"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
20.04.2026, imieniny Agnieszki, Amalii, Czecha
BednarSzok >> Raszyńska po chrześcijańsku

Newsy


Raszyńska po chrześcijańsku
by Julek [22.03.2005]
ks. Adam BonieckiW czwartek, piątek i sobotę na Raszyńskiej odbywały się rekolekcje. Poprowadził je już po raz trzeci ksiądz Adam Boniecki, który tym razem przyjechał do nas prosto z Rzymu. Codziennie odbywały się spotkania, konferencje, msze oraz spowiedzi. Na spotkaniach ksiądz Boniecki poruszał dużo ciekawych z punktu widzenia wiary tematów, a na konferencjach odpowiadał na pytania uczniów.


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]"... ksiądz Boniecki poruszał dużo ciekawych z punktu wiedzenia wiary tematów". x. Adam Boniecki mówił przecież o Miłości, Nadziei i Wierze, a to chyba jest ciekawe z każdego punktu widzenia.
nadesłała gum dnia 22-03-2005, 20:00
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Ale skoro Wiara, Nadzieja i Miłość są nie rozłączne, to pewnie z punktu widzenia Wiary najciekwsze są Miłość i Nadzieja. ;)...to dość niezręczne zdanie, ale doceniamy przekaz. pozdro dla Cię Gum
nadesłała agata s dnia 22-03-2005, 20:44
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Tylko dlaczego, do jasnej ciasnej, uczniom odwoluje sie lekcje i uniemozliwia nauke, aby zamiast tego organizowac jakies religijne uroczystosci? Malo to mamy swiat, przez ktore i tak juz dosc duzo czasu sie "marnuje"? A nawet jezeli rekolekcje musza sie odbywac w ciagu tygodnia, to czy nie mozna by zorganizowac tego tak, aby inni mogli miec w tym czasie lekcje?
nadesłał qpson dnia 22-03-2005, 21:18
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Pani Agato! Zdanie celowo było dwuznaczne. Orientuję się mniej-więcej, że Wiara, Nadzieja i Miłość w takim zestawie są chrześcijańskie. Rekolekcje w końcu też. Chciałam zaznaczyć, że na tzw. (nie wiem, czemu) "konferencje" przychodziło wiele osób niewierzących. Również się Tobie, Agato, kłaniam nisko.
nadesłała gum dnia 22-03-2005, 21:40
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]To jest regulowane prawnie, nie da sie tego w zaden sposob regulowac :)
nadesłał kometa dnia 22-03-2005, 21:41
[tożsamość niepotwierdzona]Ksiądz Adam Boniecki zachował się bardzo niewłaściwie dwa lata temu, podczas pierwszych rekolekcji. Oprócz ogólnych wykładów zaplanowano wtedy również prywatne spotkania z księdzem, na które mógł przyjść każdy uczeń. Oczywiście nie była to regularna spowiedź, ale niektórzy naprawdę się tam otwierali i mówili o sobie rzeczy, których na pewno nie zamierzali ujawniać szerszemu gronu. Wydawało się oczywiste, że pozostanie to sprawą między nimi, a księdzem Bonieckim. Tymczasem po rekolekcjach pewna nauczycielka oświadczyła: "Jeśli jesteście ciekawi, co ksiadz o was sądzi, to zapraszam po lekcji do mnie"...
nadesłał Pinomc dnia 22-03-2005, 21:51
[tożsamość niepotwierdzona]ja byłem na takiej prywatnej rozmowiez księdzem Bonieckim i raczej nie spotkały mnie z tego powodu żadne przykrości. natomiast Twoja wypowiedź Pinomc jest nieodrzeczna i nie wnosi nic nowego - co to znaczy "pewien nauczyciel" - albo podajesz imie i nazwisko albo nie mów nic, szczególnie, że słowa, które rzekomo miał ten "pewien nauczyciel" powiedzieć i które sa przez Ciebie cytowane, mogą być interpretowane na wiele sposobów. już milczeniem pominę fakt, że szczerze wątpię by człowiek o autorytecie i morlaności księdza Bonieckiego złamał tajemnicę spowiedzi.
nadesłał ./. dnia 22-03-2005, 22:30
[tożsamość niepotwierdzona]To zależy, "./", co rozumiesz przez przykrość. Dla niektórych przykry mógł być sam fakt, że ich prywatne wynurzenia doszły do wiadomości osób trzecich. W mojej wypowiedzi nie ma nic niedorzecznego, nielogiczna i niespójna jest raczej Twoja, zwłaszcza ten fragment "szczerze wątpię by człowiek o autorytecie i morlaności księdza Bonieckiego złamał tajemnicę spowiedzi", tak jakbym ja próbowała sugerować coś takiego. Ale nie tylko spowiedź powinna być okryta pewną dyskrecją, prawda?
Owszem, takie słowa mogą być wieloznaczne, ale z relacji mojej bliskiej koleżanki - bo sama nie brałam udziału w tych rekolekcjach - wynika, że nie chodziło w nich np. o to, jakie ksiądz Boniecki powziął mniemanie o uczniach w trakcie konferencji, tylko podczas tych właśnie prywatnych spotkań. Chodziło o sprawy jednostek. A ową nauczycielką była Maria Topczewska. Nie napisałam tego w pierwszym poście, bo nie wydaje mi się w całej sprawie najistotniejsze, KTO to był. Ważne, co się stało.


nadesłał Pinomc dnia 22-03-2005, 22:56
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze jedno - argumentowanie, że ktoś jest autorytetem (w domyśle: moralnym) i dlatego postępuje ex definitione słusznie, przypomnina mi przysłowiowe już listy krakowskich intelektualistów w obronie tego czy owego... ;)
nadesłał Pinomc dnia 22-03-2005, 23:00
[tożsamość niepotwierdzona]"Dla niektórych przykry mógł być sam fakt, że ich prywatne wynurzenia doszły do wiadomości osób trzecich. " - nadesłał Pinomc dnia 22-03-2005, 22:56;
czy aby na pewno? czy jestas pewien?
jesli tak, to z tego Bonieckiego stara pierdola, ale jesli tylko z tego, ze x. Boniecki wyrazil swoje wrazenia dot. bioracych udzial w rekolekcjach, wysuplales ten wniosek, to znaczy ze ty jestes rozchisteryzowanym antyklerykalem, pelnym kompleksow zadatkiem na feminizujacego masona, plugawa krewetka... i niech Ci Najwyzszy to wszystko wybaczy, bo niedlugo swieta...
dobrej Paschy Ci zycze!!!
nadesłała mocna zasada dnia 23-03-2005, 00:52
[tożsamość niepotwierdzona]"to znaczy ze ty jestes rozchisteryzowanym antyklerykalem, pelnym kompleksow zadatkiem na feminizujacego masona, plugawa krewetka... "
dlaczego chrześcijanie na każdym kroku muszą pogłębiać moje przekonanie o ich debilizmie?
nadesłała cholerna deistka dnia 23-03-2005, 21:40
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Zawsze mnie zastanawiało, ludzie bez stałego loginu mają zupełnie inny poziom wypowiedzi. Niezwykłe...
Mam prośbę do "mocnej zasady" i "cholernej deistki", nie obrażajcie się na forum tego szaconego portalu.
I 'mocna zasada" - obrażasz ks.Bonieckiego co może uderzyć nie tylko w katolików, ale w jego samego, więc myśl za nim coś napiszesz.
Pinomc- nie pierz brudów na Bednarszoku. To nie portal plotek i pomówień. Nie arena "obgadywania" i "szeptania".
Zacytuję gum- "Adam Boniecki mówił przecież o Miłości, Nadziei i Wierze, a to chyba jest ciekawe z każdego punktu widzenia." dodam jeszcze, że nie tylko ciekawe, ale i ważne. Może przestaniecie się obrażać i prać brudy?
Idą święta! Warto by wszystkich natchnęły w jakiś sposób pozytywnie.
Wesołych Świąt/Paschy/Wielkanocy/odpoczynku od szkoły!


nadesłała agata s dnia 23-03-2005, 23:49
[tożsamość niepotwierdzona]no dobrze, agato s, masz chyba racje, ale niech sie tylko skoncza swieta...
no i niech beda wesole, niech chichot i smiech rozlegaja sie w kazdym domu,
pax, pax, pax...
nadesłała mocna zasada dnia 24-03-2005, 00:35
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Ani to portal, ani forum, pani Agato.
nadesłał qpson dnia 24-03-2005, 00:37
[tożsamość niepotwierdzona][pozdrowienia od redakcji, cenzura]
nadesłał leviathan 666 dnia 24-03-2005, 01:25
[tożsamość niepotwierdzona]Hmmm... Czy ksiądz Adam Boniecki to nie jest przypadkiem redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego" i jeden z przedstawicieli tzw. nurtu "liberalnego" w Kościele katolickim? Czyli jest to czołowy przedstawiciel sił drążących i podkopujących tradycyjne wartości na rzecz takiego quasi-socjalizmu chrześcijańskiego? Ja dobrze rozpoznałem Wielce Czcigodnego księdza Bonieckiego?
A co do tzw. "autorytetów" i ich rzekomej nieomylności to przestrzegałbym przed takim ślepym zaufaniem do "autorytetów". Takie podejście prowadzi do wieeeelu poważnych patologii.
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 02:51
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]> dlaczego chrześcijanie na każdym kroku muszą pogłębiać moje przekonanie o ich debilizmie?
Może dlatego, że Młodzież Wszechpolska(a jak rozumiem mówisz o tym typie wypowiedzi) jest bardziej widoczna od np. Matki Teresy z Kalkuty, Jan Paweł II czy (jeśli Cię 2 poprzednie przykłady nie przekonają) Kopernik, Mickiewicz, Słowacki...
Jeśli mówisz, że są to wyjątki, to wskaż mi religię/ateizm, gdzie są sami mądrzy ludzie.

> Czyli jest to czołowy przedstawiciel sił drążących i podkopujących tradycyjne wartości na rzecz takiego quasi-socjalizmu chrześcijańskiego?
Co nazywasz tradycyjnymi wartościami?
Czy kalendarz gregoriański nie był podkopaniem tradycyjnych wartości?
Kościół nie trwał przez 2000 lat niezmieniony. Wprost przeciwnie - zmieniło się w nim dosyć wiele.
nadesłała Sarmata dnia 24-03-2005, 10:56
[tożsamość niepotwierdzona]"Czyli jest to czołowy przedstawiciel sił drążących i podkopujących tradycyjne wartości na rzecz takiego quasi-socjalizmu chrześcijańskiego"


????????????

O czym ty piszesz? Wiesz?
nadesłał lkp dnia 24-03-2005, 11:00
[tożsamość niepotwierdzona]"Może dlatego, że Młodzież Wszechpolska(a jak rozumiem mówisz o tym typie wypowiedzi) jest bardziej widoczna od np. Matki Teresy z Kalkuty, Jan Paweł II"


?????????????????


A ty o czym piszesz?
nadesłał lkp dnia 24-03-2005, 11:05
[tożsamość niepotwierdzona] Dominiku dla mnie znacznie bliższe są wartości prezentowane przez księdza Bonieckiego i "Tygodni Powszechny" niż przez księdza Rydzyka czy mojego ulubieńca księdza Jankowskiego. Pomijając fakt, że nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc "tradycyjne wartości" i co w nich się zawiera.
Poza tym jestem ciekaw ile artykułów "Tygodnika Powszechnego" i samego księdza Bonieckiego przeczytałeś, że masz taką świetną orientację w tej tematyce.

nadesłał PC dnia 24-03-2005, 11:06
[tożsamość niepotwierdzona]Cholerna deistko - hm. każdy kij ma dwa końce ;)
Dominik i PC zeszli na inne zagadnienie, aberracyjną wypowiedź mocnej zasady pomijam, więc odniosę się tylko krótko do agaty s i już nie zawracam głowy.
Piszesz "Pinomc- nie pierz brudów na Bednarszoku. To nie portal plotek i pomówień. Nie arena 'obgadywania' i 'szeptania'." Innymi słowy, zostałam skarcona za wypowiedź odbiegającą od wzorca "rekolekcje były fantastyczne", a cytując lwowski tym razem autorytet moralny, Gabrielę Zapolską, brudy należy prać we własnym domu. Ok. Nie było moją intencją obgadywanie nikogo, po prostu widok tego newsa przypomniał mi zdarzenie, które boleśnie dotknęło moją koleżankę. Ale cóż, ona nie jest osobą publiczną i jej uczucia są nieważne wobec troski o autorytet księdza Bonieckiego.
EOT. Wesołych Świąt wszystkim.
nadesłał Pinomc dnia 24-03-2005, 11:37
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Dominiku i Piotrku - natrafilem na oficjalnej stronie Bednarskiej na miejsce zborcze rejestracji absolwentow. Jesli ono dziala - to bedziecie mogli sie wreszcie zalogowac na BednarSzoku.
nadesłał Lobelio dnia 24-03-2005, 12:35
[tożsamość niepotwierdzona]Po pierwsze - wiem o czym piszę.
Po drugie - chciałem powiedzieć że między księdzem Bonieckim i Tygodnikiem Powszechnym a księdzem Rydzykiem i Naszym Dziennikiem jest jeszcze pewien obszar...
Po trzecie - no nie udawajcie że nie wiecie że TP to jest czołowe przedstawicielstwo tzw. katolewicy, która za czasów komunizmu do pewnego stopnia kolaborowała z reżimem? A po 1989 roku do spółki z GW pracowała medialnie nad tzw. polityką "grubej kreski". I to jest właśnie załamanie tradycyjnych wartości - np. zwykłej ludzkiej sprawiedliwości. Oba te media są i były przeciwne np. lustracji, która jest po prostu przywróceniem elementarnej hierarchii wartości w społeczeństwie. Żeby szpicle nie byli "autorytetami moralnymi". Można by się długo rozwodzić nad tym ale po co skoro i tak zostanę uznany przez sympatyków UW (których na Bednarskiej zawsze była większość) za prawicowego oszołoma?
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 17:21
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Jestes prawicowym oszolomem.
nadesłał qpson dnia 24-03-2005, 19:50
[tożsamość niepotwierdzona]Po pierwsze - tak? A ile artykułów czytałeś? Ile polemik które toczyły się na łamach tego tygodnika znasz? Na jakiej podstawie wiesz? Przykro mi, ale mnie argument "Wiem, bo wiem" bawi. Do twojego apelu o uważne dobieranie autorytetów dodam swój - więcej samokrytyki.
Po drugie - pewien obszar czego? Mi ten "jeszcze pewien obszar" wydaje się całkiem martwy, a przynajmniej bardzo, bardzo cichy.
Po trzecie - idąc twoim tropem (o kolaboracji Tygodnika Powszechnego) można stwierdzić że do pewnego stopnia wszyscy kolaborowali z reżimem. Takie było nasze nieszczęście przez te 50 lat, gdy byliśmy w "bratnich stosunkach" z ZSRR.
Nie jest prawdą to co piszesz o lustracji i "GW" oraz "Tygodnik Powszechny" - obie gazety opowiedziały się za lustracją, ale w ramach ustawy jaka została uchwalona przez sejm polski i dzięki której powstał IPN. To co zrobił pan Wildstein jest zwykłym barbarzyństwem, chamstwem i generalnie nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek "sprawiedliwością", a wręcz przeciwnie. Nie da się przywracać w ten sposób "elementarnej hierarchii wartości".
Zresztą kto ma przywracać te wartości? Mówiący pół-prawdami Giertych, wiecznie chorujący (na rozprawy sądowe) Kaczyński (Lech)? Poseł Gruszka i jego asystenci społeczni? "Wprost" ze swoim redaktorem naczelnym? Rzeczywiście prawdziwe tuzy "moralności" będą nas jej uczyć.

Pozdrawiam i życzę wesołych świąt... bez polityki :)
Piotr Ciszecki

PS: odpowiedź proszę na borze@o2.pl, bo wyraźnie odchodzimy od tematów szkolnych :)
nadesłał PC dnia 24-03-2005, 20:39
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]2. Tak jak pomiędzy dowolnymi 2 punktami. Achilles niestety nigdy nie dogoni żólwia - zawsze będzie różnica - co z tego, że doświadczenie podpowiada inaczej. Tylko pomiędzy tym samym punktem nie ma różnicy.
3a. Z tego co wiadomo Chrystus był socjalistą...
3b. Wałęsa pewnie też kolaborował?
3. Zgoda - moglibyć w tym środowisku(nie ukrywajmy - w każdym byli) kolaboranci.
Ale czy jeśli złodziej jest człowiekiem, to człowiek to złodziej?
1. Sam mówisz, że nie należy wystawiać czeków zaufania. Więc nie wystawiam.

> PS: odpowiedź proszę na borze@o2.pl, bo wyraźnie odchodzimy od tematów szkolnych :)
A jak ktoś chce poznać wynik dyskusji?

Pozdrawiam.
Wesołych świąt.
nadesłała Sarmata dnia 24-03-2005, 21:24
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]>> PS: odpowiedź proszę na borze@o2.pl, bo wyraźnie odchodzimy od tematów szkolnych :)
>A jak ktoś chce poznać wynik dyskusji?
FORUM FORUM FORUM
http://www.bednarszok.pl/phpBB2
nadesłał qpson dnia 24-03-2005, 21:58
[tożsamość niepotwierdzona]Tak myślałem...
Odpowiem na maila. Jak Sarmato będziesz chciał poznać wynik dyskusji to odezwij sie do Piotrka na maila albo do mnie - hipoliciak@tenbit.pl
A co do świąt to pocałujcie ojców przy jajkach ;)
Pozdr
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 22:16
[tożsamość niepotwierdzona]Jeszcze tylko odniosę się do trzech doprawdy kuriozalnych wypowiedzi Sarmaty bo z nim pewnie nie będę mailował.
2) No i co wynika z tego co napisałeś? Długi wywód a bez sensu. Potwierdzasz moje słowa - coś jest w środku poza skrajnościami.
3a) Błagam... Kolejny raz czytam że Chrystus był socjalistą... Już abstrahując od tego że ciężko wogóle Chrystusa przypisywać do jakiejkolwiek polityki to: gdzie? W czym był socjalistą? Popierał gejów i lesbijki? W którym miejscu? Popierał emancypację kobiet? Gdzie? Był przeciwny kapitalizmowi? A przypowieśc w której pan karze sługę za to że nie puścił "w obrót" srebra które dostał od pana? Co jest socjalistycznego w Chrystusie że po raz kolejny muszę czytać (poprzednio na forum BS) że Chrystus był socjalistą???
3b) A czy ja gdzieś to powiedziałem że kolaborował? To taki argument typu "a w Ameryce biją Murzynów".
Raz jeszcze - Wesołych Świąt i jeśli masz ochotę to zapraszam na maila którego już podałem w poprzednim poście.
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 22:34
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Pan Dominik najwyrazniej nie wie co to w ogole sa poglady lewicowe i wiedziec nie chce, bo lewakow nienawidzi prawie tak bardzo jak gejow i Zydow... Brawa.
nadesłał qpson dnia 24-03-2005, 23:16
[tożsamość niepotwierdzona]Hmmm... Ciekawa sugestia... To może jakieś wyjaśnienie od Oświeconego Lewaka dla Prawicowego Oszołoma? Co nie jest prawdą w mojej wypowiedzi? Może lewica nie popiera tzw. "równouprawnienia" gejów, lesbijek, kobiet i co tam jeszcze wymyslą? Może lewica popiera kapitalizm? Słucham to ciekawe...
I błagam - nigdzie, powtarzam nigdzie nie napisałem że kogoś nienawidzę. To jest kłamliwa insynuacja. Zarówno do Żydów jak i do gejów mam raczej stosunek neutralny. Chociaż np. popieram państwo Izrael w konflikcie z Palestyną czemu nie raz dałem dowód w różnych dyskusjach. Natomiast co do gejów to jestem po prostu przeciwny przyznawaniu im "superpraw" pod płaszczykiem tzw. równouprawnienia. Lewaków natomiast nie lubię bo po prostu nie znoszę głupoty. Natomiast do nienawiści wobec kogokolwiek mi daleko. Zwłaszcza w przeddzień świąt Wielkanocnych.
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 23:56
[tożsamość niepotwierdzona]I błagam - jak jeszcze jakies masz uwagi qpsonie (choc te ktore zamiesciles tu sa raczej niskich lotow i malo wnosza do dyskusji) to na maila którego podalem. Bo znów mnie (i ciebie pewnie tez) upomna zebysmy sie na forum przeniesli. Innych prosze o to samo. Z radoscia odpisze na wszystkie maile :)
nadesłał Dominik M. dnia 24-03-2005, 23:58
[tożsamość niepotwierdzona]Dominiku, socjalista nie znaczy czlonek Sld czy ktos kto popiera emancypacje homoseksualistow. Socjalista to ktos kto chce zeby wszyscy mieli rowne prawa , i generalnie mieli po rowno. Socjalista to ktos kot zazwyczaj wyrosl z biedy i dazy do rownouprawnienia klasy robotniczej i klasy sredniej. W dzisiejszych czasach nazwalibysmy Chrystusa socjalista. Teraz polityka jets o wiele bardziej rozwinieta, slonce, wiec gadasz glupoty i mam wrazenie ze wiekszosc ludzi, ktorzy pisza na bednarszoku jest a) malo pojemna i rozwinieta intelektualnie b) ma duzy zasob slow...co niestety nie idzie w parze...
nadesłał Z-Fin dnia 25-03-2005, 00:18
[tożsamość niepotwierdzona]Nie mam siły już tu odpowiadać skoro prosiłem żeby pisać na maila do mnie. Ale chyba to zrobię bo pan/pani Z-Fin mimo przypisywania sobie wielkiej mądrości nie potrafi uważnie czytać wyżej napisanych przeze mnie postów.
Z-Fin - nie nazywaj mnie protekcjonalnie "słońcem" proszę, a jeśli uwaga o niskim rozwoju intelektualnym odnosiła się do mnie to radzę zastanowić sie nad sobą najpierw. Np. twierdzenie że socjaliści walczą o równouprawnienie klasy średniej wzbudziłoby pewnie spore rozbawienie wśród ogromnej większości przedstawicieli tej klasy. A jak ktoś dąży do tego żeby wszyscy mieli po równo to na 100% nie może być za kapitalizmem (bo w nim jest to niemożliwe). A jeśli walczy równe prawa to musi walczyć dokładnie o prawa mniejszości - m.in. seksualnych (bo w demokracji większość sama siebie przecież nie dyskryminuje...). Jeśli Chrystus był za tym żeby wszyscy mieli po równo to czemu nie potępiał bogacenia się? Skąd wspomniana przeze mnie przypowieść o panu i sługach? Chrystus mówił żeby bogaci DOBROWOLNIE rozdali majątek ubogim bo byłoby to etyczne, natomiast na pewno nie poparłby rabunku bogatych na rzecz biednych. Poza tym naprawdę myślisz że Chrystus domagałby się np. usunięcia dyskryminacji gejów i lesbijek poprzez legalizację związków homoseksualnych? Takie są implikacje założenia że Chrystus byłby socjalistą - zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Radzę pomyśleć... I bardzo proszę o odpowiadanie na maila już.
nadesłał Dominik M. dnia 25-03-2005, 01:15
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Przykro mi, ale jakos nie mam ochoty wdawac sie z Toba w korespondencje. Niestety dalej piszesz od rzeczy.

Nikt nie neguje tego, ze poglady lewicowe sa sprzeczne z zalozeniami kapitalizmu, ze socjalisci wspieraja mniejszosci etc. Tak, tak, masz racje. Ale to sa sprawy zupelnie niewazne. Patrzysz na wszystko przez pryzmat polityki i prosze, poszukaj jakiejs encyklopedii czy czegos takiego i poczytaj troche na ten temat - coz to znaczy "poglady lewicowe". Albo jeszcze lepiej: poczytaj o Jacku Kuroniu. Wtedy moze zrozumiesz o czym piszesz.

Argumenty o Jezusie i przypowiastce o panu i slugach... krew mnie zaleje. Postawa "lewicowa" nie polega na tym, ze chcemy dojsc do wladzy, zabrac bogatym i dac biednym. Juz sama wola dzielenia sie z innymi, chec przedziwdzialania niesprawiedliwosci - to juz jest SOCJALIZM. A ktos tak dobrze znajacy Biblie jak Ty chyba nie powie mi, ze jest to sprzeczne z naukami Jezusa...

I jeszcze jedno na koniec. Ja sam NIE JESTEM lewakiem (niestety, wrodzony egoizm), ale popieram rownouprawnienie zwiazkow homoseksualnych; eutanazja, holandia, murzyni na ulicach... Zagadka, nie? A jednak, da sie to wytlumaczyc. To sie nazywa L-I-B-E-R-A-L-I-Z-M (klasyczny).
nadesłał qpson dnia 25-03-2005, 02:08
[tożsamość niepotwierdzona]Aż mi szkoda odpisywać na te wypociny. Jak najkrócej bo spac mi sie chce:
1) Tak, tak socjalizm jest dobry i poglądy lewicowe są dobre. Szkoda że w wyniku urzeczywistniania tych lewicowych idei ginęły zwykle miliony ludzi.
2) Bycie dobrym, pomaganie innym, sprzeciw wobec niesprawiedliwości NIE jest wyrazem poglądów lewicowych!!! Jest to wyraz kultury osobistej i wysokiej moralności. Śmiem zauważyć że to właśnie lewica (definicja słownikowa: "radykalny i postępowy kierunek polityczno-społeczny") doprowadzała do róznych rewolucji podczas których wcale nie pomagała innym a dodatkowo wprowadzała niesprawiedliwość taką że hej. I niszczyła tradycję z której wynika właśnie coś takiego jak szacunek wobec innych, obrona zasad sprawiedliwości i zwykła ludzka kindersztuba. Dlatego śmiem twierdzić że Jezus był dobry, sprawiedliwy i pomagał innym wcale nie dlatego że był socjalistą.
3) Chłopcze, jeśli jesteś za eutanazją i związkami homoseksualnymi (a sądząc po wypowiedziach to również za aborcją) to gratuluje poczucia humoru w pisaniu że jesteś klasycznym liberałem. Klasycznym być może - klasycznym socjalliberałem który tyle ma wspólnego z klasycznym liberałem co krzesło elektryczne z krzesłem. Lektur politologicznych radzę poczytać.
Pozdrawiam i kończę swoje wypowiedzi tu.
nadesłał Dominik M. dnia 25-03-2005, 04:19
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]> Jeszcze tylko odniosę się do trzech doprawdy kuriozalnych wypowiedzi Sarmaty bo z nim pewnie nie będę
> mailował.
> 2) No i co wynika z tego co napisałeś? Długi wywód a bez sensu. Potwierdzasz moje słowa - coś jest w środku
> poza skrajnościami.

Zawsze coś jest w środku.
Zarówno tym: a b, acb, jak ab.
Więc mówienie, że coś jest między postawami, jest bez sensu.

> 3a) Błagam... Kolejny raz czytam że Chrystus był socjalistą... Już abstrahując od tego że ciężko wogóle
> Chrystusa przypisywać do jakiejkolwiek polityki to: gdzie? W czym był socjalistą? Popierał gejów i
> lesbijki? W którym miejscu? Popierał emancypację kobiet? Gdzie? Był przeciwny kapitalizmowi? A przypowieśc
> w której pan karze sługę za to że nie puścił "w obrót" srebra które dostał od pana? Co jest
> socjalistycznego w Chrystusie że po raz kolejny muszę czytać (poprzednio na forum BS) że Chrystus był
> socjalistą???

1. Z emancypacją kobiet trafiłeś :) O reszczie nic nie wiem (podobnie jak ludzie o tych sprawach w tamtych czasach nie wiedzieli :) )
2. Zresztą sam mówisz, że między skrajnościami są jeszcze jakieś obszary.
3. Czy socjalista == komunista

> 3b) A czy ja gdzieś to powiedziałem że kolaborował? To taki argument typu "a w Ameryce biją Murzynów".
> Raz jeszcze - Wesołych Świąt i jeśli masz ochotę to zapraszam na maila którego już podałem w poprzednim
> poście.

To twierdzenie wysunołem z poprzednich postów. Pomyliłem się - przepraszam.

Ostatni post:
1. Bo nie można wprowadzać całkowitej utopii szczególnie odgórnie?
Czy Stalin/Lenin/ect. byli *socjalistami*?

2. Wskaż fragment, który popiera teze, że ks. Boniecki dąży do rewolucji.

Pozdrawiam.
Wesołych świąt.
nadesłała Sarmata dnia 25-03-2005, 09:38
[tożsamość niepotwierdzona]Ciekawy byłem zajrzenia tu, pójścia na rekolekcje na Raszu uniemożliwiły mi czynniki wyższe. Miałem nadzieję dowiedzieć się czegoś ciekawego, a tu masz oczywiście trafiłem na deliberację pomiędzy ateistami, deistami i chrześcijanami. Wybaczcie, ale ta skądinąd bezpłodna dyskusja nie licuje się z tym co chciał przekazać wszystkim ks. Adam. Odpuśćcie sobie może. A panią Agatę proszę o większy obiektywizm na przyszłość, a nie gorączkowe patrzenie na zegarek i czekanie kiedy się skończy, a potem ocenianie na podstawie braków, a nie tego co było. Pani wie o co chodzi. Wybaczcie nerwy ponoszą. Jeszcze raz apeluję o założenie osobnego tematu w tej sprawie na forum Bednarszoku, a nie wzbudzanie niepokoju po tym co przekazywano na rekolekcjach.:(
nadesłał Lateralis dnia 25-03-2005, 23:02
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]A ja apeluję o załatwianie spraw typu "pani dobrze wie o co mi chodzi" prywatnie.
nadesłał k dnia 25-03-2005, 23:11
[tożsamość niepotwierdzona]Sorry, chwilowy nawrót frustracji, nic nie pisałem;)
nadesłał Lateralis dnia 25-03-2005, 23:13
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Dominiku, czy ty naprawdę uważasz, że gruba kreska była rzeczą, która była niezgodna z "ludzką sprawiedliwością"? Przecież trzeba wybaczać bliźniemu, co właśnie gruba kreska zrobiła
nadesłał bartolomeo dnia 27-03-2005, 18:46
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]i czy naprawdę nie możesz odpuścić? To tylko w naszej szkole zdarzają się takie kłótnie z polityką w tle, i, o dziwo, w tych sporach nie można dojść do kompromisu?

nadesłał zweryfikowany_członek_społeczności_szkolnej dnia 27-03-2005, 18:49
[tożsamość niepotwierdzona]rekolekcje

nadesłał yeah dnia 27-03-2005, 19:54
[tożsamość niepotwierdzona]mówiąc "autorytet" raczej nie miałem na myśli osoby nieomylnej, lecz kogoś o większym niż moje pojęciu o tym co jest słuszne lub nie. Teraz cytacik: "...z relacji mojej bliskiej koleżanki..." - a potem dodajesz, że Cię na tych rekolekcjach nie było. Piszesz więc o rzekomej wypowiedzi, której w dodatku sama nie mogłaś słyszeć. Pozostawię to bez komentarza. I jeszcze jedno: bynajmniej nie jestem katolikiem, ale szanuję ludzi kościoła, a domysłami na ich temat i na temat osób trzecich po prostu gardzę, szczególnie jeśli sa tak wątpliwe jak te Twoje. I jeszcze jedno: "ksiadz Adam Boniecki zachował się bardzo niewłaściwie dwa lata temu..." - mówisz to tak jakby to było pewne, podczas gdy nie masz o tym zielonego pojęcia. Andrzej Lepper też lubi tk rzucać oszczerstwa... absolutnie bez pokrycia, tak po prostu, dla samej satysfakcji.
nadesłał ./. dnia 28-03-2005, 11:32
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]1) Pinomcu, mocno podejrzewam nieporozumienie. To, że Maria Topczewska, zaprosiła Was do siebie na podzielenie się opinią księdza Bonieckiego o naszych uczniach, zupełnie nie oznacza,że Ksiądz przekazał jej jakieś poufne szczegóły o konkretnych osobach! Czyżby coś w wypowiedzi Marii wskazywało, że powiedział za dużo? Osobiście wątpię. Prawdopodobnie po prostu dzielił się z nią na gorąco wrażeniami ze spotkania z Wami (jest z Marią zaprzyjaźniony). I
z pewnością były to wrażenia bardzo pozytywne, skoro przez następne dwa lata wracał do naszej szkoły. A Twoja przyjaciółka mogła zrozumieć słowa Marii zbyt szeroko. Nie wyobrażam sobie, żeby człowiek klasy księdza Bonieckiego pozwolił sobie na takie nadużycie zaufania.

2) Dominiku, przykro mi, ale Twoje słowa "...no nie udawajcie że nie wiecie że TP to jest czołowe przedstawicielstwo tzw. katolewicy, która za czasów komunizmu do pewnego stopnia kolaborowała
z reżimem..." wskazują na poważne braki
w znajomości najnowszej historii albo (w co wolałbym nie wierzyć) insynuują, że "Tygodnik" był pismem kolaboranckim. "Tygodnik Powszechny" NIGDY nie kolaborował z komunizmem. Co więcej - był przez długie lata światłem w tunelu - JEDYNYM pismem o szerokim zasięgu (przeznaczonym nie tylko dla specjalistów i wychodzącym częściej niż raz
w miesiącu), które nie splamiło się kolaboracją, za co zapłacił m. in. zamknięciem w latach 1953-56 (za odmowę zamieszczenia nekrologu Stalina) i stale płacił drastycznym ograniczaniem nakładu, ostrymi ingerencjami cenzury itp. Kolaborowali za to, ze aż miło, niektórzy dzisiejsi obrońcy Kościoła przed "katolewicą", rodem z PAXu i ChSS, później niestety także liczni działacze ODiSS (przyczynili się do rozłamu w ruchu inteligencji katolickiej, godząc się w 1976 roku na wpisanie do konstytucji przyjaźni ze Związkiem Radzieckim i korzystali za to z różnych przywilejów). Długo by o tym dyskutować, ale to już w ogóle nie ma związku z księdzem Bonieckim, więc na tym kończę, wyrażając tylko żal,
że nie ma w Polsce takiego Człowieka - przez duże C, którego nie próbowano by pomniejszyć, wylewając na
niego kubeł pomyj, czy to pierwszy naczelny "Tygodnika" Turowicz, czy - ostatnio - Nowak-Jeziorański. Byłoby niedobrze, gdyby do tego radośnie-spontanicznego ruchu włączyła się Bednarska. Mam nadzieję, że tym razem było to nieumyślne potknięcie.
nadesłał piotr dnia 31-03-2005, 16:19
[tożsamość niepotwierdzona]"piotr" ma wiele racji, kiedy pisze w obronie Tygodnika.
Warto jednak pamiętać, że jego redagowanie i wydawanie było jednak jakimś kompromisem z władzą. Mówili i mówią o tym otwarcie ludzie związani z TP i środowiskiem Znaku. I chociaż od kompromisu do kolaboracji droga daleka, to nie na przemilczeniach powinna się opierać obrona ludzi wielkich przed pomyjami.

A przemilczano udział Koła Poselskiego Znak "polskim" Sejmie.
Siłą rzeczy na tych samych zasadach co PAX`u i...PZPR`u
Rzecz wątpliwa etycznie nawet biorąc po uwagę postwaę Stommy nt. zmian w "konstytucji".
Przemilczano dziwaczne (pisał o tym nie raz w "Dziennikach" tygodnikowiec Kisielewski) korzystne dla władz walki Tygodnika z Wyszyńskim w sprawie zmian posoborowych.

Ostatnio w tv oglądałem stary dokument, w którym śp. Turowicz tak wspominał misję Tygodnika (cyt z pamięci)
"Nie zawsze mówiliśmy to, co chcieliśmy, ale nigdy nie mówiliśmy tego, czego nie chcieliśmy". Ot co.
Nie idealizujmy, jeśli sami zainteresowani tego nie chcą. Bo pamięć o fantastycznym środowisku, które wydało takich tytanów myśli jak Wojtyła czy Tischner nie potrzebuje żadnych "ochów" i "achów".
Ani obrony przed palantami...
nadesłał ode dnia 01-04-2005, 01:57
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]No cóż, Tomku, też masz sporo racji. Wszystko, co robiło się w owych czasach, mogło mieć szerszy zasięg tylko za pozwoleniem rozmaitych reżimowych urzędów. Bez tego nie ukazałyby się nawet Polski Tygodnik Lekarski, czy Ateneum Kapłańskie. Ale skoro już uściślamy, to pójdźmy dalej w tym kierunku. Koło poselskie "Znak" NIE działało na tej samej zasadzie co PAX. Byli to ludzie aprobowani przez Prymasa Wyszyńskiego i często konsultujący z nim swoje wystąpienia (chociaż były to ich własne wystąpienia, za które Kościół nie brał odpowiedzialności). Prymas przyjmował ich regularnie, jako koło poselskie (a nie tylko indywidualnie). Bo dopuszczenie tych pięciu posłów katolickich w roku 1957 było koncesją władz na rzecz Kościoła, podczas gdy względy świadczone PAXowi miały na celu szkodzenie Kościołowi. Tylko że koło poselskie "Znak" Zawieyskiego skończyło się, gdy zadarło z władzami sławną interpelacją z 1968 roku w obronie bitych studentów (interpelacją, za którą zaszczuty Zawieyski ostatecznie zapłacił życiem). Potem posłami mogli zostać już tylko ludzie uważani przez PZPR za bardziej uległych (w tym paru dotychczasowych posłów). Na szczęście partia pomyliła się co do Stommy. Po rozłamie na tle sporu o konstytucję (1975/76) to już w ogóle było inne koło (mówiono o nim "neo-Znak") i ani "Tygodnik" go nie popierał, ani Wyszyński nie uznawał (chociaż indywidualnie jego członkowie utrzymywali kontakty i z Tygodnikiem, i z Prymasem).

A co do "dziwacznych, korzystnych dla władz, walk Tygodnika z Wyszyńskim w sprawie zmian posoborowych", to fakt, że Tygodnik z Prymasem nieraz się spierał, ale granic przyzwoitości nie przekraczał. Zresztą, było o co się kłócić. To, co na krótką metę wyglądało na korzystne dla władz, potem wyszło im bokiem. Reforma soborowa zaowocowała ogromnym wzrostem popularności religii wśród ludzi młodych, w tym powołań. Więc może i dla Kościoła warto było wprowadzać ją intensywnie.

Ale nie wiem, czy to wszystko obchodzi szersze grono czytelników. Proponuję byśmy ewentualną dalszą dyskusję prowadzili ustnie - przy kawie - albo mailem (piotr@bednarska.edu.pl).


nadesłał piotr dnia 01-04-2005, 19:44
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]m
nadesłał elf dnia 02-04-2005, 11:59

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone