sposób dobrano te osoby, a zwłaszcza:
a) Czy przynależnosć stanowa i terytorialna (a w ramach stanu
uczniowskiego nawet rocznikowa) była reprezentowana proporcjonalnie do
liczby członków danego stanu, terytorium i rocznika, czy może dobrano
równą ilosć osób z każdej z grup, a może ankieta dotyczyła tylko
cześci stanów?
b) W jakich warunkach odbywała się rekrutacja do badania i czy mogła
ona wpływać na wyniki (np. czy badania przeprowadzono tylko w jakiejś
grupie przedmiotowej lub tylko wśród znajomych).

Osobiście mogę powiedzieć, że kiedy ja przeprowadzałem kilka lat temu
tego typu badanie zostało ono przeprowadzone we wszystkich klasach
podczas godzin wychowawczych i objeło ponad 250 osób (w tym wypadku,
zgodnie z założeniem, ankietowany był tylko stan uczniowski).

Odpowiedzi na te pytania muszą znaleźć się przy opublikowanym tekście
żeby można było mówić o jego jakiejkolwiek wartości informacyjnej.
Dodatkowo może zachodzić podejrzenie, że badanie przeprowadzone było
na bardzo niewielkiej liczbie osób - ze względu na wartości procentowe
występujące w blokach po 5% i w związku z tym, że zaden z redaktorów
serwisu nie spotkał się z przeprowadzaniem tego badania. Jeśli okazało
by się to prawdą nie można mówić o jego reprezentatywności, a wtedy
tekst staje się tylko rodzajem ulotki reklamowej związku
uczniowskiego, jednak bez wartości informacyjnej co do nastrojów w
szkole. Nie jest chyba zaskoczeniem, że serwis informacyjny nie może
wtedy takiego tekstu zamieścić.
nadesłał Ludwik dnia 18-01-2005, 19:41
[tożsamość niepotwierdzona]Aby przeciąc wszelkie spekulacje i uczynić zadość słusznym pretensjom mojego szlachetnego kolegi Stasia przekazuję do Państwa oceny oryginalnego niusa w tej sprawie (w formie, w jakiej otzrymała go Redakcja)
nadesłał Tomasz Ode dnia 18-01-2005, 19:43
[tożsamość niepotwierdzona]Poseł Stanisław Petroff (WZU „Front”), realizując jedną ze swoich obietnic wyborczych, przeprowadził wśród uczniów ankiety w ważnych sprawach społecznych. Ich wyniki staną się podstawą do dalszych prac w ramach programów badawczych pilotowanych przez Związkowy Ośrodek Badań i Dialogu Społecznego, ale już dziś poseł Petroff przedstawia wstępne rezultaty.
-Przy formułowaniu pytań brałem pod uwagę kwestie bieżące, właśnie rozstrzygane przez Sejm - komentuje Staś Petroff – Zależało mi aby wypowiedzieli się nie-posłowie, uczniowie mniej zaangażowani w życie społeczne. Takie badania to być może jedyna szansa aby ich głos też był słyszalny – konkluduje Petroff.
Wyniki cieszą przewodniczącego Klubu „Front”, Tomka Ode:
-Zgłosiliśmy właśnie ustawę o wyborze Rad Szkół, a przytłaczająca większość ankietowanych opowiada się za zawartymi tam postulatami. Mam nadzieje, że Sejm weźmie to pod uwagę.
Członka Prezydium Związku, posła Karola Trammera cieszy sam fakt przeprowadzenia takich ankiet.
-To krok w dobrym kierunku – mówi Trammer. - Takie sondaże nie zastąpią konsultacji ze związkami, ale wierzę, że pokażą jak potrzebny jest bieżący dialog społeczny w ważnych dla uczniów sprawach.
Czy to koniec akcji, pytamy Autora i związkowców:
- Zdecydowanie nie. Zamierzam, w miarę potrzeb prowadzić takie akcje również w przyszłości. – deklaruje Petroff
Pomysłodawca utworzenia Związkowego Ośrodka Badań i Dialogu Społecznego, poseł Trammer:
- Ośrodek powstał, aby istotnych dla uczniów decyzji nie podejmowano bez zastanowienia, bez konsultacji. To dopiero początek jego prac i na pewno będzie ciąg dalszy. Taka jest wola związkowców – mówi z zapałem Karol Trammer.

WYNIKI:
„Czy chcesz, aby wybory do całej Rady Szkoły były bezpośrednie?”
TAK-60%, NIE-35%, Nie wiem-5%
„Czy chcesz odpowiedzialności Rady Szkoły przed Sejmem?”
TAK-80%, NIE-20%, Nie wiem-0%
„Czy chcesz przywrócenia bednarów?”
TAK-30%, NIE-65%, Nie wiem-5%
„Czy chcesz urzędowej wymienialności bednara na złotówki?”
TAK-30%, NIE-65%, Nie wiem-5%



nadesłał Staś Petroff & Biuro Prasowe WZU "Front" dnia 18-01-2005, 19:44
[tożsamość niepotwierdzona]O rany, Stas, co robisz w szkole o tej porze?
nadesłał toon dnia 18-01-2005, 19:46
[tożsamość niepotwierdzona]A poniższy cytat pozwalam sobie poddać szczególnej uwadze red. Ludwika Trammera.

"Ich wyniki staną się podstawą do dalszych prac w ramach programów badawczych pilotowanych przez Związkowy Ośrodek Badań i Dialogu Społecznego, ale już dziś poseł Petroff przedstawia WSTĘPNE rezultaty. "
nadesłał Tomasz Ode dnia 18-01-2005, 19:46
[tożsamość niepotwierdzona]racja nie powinienem tu siedziec
nadesłał spetroff dnia 18-01-2005, 19:49
[tożsamość niepotwierdzona]
Tak, wysyłajcie ile zdjęć chcecie!!

nadesłał gottesman dnia 19-01-2005, 00:15
[tożsamość niepotwierdzona]A czy Tomasz Ode i Karol Tramer przekażą nam swoje foty. Jak będą ładne może umieścimy ja na samej masce!
nadesłał gottesman dnia 19-01-2005, 00:17
[tożsamość niepotwierdzona]Namawiam do skanowania swoich zdjęć legitymacyjnych!
pamiętajcie:
chcebycnatrabancie@gmail.com
nadesłał gottesman dnia 19-01-2005, 00:28
[tożsamość niepotwierdzona]Czyżby "Front" zaczynał przypominać polską partię populistyczną. Której założeniem jest zrobić dużo hałasu, łącznie z zarzucaniem newsa pretensjami niezwiązanymi z tematem, tudzież robieniem sobie reklamy, po czym nie zrobicie nic. Po za zrobieniem w szkole cyrku.

Polityczne konwenanse precz od Bednarszoku!
nadesłał Lateralis dnia 19-01-2005, 10:17
[tożsamość niepotwierdzona]Jesli to było pytanie Lateralis (w co wątpie bo nie widzę tam znaku zapytania) to odpowiadam: Nie.

Polityczne konwenanse precz od Bednarszoku!
nadesłał spetroff dnia 19-01-2005, 15:42
[tożsamość niepotwierdzona]O.K. zobaczymy, jak to się mówi, czas pokaże.

nadesłał Lateralis dnia 19-01-2005, 16:14
[tożsamość niepotwierdzona]Czy ci z Raszyńskiej też mogą wysyłać zdjęcia?????????
nadesłał x dnia 19-01-2005, 19:33
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Lateralis,
Proszę zwrócić uwagę na pewien, mający moim zdaniem duże znaczenie, fakt. Członkowie Związku zostali zmuszeni do wypowiadania się na temat ankiet pilotowanych przez Związkowy Ośrodek Badań i Dialogu Społecznego pod informacją na zupełnie inny temat. Przesłana przez Związek informacja została opublikowana na stronie "Bednarszok", ale wkrótce została usunięta przez redakcję. Usunięta w sposób wyjątkowy - bez przeniesienia do archiwum. Tego typu zabiegi i postępowanie ze strony mediów zazwyczaj prowadzi osoby chcące coś powiedzieć do oscylowania na krawędzi przyjętych zwyczajów i konwenansów obowiązujących w komunikacji społecznej - a więc np. poruszania w dyskusji tematów nie w pełni związanych z informacją zamieszczoną przez redakcje. Mogę, jako czytelnik strony "Bednarszok" i jako członek Związku, wyrazić z tego powodu jedynie ubolewanie. Jednakże omawiane zachowanie członków Związku jest efektem blokowania informacji na temat przeprowadzonej ankiety. Działania redakcji nie są wprawdzie zabronione, jednak moim zdaniem nie współgrają z zasadami dobrego smaku i przyjaznego współżycia w naszym szkolnym społeczeństwie obywatelskim.

Z wyrazami szacunku
Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT",
poseł RSOT ze stanu absolwenckiego,
absolwent 1 SLO w Warszawie
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 19-01-2005, 20:13
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Pośle,
Redakcja BednarSzoku uzasadniła swoje zachowanie. Nie publikujemy tekstów o charakterze reklamowo-propagandowym, jakim jest tekst Pana związku, zwłaszcza w świetle liczby badanych, jaką opublikował poseł Petroff. Próbuje nam Pan wytknąć błąd - faktycznie, zaszedł on. Rzecz w tym, że polegał na niekontrolowanym przez większość redakcji zamieszczeniu newsa S.Petroffa, a nie na jego usunięciu. Jeśli "Front" opracuje ankietę o zadowalających standardach - BednarSzok z przyjemnością ją opublikuje.
Pozostaję z szacunkiem,
Krzysztof Rowiński, redaktor naczelny BS
nadesłał k dnia 19-01-2005, 20:34
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Redaktorze,
Dziękuję za niespodziewane zajęcie stanowiska. Niespodziewane, bo będące reakcją na moje słowa do Czytelnika podpisującego się Lateralis, a nie na słowa skierowane do redakcji. Mimo to chciałbym zapewnić, że niniejsze podziękowania są szczere i pozbawione ironii - jestem bowiem zwolennikiem dialogu i każdej, mieszczącej się w kanonie dobrych obyczajów, wymiany zdań. Do takowych pozwalam sobie zaliczyć również i tę, w której mam przyjemność w tym momencie uczestniczyć.
Rozumiem, że standardy ankiet oraz badań społecznych, które zadowalają Pana Redaktora nie są zdefiniowane w sposób obiektywny, przejrzysty oraz możliwy do wglądu, lecz zależą jedynie od Pana osobistych odczuć. Oczywiście nie odbieram Panu prawa do takich zachowań, gdyż jako redaktor naczelny niezależnego medium, jakim jest "Bednarszok", ma Pan możliwość takiego działania. Szkoda jednak, że Czytelnicy "Bednarszoku" przez to nie mogą dowiedzieć się, o tym co wydarzyło się w ich szkole. Mam na myśli przeprowadzenie ankiety przez Stanisława Petroffa z WZU "FRONT".

Z wyrazami szacunku
Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT",
poseł RSOT ze stanu absolwenckiego,
absolwent 1 SLO w Warszawie
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 19-01-2005, 20:51
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Pośle,
Kryteria nie są sprecyzowane, ale czy jest sens mówić, że przyjmujemy np. ankiety od 100 osób i te o 99 badanych już nie są w porządku? Wydawałoby się, że dośc łatwo ocenić, czy dana ankieta spełnia takie "nieobiektywne" standardy(dotyczą one głównie ilości osób, ewentualnie sposobu doboru badanych) - czy wydaje się Panu, że 20 osób (tyle, wg S.Petroffa, miało być ankietowanych)to odpowiedniej wielkości grupa badawcza w społeczności liczącej ponad tysiąc (licząc nauczycieli, aktywnych rodziców, absolwentów...) osób? Mam nadzieję, że nie.
Pozostaję z szacunkiem,
Krzysztof Rowiński, redaktor naczelny BS
nadesłał k dnia 19-01-2005, 20:59
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Redaktorze,
Jak wychodzi z wyliczenia, dwadzieścia osób z tysiąca osób stanowi 2%. Warto porównać to ze standardowymi warunkami badań przeprowadzanych w Polsce. W tym przypadku próba składa się zazwyczaj z około 1000 osób. Jest to więc nieporównywalnie mniejsza próba - wynosząca minimalne cząstki jednego procenta. Szczerze mówiąc, nie wiem więc, o co Panu chodzi.
Ponadto prosiłbym o uważniejsze czytanie artykułów przysyłanych do publikacji, a już w szczególności artykułów przez Redakcję usuwanych. Stanisław Petroff miał na celu przeprowadzenie badania jedynie wśród uczniów. Tak więc podany przez Pana tysiąc szybko maleje, a próba osób staje się coraz większa.
Na koniec proszę o nie odpowiadanie lub sugerowanie odpowiedzi, jaka powinna paść z moich ust. Chodzi mi o zadawanie pytania, a następnie umieszczania po nim zdania "mam nadzieję, że nie.". Odczytuję to jako nieuprzejmość, czy nawet dziennikarską nierzetelność.

Z wyrazami szacunku
Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT",
poseł RSOT ze stanu absolwenckiego,
absolwent 1 SLO w Warszawie
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 19-01-2005, 21:14
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Pośle,
Nie wiem, czemu odczytał Pan moje ostatnie słowa jako nieuprzejmość - z pewnością nie była to nieuprzejmość zamierzona. Przepraszam zatem, jeśli naprawdę Pana to dotknęło.

Jeśli chodzi zaś o dane ankiety, nie mogę się zgodzić. 20 osób to mała próba, niezależnie od wielkości społeczności - faktycznie nazbyt się pospieszyłem z liczeniem obywateli. Pisze Pan również, że ankieta miała być przedstawiona wyłącznie wśród uczniów. Jednak jej pytania dotyczą wszystkich stanów, więc jest to w moim odczuciu kolejny punkt dyskwalifikujący tę ankietę.

Powtarzam - jeśli WZU "Front" czy jakikolwiek inny podmiot przeprowadzi takie badania na większej grupie osób, z dobrą reprezentacją stanową, Bednarszok z przyjemnością je zamieści. W obecnym kształcie ankieta ma znikomą wartość informacyjną i zamieszczenie jej mogłoby być nawet odczytane za manipulację.
Pozostaję z szacunkiem,
Krzysztof Rowiński, redaktor naczelny BS
nadesłał k dnia 19-01-2005, 21:27
[tożsamość niepotwierdzona]Karolu, jest pewne minimum ilości badanych osób, którego nie można przekroczyć. Idąc dalej tropem Twojego rozumowanie można by doiść do tak absurdalnych wniosków, że opinia jednego człowieka jest reprezentatywna dla 50 osób. Nie jest i ten błąd z powodu zbyt małej liczby osób zaczyna występować równiez w badaniu Stasia Petroffa, tym bardziej że nadal nie posiadamy informacji jak była dobra ta grupa 20 osób np. pod kątem rocznika (jak wiadomo z poprzednich badań między rocznikami występuja bardzo duże różnice).
Przedewszystkim jednak w newsie przesłanym do BednarSzoku w ogóle nie było informacji o ilości przebadanych osób co całkowicie dyskfalfikuje tego typu badanie do publikacji.

Jesteśmy na tyle małą społecznością, że przebadanie większości obywateli nie stanowi problemu, tym bardziej badanie Stasia można uznać za niezbyt starannie przygotowano.

Po więcej uwag odsyłam do mojego komentarza na górze tej dyskusji.

Jeśli chodzi o usuwanie newsa jeszcze raz powtórzę, jaka była chronologia wydażeń:
Najpierw zapadła decyzja redaktora naczelnego o nie publikowaniu tego badania z powodów, które opisałem w swoim pierwszym komentarzu (na górze tej strony), decyzja została rozesłana droga e-mailową do redakcji. Później jeden z redaktorów zamieszcze tego newsa i w tym wypadku dość oczywistym jest, że szybko zostaje wyegzekwowana wcześniejsza decyzja redaktora naczelnego.
Więc błędem jest tu jedynie zachowanie redaktora, który zamieścił news, który mam nadzieję po prostu nie doczytał się i nie zauważył informacji o nie zamieszczaniu go. W związku z tą sytuacją w planie jest udoskonalenie procedur żeby podobne zdarzenia nie miały miejsca w przyszłości.
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 21:32
[tożsamość niepotwierdzona]Chciałbym zadać pytanie formalne. Dleczego stanowisko w sprawie zajmuje Ludwik, który, zgodnie z tym co zapisano w stopce redakcyjnej, zajmuje się sprawami techniczno-graficznymi. Uważam że zaliczanie problemu usuwania niusów do kompetencji osoby odpowiedzialnej za grafikę i technikę, kompromituje redakcję "Bednarszoku".

Z wyrazami szacunku
Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT",
poseł RSOT ze stanu absolwenckiego,
absolwent 1 SLO w Warszawie
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 19-01-2005, 22:07
[tożsamość niepotwierdzona]Ilość bzdur i niegodziwości jakie napisano tu o sprawie ankiet Stasia Petroffa przekroczyła masę krytyczną.

Oto Ludwik Trammer krytykuje ankiety Stasia Petroffa, zarzuca im brak profesjonalizmu.
Jako przykład badań prowadzonych fachowo podaje swój sondaż na próbie 250 uczniów. Uczniów tych, jak sam pisze, badał podczas godzin wychowawczych.
Możliwość podjęcia takich działań to przywilej wąskiej grupy reżymowych publicystów. Związek, jako organizacja zajmująca się prawami uczniów, nigdy nie mógł liczyć na żadne przywileje, a w szczególności na poświęcanie czasu lekcyjnego. (Jeśli oczywiście pominąć znane przypadki, kiedy trawiono całe lekcję NOJ`u na wrogą nam propagandę.)

W Polsce minęły już czasy, kiedy dziennikarz związany z władzą mógł prawie wszystko. Obyczaje te, jak widzę, mają się na Bednarskiej jeszcze całkiem nieźle.


nadesłał Tomasz Ode dnia 19-01-2005, 22:15
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowna Redakcjo,
Drodzy Czytelnicy!

Pragne zauwazyc, iz WZU "Front" jest zwiazkiem UCZNIOWSKI. Wyraznie informuje o tym jego nazwa. Mam nadzieje, ze redakcja umie rozszyfrowac skrot. (Dla czytelnikow - U jak uczniowski).
Zapewne dlatego WZU "Front" skupil sie na opini jednego stanu. Stanu najbliszego sercom calego kierownictwa.


nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 19-01-2005, 22:16
[tożsamość niepotwierdzona]Bawi mnie kiedy Karol Trammer pisze, że jest "zwolennikiem dialogu i każdej, mieszczącej się w kanonie dobrych obyczajów, wymiany zdań". Mam ochotę zacytować pewną wypowiedź pana Trammera skierowaną do mnie, ale nie chcę być ocenzurowany (przez samego siebie?;) ). Oraz trochę się boję "frakcji bijącej".


Oczywiście bawi mnie prywatnie, a nie redakcyjnie.

A dyskutowac lepiej nie będę bo to może tylko zaszkodzić redakcji:)
nadesłał Jasiek dnia 19-01-2005, 22:38
[tożsamość niepotwierdzona]ja tylko w temcie statystyczny. Pan Ode sie wyedukuje matematycznie i wtedy sie dowie, dlaczego próby mają tysiąc osób akurat. I dlaczego tyle miec muszą.
I niech Pan Ode nie pomija takiego drobengo szczegółu jak to ze istneiej takie cos jak Dobór Próby.
e? ze swojej strony moge sluzyc WZU hm, moja minimalna ale jednak wiedza na temat konstruowania ankiet, i statystyczna obróbką wyników.
o.
nadesłał tbk dnia 19-01-2005, 22:38
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Kobyliński,
A co gdy badanie statystyczne dotyczy grupy mniejszej niż 1000 osób. Np. 257. Wtedy próba też musi wynosić 1000?
nadesłał Karol Trammer dnia 19-01-2005, 22:43
[tożsamość niepotwierdzona]Redaktor naczelny BS`u, Pan Krzysztof Rowiński pisze w liście do Biura Prasowego Związku, że news w sprawie ankiet był „ulotką propagandową Frontu”.
Rozumiem, że zarzut postawiono na tej tylko podstawie, że nie pisano tam o froncie źle. Bo trudno odnaleźć w usuniętej z BednarSzoku informacji treści kłamliwe lub obraźliwe. Jest tam więc prawda, prawda dotycząca Związku i będzie ona nazywana „propagandą” bo nie może być narzędziem kolejnego ataku na „Front”.

Na to zgoda, lubię sytuacje jasna i proste.
Ale nie róbcie z nas, Czytelników, wariatów!
1. Nie piszcie, że waszą „ideą jest informowanie obywateli naszej szkoły o sytuacjach jakie wydarzyły, wydarzą i wydarzą się w na terenie Rzeczpospolitej Szkolnej” bo to nie zawsze jest prawda.
2. Nie udawajcie, ze można dodać newsa pod tym tylko warunkiem, że „Newsy muszą mieć związek z Bednarską i/lub Raszyńską. Bednarszok czytają obywatele z obu Terytoriów, więc jeśli twoja informacja dotyczy tylko jednego z nich nie zapomnij tego wyraźnie zaznaczyć.” To też nie jest prawda.
3. Nie piszcie, że „BednarSzok jest NIEZALEŻNYM serwisem internetowym”. Niezależny serwis nie zadeklarowałby nigdy, ze „Przez współpracę z Ministerstwem Informacji, Kancelarią Sejmu oraz z Gazetą Rady Szkoły otrzymujecie najświeższe NAJDOKŁADNIEJSZE i NAJLEPSZE informacje”. Żaden niezależny dziennikarz nie poręcza za żadną władzę w tak wazeliniarski sposób.


Nie piszcie nieprawdy. Piszcie prawdę. BEDNARSZOK JEST TUBĄ PROPAGANDOWĄ POSŁÓW ROWINSKIEGO I WASILEWSKEGO.

nadesłał Tomasz Ode [cytaty za BednarSzokiem] dnia 19-01-2005, 22:52
[tożsamość niepotwierdzona]Dlaczego chce mi się odebrać prawo do wypowiedzi na ten temat? Decyzje o nieopublikowaniu tego newsa podjął redaktor naczelny Krzyś Rowiński, a ja, tak samo jak każdy inny czytelnik, mam prawo wyrazić swoją opinię na ten temat.
Gdy przeprowadzałem ankietę o której pisałem BednarSzok, przynajmniej w zanej nam formie, jeszcze nie istniał, więc nie mogę być "reżimowym publicystą", cokolwiek miało by to znaczyć. Nie będę jednak rozwijać tego tematu, bo nie ma to żadnego związku z jakością ankiet "Frontu".

Jedrku! Nie uwazam żeby przebadanie tylko stanu uczniowskiego dyskwalfikowało tą ankietę (przyczym nie wiem dlaczego uważasz, że jeśli serwis informacyjny pisze o ankiecie to powinno go obchodzić jakim związkiem jest organizacja, która ją przeprowadzała. Albo wyniki ankiety są wartościowe, albo nie). To co moim zdaniem absolutnie dyskwalfikuje przesłanego newsa jest niepodanie żadnych informacji o próbie. Ani liczebności, ani sposobu doboru, ani... wyminiałem te rzeczy w swoim pierwszym komentarzu.
Jeśli czytelnik przeczyta informacje, że "przeprowadzono badanie w ważnych sprawach" i 80% odpowiedziało "tak" najprawdopodobniej odniesie wrażenie, że tyle procent szkolnej społeczności opowiada się na "tak". Tymczasem w świetle sposobu przeprowadzania badania może być to conajmniej wątpliwe. Obowiązkiem serwisu informacyjnego jest ochrona czytelników przed wprowadzeniem ich wbłąd (w tym wypadku nieświadomym).
Poinformowanie o wielkości i rozkładzie próby jest absolutnym minimum, bez którego informację nie można właściwie nazwać wynikami ankiety. Dopiero gdy ten warunek zostanie spełniony można się zacząć zastanawiać nad wartością ankiety - czy jest reprezentatywna i interesująca.
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 22:53
[tożsamość niepotwierdzona]Ze swojej strony niestety nie mogę służyć panu Kobylinskiemu „moją minimalną ale jednak wiedzą” z zakresu poprawnego i schludnego formułowania tekstów, bo widzę, ze sytuacja jest beznadziejna.

nadesłał Tomasz Ode dnia 19-01-2005, 22:57
[tożsamość niepotwierdzona]"Serwis Niezależny" nie oznacza tylko niezależności od władz. Niezależny oznacza, że redakcja ma prawo do samodzielnego doboru prezentowanego materiału i jeśli jej ocena na temat tego co jest warte zamieszczenia różni się np. z oceną związku uczniowskiego to redakcja jest niezależna również od tego związku.
Nie wiem dlaczego pisze Pan, że w przesłanym newsie nie ma treści kłamliwych lub obraźliwych. Proszę nie mylić newsów z komentarzami. Komentarze żeczywiście są usuwane gdy pojawią się w nich takie treści. Natomiast to co tyczy się newsów jest autonomiczną decyzją redakcji, która ma prawo wybierać to co wydaje się jej najbardziej wartościowe, a nie tylko odżucać treści "kłamliwe lub obraźliwe".
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:00
[tożsamość niepotwierdzona]PS: Trochę szkoda, że nie jestem już w redakcji, bo to by zabawnie brzmiało gdyby WZU "Front" twierdził, że "Bednarszok jest tubą propagandową TRAMMERA" ;]
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:02
[tożsamość niepotwierdzona]Cytuje dla Ludwika:
Pisze Pan również, że ankieta miała być przedstawiona wyłącznie wśród uczniów. Jednak jej pytania dotyczą wszystkich stanów, więc jest to w moim odczuciu kolejny punkt dyskwalifikujący tę ankietę.
nadesłał k dnia 19-01-2005, 21:2
nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 19-01-2005, 23:07
[tożsamość niepotwierdzona]Panie redaktorze, próbowałem po prostu zrozumieć, odgadnąć co poseł Rowiński miał na myśli pisząc o newsie jako o „ulotce propagandowej”. Starałem się to, w chwili słabości, wytłumaczyć inaczej niż w sposób jaki jednak ostatecznie się wyłania i który zaprezentowałem w poprzednim komentarzu. Cieszę się jednak, że pan redaktor podziela moją opinię: na określenie „ulotka propagandowa” zasłużyliśmy nie krytykowaniem samych siebie
nadesłał Tomasz Ode dnia 19-01-2005, 23:08
[tożsamość niepotwierdzona]> Panie Kobyliński,
> A co gdy badanie statystyczne dotyczy grupy mniejszej > niż 1000 osób. Np. 257. Wtedy próba też musi wynosić > 1000?

w skrócie? tak.

nadesłał tbk dnia 19-01-2005, 23:10
[tożsamość niepotwierdzona]Jędrku - więc rzeczywiście mój punkt widzenia różni się od punktu widzenia Krzysia tym, że ja uważam, że czyniło by to ankietę mniej interesującą, ale nie dyskwalfikowało by jej. Sądzę, że Krzyś również zamieścił by dobrze przeprowadzoną ankietę, choć tylko wśród uczniów. Ale w kontekście tej ankiety rozmowa o takich drobnych szczegółach wydaje mi się niemal zabawna.
Ja "ulotkę propagandową" w tym kontekście rozumiem jako coś zbliżonego do "materiał reklamowy". Rozumiem, że Krzyś chciał przez to powiedzieć coś podobnego co ja w pierwszym komentarzu:
" Jeśli okazało by się to [wymienione wątpliwości co do reprezentatywności ankiety -przyp. Ludwika] prawdą nie można mówić o jego reprezentatywności, a wtedy tekst staje się tylko rodzajem ulotki reklamowej związku uczniowskiego, jednak bez wartości informacyjnej co do nastrojów w
szkole."
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:18
[tożsamość niepotwierdzona]Kto lubi techno?
nadesłał toon dnia 19-01-2005, 23:20
[tożsamość niepotwierdzona]Rozumiem, ze chciał Pan przez to powiedzieć coś podobnego co ja w komentarzu:

"Jest tam więc prawda, prawda dotycząca Związku i będzie ona nazywana „propagandą” bo nie może być narzędziem kolejnego ataku na „Front”."
nadesłał Tomasz Ode dnia 19-01-2005, 23:22
[tożsamość niepotwierdzona]Chcę przez to powiedzieć, że w takim wypadku news nie niesie za sobą wartości informacyjnej, a jedynie promocję WZU "FRONT". Oczywiście w promocji nie ma nic złego, ale po prostu serwis informacyjny nie jest miejscem na to.
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:31
[tożsamość niepotwierdzona]Jak do tej pory, większość komentarzy Pana Redaktora L. Trammera i [podszywających się pod dziennikarzy] panów posłów Wasilewskiego i Rowińskiego koncentrowała się wokół -waszym zdaniem- sknoconych ankiet. Jeśli głęboko wierzycie w to, ze one naprawdę nie były fachowe i jeśli jednocześnie utrzymujecie, że pojawienie się „Frontu” w TAKIM kontekście może być „reklamą” dla związku, to wniosek nie jest ciekawy.
Że mianowicie „po prostu serwis informacyjny nie jest miejscem na to” aby w ogóle wspominano o WZU.

nadesłał Tomasz Ode dnia 19-01-2005, 23:43
[tożsamość niepotwierdzona]News został napisany w stylu notaki prasowej przygotowywanej dla prasy przez firmy lub organizacje, który w sposób naturalny gdy się o nich pisze próbują "wyciągnąć" jak najwięcej dla siebie czyli jak najobszerniej i jak najkorzystniej przerdstawić swoją organizację. Stad dużo miejsca poświęcanego na wypowiedzi członków Frontu i przekonywanie o tym, że ankieta jest wielkim sukcesem [w domyśle organizacji]. Nie ma w tym nic złego i nie zamierzam tego krytykować, naturalnym jest takie działanie organizacji, w tym fronu.
Jednak jeśli załozymy, że część dotycząca ankiety nie przedstawia wartości informacyjnej (a moim zdaniem - z powodów wymienionych wyżej - tak właśnie jest) to tekst staje się jedynie prezentacją "Frontu". Trudno, żeby serwis informacyjny zamieszczał to jako news.
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:53
[tożsamość niepotwierdzona]Wydaje mi się to oczywiste, ale na wszelki wypadek dodam, ze nie ma to żadnego związku z tym czy jest to "Front" czy ktokolwiek inny. Redakcja robi to co należy do jej obowiązków czyli ocenia wartośc informacyjną materiału.
Jeśli ta ocena różni się z oceną kogoś innego to obawiam się, że niepozostaje mu nic innego jak uszanować niezależnosc ocen redakcji i ewentualnie założyć własną, konkurencyjną gazetę.
nadesłał Ludwik dnia 19-01-2005, 23:58
[tożsamość niepotwierdzona]A mogliby panstwo nie uzadzac sobie prywatnych
wycieczek w komentarzach pod newsem o zdjeciach na Trabancie? Powodem jest to, ze psuje mi to samopoczucie i moj wybuch entuzjazmu odnosnie pomyslu bedzie malo zauwazalny. Z przekomarzaniem proponuje przeniesc sie na forum. Jesli ktos bedzie zainteresowany procesem powstawania roznych wersji Panstwa ankiet to na pewno tam zajzy :>
To wszystko co Panstwo pisza to ogromny OT.
I proponuje EOT, przynajmniej w komentazach do newsu o najciekawszej inicjatywie tego roku.
O!
nizej podpisany
Bleblack!

nadesłał Bleblack dnia 19-01-2005, 23:59
[tożsamość niepotwierdzona]Widzi mi się panie Bleblack, że nie zna pan chyba realiów Bednarszoku, w którym długowieczną tradycją jest prowadzenie dyskusji zupełnie nie związanych z tematem newsa.

Słów T.Odego nie da się skomentować inaczej jak żałosne. Panie Ode nie myślał pan o założeniu własnej gazety, w której wyżywałby się pan plując na swym bednarszokowych i antyfrontowych wrogów. Dziwi mnie pańskie twierdzenie iż "Bednarszok jest tubą propagandową J.Wasilewskiego i K.Rowińskiego." Jako redakcja niezależnego zina mają chyba prawo do umieszczania bądź nie umieszaczania określonych informacji. Współpraca z władzami szkoły też jest zrozumiała. W końcu są jej członkami. Nie widzę więc sensu mówienia o propagandzie. Bednarszok ma taki punkt widzenia jaką ma redakcję.

Czy pan jako redaktor zina o tematach Bednarska/Raszyńska nie współpracował z władzami wymienionej szkoły. Wazeliniarstwo to grubo przesadzony "komplement".

Czyżby nie znał pan realiów?
nadesłał Lateralis dnia 20-01-2005, 11:16
[tożsamość niepotwierdzona]"Jako redakcja niezależnego zina mają chyba prawo do umieszczania bądź nie umieszaczania określonych informacji." pisze pan Kowalski.
Słusznie! Na dowód, że nie odkrył Kowalski Ameryki przytoczę fragment komentarza:

„Działania redakcji nie są wprawdzie zabronione(...)”;

może jeszcze to:

„Oczywiście nie odbieram Panu prawa do takich zachowań, gdyż jako redaktor naczelny
niezależnego medium, jakim jest "Bednarszok", ma Pan możliwość takiego działania.”

Zrozumiał pan, Panie Kowalski, co tu jest napisane? Tak? Świetnie!
Ale uwaga, teraz musi się pan skupić – kto to mógł napisać, ha?
Nie, to chyba niemożliwe... Nie, chyba nie. Przecież to nie pasuje do pańskiej teorii! A jednak to prawda – są to słowa KAROLA TRAMMERA, o zgrozo, członka FRONTU.
A teraz mój żałosny komentarz a propos odbierania Redakcji jej praw:

„Redaktor naczelny BS`u, Pan Krzysztof Rowiński pisze w liście do Biura Prasowego Związku, że news w sprawie ankiet był „ulotką propagandową Frontu”. Na to zgoda, lubię sytuacje jasna i proste.”


I co? Nie wie pan? Ja panu powiem.
Mam pan fundamentalny problem, panie Kowalski. Pan nie rozumie co czyta.
Pan, panie Kowalski, jest jak dziecko we mgle – nie ma pan pojęcia co się wokół pana dzieje!
Wskazuje na to pański poprzedni komentarz pod tym newsem. Wskazuje na to i ten, znowu celny i trafiający w sedno sprawy.
Szkoda, ze nie było pana z nami wczoraj wieczorem – poranki panu nie służą.

nadesłał Tomasz Ode dnia 20-01-2005, 12:18
[tożsamość niepotwierdzona]Ja zupelnie dobrze znam ta irytujaca maniere urzadzania sobie off topicowych flame'ow. I zupelnie mi ona nie odpowiada. Proponuje przeniesc sie z tego rodzaju dyskusjami albo na priva, albo do sadu. W kazdym razie nie zasmiecac BS.
O!

pzdr.

nadesłał Bleblack dnia 20-01-2005, 12:33
[tożsamość niepotwierdzona]Ciekawe Panie Bleblack, że w zaśmiecaniu biorą udział także Członkowie Redakcji "Bednarszoku". To może Pan tu zaśmieca i przeszkadza nam w dyskusji między członkami WZU "Front", a Redakcją?
nadesłał Karol Trammer dnia 20-01-2005, 12:37
[tożsamość niepotwierdzona]Ale to nie jest miejsce na tego typu dyskusje.
Poza tym to, ze biora w niej udzial redaktorzy BS
nie jest zadnym argumentem. Wrecz przeciwnie.
Powinni oni dbac o profesjonalizm serwisu, i
nie dopuszczac do takiego 'festynu'.
Uwazam, ze jesli zaistniala sprawa jest konfliktem
miedzy redakcja BS a 'Frontem' to powinna byc
rozwiazana wlasnie na tej plaszczyznie.
I powinno sie to odbyc, jak juz mowilem droga
sadowa, albo prywatnie w zaleznosci od upodoban, jednak na pewno nie torturujac niezainteresowanych
tysiacem nudnych i majacych sie nijak
do tematu newsa komentarzy.
Chcialem jeszcze dodac, ze to, ze "tradycja" jest
prowadzenie dyskusji nie zwiazanych z tematem
nie powinno byc powodem do chluby dla serwisu
informacyjnego.

pzdr.
nadesłał Bleblack dnia 20-01-2005, 12:59
[tożsamość niepotwierdzona]Pisałem o tubie propagandowej w pana wykonaniu, a pan mi odpowiada komentarzami Karola Trammera tudzież Krzysia. Może i się mylę, ale wydaje mi się, że pan wspomina o czymś zupełnie innym niż ja miałem na myśli. Być może, nie wnikam, napisałem coś bardzo niejasno i mgliście. Cóż, jak sam pan stwierdził "poranki mi nie służą":)Może i jestem ślepy, głupi i niedouczony (pana zdaniem), wydaje mi się jednak, że sens dyskusji pojąłem i jasno wyłożyłem co mam na myśli.

Zdania nie zmieniam, tak samo na temat "Frontu" jak i pana. Komentarze w tym stylu jakim pan ma zwyczaj pisać. Raczej tego nie zmienią.

Nie szukam żadnego spisku. Apeluję o powstrzymywanie się od chamstwa. Tyle.
nadesłał Lateralis dnia 20-01-2005, 13:17
[tożsamość niepotwierdzona]"pan mi odpowiada komentarzami(...) Krzysia."
?!?!?!?
nadesłał Tomasz Ode dnia 20-01-2005, 13:28
[tożsamość niepotwierdzona]Po raz kolejny na"Bednarszoku" pojawia się problem z WZU "Front". Prawdę mówiąc poziom wypowiedzi panów Trammera i Odego jest żenujący. Ich komentarze przypominają polityczną nowomowę i nie ma w nich jakiegoś głębszego przekazu. Dodatkowo zamiast na samym początku przyznać iż ankieta nie została przeprowadzona w sposób rzetelny bronią jej za wszelką cenę, pytanie tylko po co. A propos niereprezentatywności to przykre że trzech posłów ze stanu absolwenckiego wybrało tylko 16 głosujących. Przyłączam się do apelu o mniejszą ilość chamstwa napisanego przez Lateralisa.
nadesłał www dnia 20-01-2005, 18:08
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowne www(sic!),
Pan(i) podał liczbę głosów oddanych na Macieja Kacymirowa - kandydata, który otrzymał największą liczbę głosów. Skąd Pan(i) wie, że głosy na pozostałych kandydatów padły jedynie od osób i tak głosujących na Macieja Kacymirowa? Prosiłbym o nie manipulowanie liczbami. To też chamstwo - tylko że w białych rękawiczkach.
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 20-01-2005, 18:56
[tożsamość niepotwierdzona]A mnie ciekawi (tyko ciekawi), ilu jest uczniów w waszym Związku Uczniowskim, a ilu reprezentantów innych stanów?
nadesłał Jasiek dnia 20-01-2005, 19:26
[tożsamość niepotwierdzona]jesteście be bo ja umiem przeprowadzać ankiety i pytam jak specjalista nie chcie juś komentarzy już, przeprowadzę ankietę jeszcze raz i zobaczycie że będą podobne wyniki Zostawcie Tramerra i Ode bo sie chociaż angażują w życie szkoły
nadesłał spetroff dnia 20-01-2005, 19:49
[tożsamość niepotwierdzona]Stasiu, czy obrazisz się jak zapytam co brałeś?
nadesłał Jasiek dnia 20-01-2005, 19:53
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Jasiek,
Widzę że Pan ma skłonność do cyklicznego zadawania pytań. Ostatni raz zadał Pan to pytanie 312 dni temu. WZU "Front" liczy 26 członków, a więc o jednego więcej niż 312 dni temu. Wszyscy byli lub są uczniami 1 SLO. Jednak nie mamy zwyczaju dzielić społeczności uczniowskiej na dwie grupy - absolwencką i uczniowską. Uważamy, że nie służy to duchowi bednarskiej.

Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT"
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 20-01-2005, 19:59
[tożsamość niepotwierdzona]Naprawdę? Nie pamiętam. Ale być moze, być może...

A czy (nadal ciekawość mną kieruje, nie żadne nieodgadnine zamiary) można jakoś się dowiedzieć, kto jest w waszych szeregach (czy jesteście tajni?)?

Nie macie takiego zwyczaju? A jak się nazywa wasz związek (którego dwie najaktywniejsze osoby są absolwentami)?


Pozostając rozbawionym -

Jasiek Wasilewski
nadesłał Jasiek dnia 20-01-2005, 20:06
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Jaśku,
Niestety, ruch związkowy ma w Polsce problemy. Mam tu na myśli zarówno związki zawodowe jak i inne tego typu organizacje (np. studenckie czy właśnie uczniowskie). Dlatego nie chcielibyśmy ujawniać personaliów osób, które mogą z tego powodu mieć problemy lub też po prostu sobie tego nie życzą. W związkach zawodowych jawne pozostają osoby zasiadające w prezydiach - ten zwyczaj szczególnie dotyczy organizacji działających w zakładach, gdzie trwa walka z ruchem pracowniczym. My też postanowiliśmy tak postąpić. Wpłynęło na to m.in. zeszłoroczne szykanowanie związkowców ze strony nauczycieli - np. pani Ługowskiej. To, że aktywni są absolwenci pozwala uniezależnić związek od chwilowych czy też długotrwałych koneksji ze szkołą (mam tu na myśli stosunki uczeń-nauczyciel-ocena).

Karol Trammer
członek prezydium WZU "FRONT"
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 20-01-2005, 20:40
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Jasiek,
Szanuje Pana zdanie i podejscie do rzeczywistosci, ale jednoczesnie przeraza mnie ono.
Cytuje:
"Stasiu, czy obrazisz sie jak zapytam co brales?
nadeslal Jasiek dnia 20-01-2005, 19:53"

"(...)
Pozostajac rozbawionym -
Jasiek Wasilewski"

Redaktor Jasiek Wasilewski... Do pewnych rzeczy trzeba dojrzec. Jedna z nich jest bycie redaktorem "niezaleznego serwisu internetowego".


nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 20-01-2005, 20:40
[tożsamość niepotwierdzona]Z przykroscia stwierdzam, iz serwis, ktory swego czasu wspoltworzylem, od jakiegos czasu stacza sie. Obecnie niewiele juz brakuje, aby z glosnym hukiem dotarl do dna... Nie bede w tym miejscu komentowal samej wartosci merytorycznej nowopojawiajacych sie tekstow (chociaz wszystkim nam brakuje chyba rzetelnej roboty dziennikarskiej Ludwika) - istotne jest to, o czym wspomina pan Sokolowski. Niedojrzale zachowanie pewnej czesci redakcji (zenujacy przyklad powyzej) prowadzi do dyskredytacji calego serwisu.
nadesłał Jan Kondratowicz dnia 20-01-2005, 22:06
[tożsamość niepotwierdzona]Coz Regisie - czy nie najwyzszy czas,
aby ktos poustawial wszystkich w szeregu?

:>

pzdr.
nadesłał Bleblack dnia 20-01-2005, 23:22
[tożsamość niepotwierdzona]Za dużo gniewu i niechęci. Z obu stron. Kwestia sporów pomiędzy "Frontem", a Bednarszokiem jest już bardzo stara. Ci, którzy mają pretensje do Bednarszoku powinni pozwolić mu rozwijać skrzydła. Ci, którzy są jego przeciwnikami lub redaktorami powinni dokładnie zastanawić się co piszą. Nie skupiać się na słownych potyczkach jakie dzieją się na niemal każdym forum. Mówię tu także o sobie.

W jednym Marta Ługowska ma rację: "Słowa, trzeba ważyć.

Pozdrawiam redakcję, bo się starają.
Pozdrawiam oponentów, bo oni także mają swoje racje.

Mniej brutalnie, panowie i panie.


nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 09:26
[tożsamość niepotwierdzona]Pozostałem rozbawionym (i nadal pozostaję) rażącą (pozytywną) zmianą tonu Karola Trammera w stosunku do mnie.
nadesłał Jasiek dnia 21-01-2005, 11:41
[tożsamość niepotwierdzona]Nie potrafię się powstrzymać od głupich zartów w stosunku do Frontu, który mnie osobiście nienawidzi.
nadesłał Jasiek dnia 21-01-2005, 11:45
[tożsamość niepotwierdzona]Kłóć się z nimi na privie.
Też nie żywie do nich chrześcijańskiej miłości, ale będę się starł nie wykłucać:)
nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 12:05
[tożsamość niepotwierdzona]Jasiek, nawet jeśli nie lubisz Frontu jako osoba prywatna, wystęujesz tu w roli członka redakcji BS, która to rola jest poniekąd publiczna. Lepiej więc się powstrzymać od "głupich żartów", bo wcale nie dziw, że są odbierane tak, jakby to Redakcja kpiła z Czytelników.
nadesłała gum dnia 21-01-2005, 16:01
[tożsamość niepotwierdzona]CZY OSOBY Z RASZYŃŚKIEJ TAKŻE MOGĄ WYSYŁAĆ ZDJĘCIA???
nadesłała marysia dnia 21-01-2005, 16:40
[tożsamość niepotwierdzona]Pani marysiu,
Proszę nie zaśmiecać dyskusji o ankietach, Froncie i redakcji "Bednarszoku", jakimiś pytaniami o zdjęcia... :D
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 21-01-2005, 16:43
[tożsamość niepotwierdzona]":D"?
nadesłał Jedrek Sokolowski dnia 21-01-2005, 16:45
[tożsamość niepotwierdzona]Na razie zostawię wątek swój, bo nie wiem jeszcze co o tym mysleć i zapytam się jeszcze o coś na temat Frontu: Czy zajmujecie się także sprawami uczniów z Raszyńskiej, a jeżeli tak, to czy tę ankiete przeprowadziliście - albo planujecie przeprowadzić - także i tam?
nadesłał Jasiek dnia 21-01-2005, 16:49
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Jaśku,
Sprawą ankiet w WZU "FRONT" zajmuje się Stanisław Petroff. Należy więc czekać na zajęcie stanowiska właśnie przez tego działacza.
Chciałbym przy okazji odnieść się do Pańskich spostrzeżeń, jakoby WZU "FRONT" Pana nienawidził. Wolny Związek Uczniowski ma jasno sprecyzowane cele: Związek zajmuje się obroną praw ucznia. Nie jesteśmy zainteresowani nienawidzeniem Pańskiej osoby.

Z wyrazami ciągłego szacunku
Karol Trammer
członek przezydium WZU "FRONT"
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 21-01-2005, 16:59
[tożsamość niepotwierdzona]Być może nie związek, ale dwie najbardziej znane osoby z prezydium tak.

Chyba lepiej zamknąć tę dyskusję?:)

Jasiek

nadesłał Jasiek dnia 21-01-2005, 17:23
[tożsamość niepotwierdzona]P.S. Z wyrazami CIĄGŁEGo szacunku? Dziwnie Pan ostatnio wyrażał swój szacunek.
nadesłał Jasiek dnia 21-01-2005, 17:25
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowny Panie Jaśku,
Mam odczucie, że bardzo Pan się domaga nienawiści do Pańskiej osoby. Tylko dlaczego, ja mam mieć coś z tym wspólnego?

Z szacunkiem
Karol Trammer
członek przezydium WZU "FRONT"
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 21-01-2005, 18:27
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Trammer jak bardzo szczere są pańskie wyrazy szacunku, skoro daje się pan wciągać niekończącą dyskusję z Jaśkiem na bezsensowny temat. Już mówiłem. Na priv'a
nadesłał lateralis dnia 21-01-2005, 20:17
[tożsamość niepotwierdzona]Szczerze mówiąc nie rozumiem, czemu część członków „Frontu” ukrywa się i nie chce się ujawnić, takie zachowanie wygląda dość dziwnie (jakby członkowie wstydzili się swojej przynależności do „Frontu”). Tłumaczenie się tym, że uczniowie ci mogą być szykanowani przez innych obywateli naszej szkoły jest trochę zabawne gdyż wydaje mi się (może się mylę), że obywatele naszej szkoły to ludzie, którzy szanują poglądy odmienne od swoich i nie zaczną kogoś nienawidzić lub poniżać ze względu na to, że należy do „Frontu”.
nadesłała joanna dnia 21-01-2005, 21:30
[tożsamość niepotwierdzona]Pani joanno,
Owszem, myli się Pani.
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 21-01-2005, 21:44
[tożsamość niepotwierdzona]Niestety, mimo faktu, iz nie naleze do WZU "Front", bylem dzisiaj szykanowany przez jednego z nauczycieli (w obecnosci swiadkow, na przerwie, na korytazu! Nauczycielu, czy masz odwage przyznac sie i przeprosic?), za moje wypowiedzi wyrazajace poparcie dla niektorych inicjatyw Zwiazku. Dlatego tez, pani Joanno, prosze sobie tylko wyobrazic co musieliby przechodzic uczniowie oficjalnie przyznajacy sie do czlonkostwa!
nadesłał Jan Kondratowicz dnia 21-01-2005, 21:45
[tożsamość niepotwierdzona]Fakt jest to karygodne świństwo. Co innego kłótnie na Bednarszoku, a co innego szykany. Swoją drogą czy nie warto o tym powiadomić dyrekcji?
nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 21:49
[tożsamość niepotwierdzona]To były szykany czy może nauczyciel zwrócił uwagę, że dokopywanie ludziom, którzy poświęcają swój czas w redakcji nie jest miłe?
nadesłał Ludwik dnia 21-01-2005, 21:53
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwiku nie wierzę!!!
Czyli "Bednarszok" to poświęcenie??? A ja myślałem, że pasja i ukochane dziecko! Boję się, że tak było dla Ciebie, a nowi redaktorzy rzeczywiście sprawiają wrażenie, jakby się poświęcali.
Pozdrawiam!
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 21-01-2005, 21:56
[tożsamość niepotwierdzona]A ja bym cicho i delikatnie zapytał? Czy nauczyciele zdają sobie sprawy z ansów pomiędzy "Frontem", a Bednarszokiem, nic osobistego, czysta ciekawość?
nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 22:01
[tożsamość niepotwierdzona]Szanowna Pani1

Zwracam Pani uwagę, że nie było tu mowy o „ukrywających się” związkowcach. Mnie osobiście (a jestem w Prezydium WZU od samego początku) nie jest znany ŻADEN przypadek świadomego zatajenia przynależności do Frontu z jakichkolwiek powodów. Natomiast rzeczą odmienną jest publikowanie przez władze związku listy członków na żądanie(!) osób postronnych, a taką jest pan poseł Wasilewski. Członkostwo jest dobrowolne. Dobrowolne jest też informowanie o nim. Nikt nikomu nie zabrania tego czynić. Ale też nikt nie ma prawa za drugiego człowieka decydować, czy o czymś opinie publiczną powiadomi, czy nie. W szczególności nie maja prawa tego czynić władze związku (Prezydium), którym związkowcy zaufali. Tego zaufania ani ja, ani Karol Trammer nie nadwerężymy. Nawet, jeśli cenną za to ma być wątpliwa przyjemność wdawania się w słowne utarczki z kimś pokroju pana Wasilewskiego i czytanie komentarzy pana Ludwika, który powodowany redakcyjną lojalnością zaczyna udawać, że urodził się wczoraj. To jedno.
Natomiast idealizm, z jakim odnosi się pani do naszej demokracji („obywatele naszej szkoły to ludzie, którzy szanują poglądy odmienne od swoich i nie zaczną kogoś nienawidzić lub poniżać ze względu na to, że należy do „Frontu”) mógłby być bardzo szybko i brutalnie zweryfikowany. Padało już w tej dyskusji nazwisko osoby wyjątkowo „zasłużonej” dla wzajemnego poszanowania poglądów. Listę tę można by poszerzać, tylko po co. Jesteśmy już (Karol i ja) absolwentami. Przypominanie pewnych faktów z tej pozycji mogłoby nam być poczytane za przejaw tchórzliwego rewanżyzmu. Na szczęście można Karolowi i mnie zarzucić pewnie wiele złego, ale na pewno nie to, że naszą działalność zaczęliśmy z chwilą uzyskania matury. Przeciwnie. Tuż przed maturą właśnie, jednemu z nas publicznie zapowiedziano, że „zrobi się wszystko, aby ze szkoły wyleciał”. Drugiego bardzo niedwuznacznie „pouczano” aby roztropniej dobierał sobie współpracowników jeśli chce tę szkołę skończyć. Nie piszę tego, Bóg mi świadkiem, żeby popadać w jakiś kombatancki ton. Prawda jest taka, że chcących nam szkodzić za wszelką cenę była zdecydowana mniejszość. Prawdą jest jednak i to, że członkostwo we Froncie nie musi się wiązać ze szczególną przychylnością władz. Dla tego, powtarzam, jest dobrowolne i informowanie o nim niech też takim pozostanie.
A tak przy okazji. Jakoś żadna gazeta czy telewizja w tym kraju nie żądała od żadnej partii pełnej listy członków. Wystarcza normalnym dziennikarzom, jak sobie porozmawiają z przewodniczącym, albo z rzecznikiem prasowym. Normalnym, a nie rozbawionym


nadesłał Tomasz Ode dnia 21-01-2005, 22:05
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Ode, mam do pana pytania. Na, które mam nadzieje odpowie pan. Czy "Front" zwracał uwagę na szykany, którym zostawał poddawany przez pewne osoby? Czy starał się tłumaczyć? Porozumiewać w tej przykrej sprawie z "górą"? Czy to może sama "góra" szykanowała? Czemu to było taką tajemnicą i czy te oskarżenia były bezpodstawne?

Z głęboko wdzięcznością za odpowiedź:
Ktoś to nic nie rozumie i nie przysypia z rana;)
nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 22:22
[tożsamość niepotwierdzona]Nie napisałem, że redakcja "się poświęca", a jedynie, że "poświęca słój czas" co jest chyba sprawą bezsporną.
Nie wydaje mi się, żeby zasadne było pisanie o konflikcie pomiędzy redakcją "BednarSzoku", a Frontem. Osobiście nigdy nie czułem się z Frontem w żaden sposób poróżniony i myślę że podobnie jest z obecną redakcją jako całością.
nadesłał Ludwik dnia 21-01-2005, 22:29
[tożsamość niepotwierdzona]Panie Kowalski, stawia mnie pan w bardzo niezręcznej sytuacji. Żąda pan konkretów już jednak sugerując, że błędem było niepodjęcie działań zawczasu. Ja na prawdę nie mam powodu rozprawiać się z moimi wrogami teraz, z bezpiecznej pozycji studenta.
Czy te szykany (jak pan to nazwał) były tajemnicą? No to jest akurat ostatnie wrażenie jakie byłem gotów w tedy odnieść. Czy próbowałem tłumaczyć? Nie. Komu ja miałem coś tłumaczyć? Tym, którzy nienawidzą? To nie była duża grupa – kilka osób. Ale nienawidzili. Pan by „tłumaczył”? Chyba nawet z rana nie:)

Ostatnio modny stał się temat lustracji. I przy tej okazji ktoś przytoczył słowa wypowiedziane podobno przez Michnika na Sejmie Kontraktowym. Słowa, które i ja chciałbym zacytować.

„Ja nie byłem w tedy taki tchórzliwy, żeby teraz być taki odważny”.

Przy całym szacunku dla proporcji, dla nieporównywalności kontekstów, proszę pana, aby pan mnie nie zmuszał do sprzeniewierzenia się tej dobrej zasadzie. Nie bycia „pyskatym” jak jest po herbacie. Lepiej, żeby wobec niedostarczenia przeze mnie „konkretów” wziął pan sobie za nic moje wcześniejsze historie. Albo popytał ludzi. Albo poprzeglądał archiwum BS. Albo powiedział „górze” względnie „prawie że-góże”: „Lubię Front”.
Różne rzeczy niech pan robi, ale niech mnie pan nie zmusza do wchodzenia w rolę tchórza. Uważam, że nim nie byłem i nie zaprzepaszczę tego na użytek bednarszokowych dysput.

Z poważaniem.

nadesłał Tomasz Ode dnia 21-01-2005, 22:51
[tożsamość niepotwierdzona]Nie zmuszam.
Za odpowiedź dziękuję.
Nagabywać więcej nie będę

Z wyrazami szacunku: M.Kowalski
nadesłał Lateralis dnia 21-01-2005, 23:08
[tożsamość niepotwierdzona]A ja wciaz blagam,
czy nie mozna by utworzyc specjalnego dzialu na forum, w ktorym takie dyskusje panstwo by sobie do woli prowadzili? Kazdy (zainteresowany) moglby otworzyc watek i spokojnie kontemplowac - bez potrzeby zjezdzania do juz nie najswiezszego newsa - kolejne odcinki ASCIInoweli?

(Niedlugo urosne zapewne do rangi BSowego trola :] - szkoda, ze nie bede pierwszy :

pzdr
nadesłał Bleblack dnia 22-01-2005, 00:16
[tożsamość niepotwierdzona]ps. Ja rowniez wyrazam poparcie dla niektorych inicjatyw FRONTU; bardzo fascynuje mnie pomysl zainwestowania w podwyzszenie, majace nadac posiedzeniom sejmu... wlasnie czego :>

jeszcze raz
najserdeczniej pozdrawiam
nadesłał Bleblack dnia 22-01-2005, 00:18
[tożsamość niepotwierdzona]Ja chyba nie żądałem?
nadesłał Jasiek dnia 22-01-2005, 12:18
[tożsamość niepotwierdzona]Mnie też się tak wydaje.
Niemniej ironizowałeś trochę, chyba.
nadesłał Lateralis dnia 22-01-2005, 13:49
[tożsamość niepotwierdzona]Jako, choc nieaktywny, pozostajacy w ukryciu i watpliwy (acz obecny na liscie w momencie zakladania Zwiazku), czlonek "Frontu" pragne pozdrowic jego prezydium oraz wyrazic radosc z powodu kontynuowania dzialalnosci zwiazkowej przez absolwentow. Choc nie zawsze pozostawalam w zgodzie z prezydium, nigdy nie przestalam dazyc jego czlonkow ogromnym szacunkiem, a teraz i sentymentem.
Z powazaniem,
Karolina Hass, absolwentka 1 SLO
nadesłała Karolina Hass dnia 22-01-2005, 17:33
[tożsamość niepotwierdzona]ja jestem uczniem nie absolwentem
nadesłał spetroff dnia 24-01-2005, 09:48
[tożsamość niepotwierdzona]nie da sie ukryc. w zwiazku z tym - pozdrawiam uczniowskie oraz absolwenckie prezydium Frontu, a zwlaszcza tych jego przedstawicieli, ktorych znam osobiscie, pana Tomasza oraz pana Karola (panie Karolu, czemu Cie nie bylo na wigilii 2???)
nadesłała Karolina Hass dnia 26-01-2005, 17:30
[tożsamość niepotwierdzona]Bo byłem na wigilii 1... A w ogóle to nie wiem, co ja tu robię - jutro mam egzamin ze "statystyki z elementami matematyki"! Ale cóż - pozdrawiam Cię Karolino i mam nadzieję, że do zobaczenia jakoś wkrótce. Szkoda tylko, że traktujesz swoje członkostwo w WZU "FRONT" jako wątpliwe. Ja Twoje członkostwo zawsze traktowałem poważnie i z dużą sympatią!!! :-)
nadesłał Karol Trammer (WZU "Front") dnia 26-01-2005, 22:49

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone