"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
22.04.2026, imieniny Łukasza, Kai, Nastazji
BednarSzok >> WOŚP po raz drugi ;)

Newsy


WOŚP po raz drugi ;)
by Michał [01.01.2006]
[wosp]Rezerwacja biletów na tegoroczny WOŚP już się skończyła. Teraz wszyscy możecie kupować je w sekretariatach szkół. Cena detaliczna wynosi 15 złotych. Zapraszamy również na na nasze aukcje internetowe gdzie możecie licytować np. piłkę z autografem Jerzego Dudka, czy najnowszą płytę Kultu z autografami członków zespołu. Możecie także wziąć udział w licytacji aparatu, jakim swojego czasu posługiwał się BednarSzok.
Już dziś znamy DOKŁADNY plan niedzielnego koncertu:
15:00 Kick me 43
15:30 GI Jane
16:15 Riverbed
16:45 Blond Kosmyk Gang
17:45 Przepraszam
18:30 Koniec Świata
20:00 happysad + Muniek Staszczyk
22:00 Skurcz


K   O   M   E   N   T   A   R   Z   E
[tożsamość niepotwierdzona]znowu dominacja gitarowego brzmienia. Lipa, no ale co kto lubi...
nadesłał qwertyytrewq dnia 04-01-2006, 20:45
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Właśnie, co kto lubi:)
Dla mnie akurat to lepiej :D
Ale jeśli tak jest od lat i żadnego KONSTRUKTYWNEGO sprzeciwu nie ma...
nadesłał zweryfikowany_członek_społeczności_szkolnej dnia 04-01-2006, 21:47
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Po prostu nie chcieliśmy mieszać styli.
nadesłał Michał dnia 05-01-2006, 15:48
[tożsamość niepotwierdzona]co jak co. ale słoneczni sa poza wszelkimi stylami i powinni zostac zaproszeni. przeciez to zespol juz niemalze kultowy. ja nie moge sie pogodzic z ich brakiem.
nadesłał heh dnia 05-01-2006, 21:01
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]A czy słoneczni jeszcze istnieją?
A że to zespół ponad podziałami... :D
nadesłał zweryfikowany_członek_społeczności_szkolnej dnia 06-01-2006, 14:56
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Oczywiście, że istnieją, co więcej koncertują.
nadesłała gum dnia 06-01-2006, 22:52
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]a planują występ na Raszu albo Bednarskiej?
nadesłał ... dnia 07-01-2006, 16:18
[tożsamość niepotwierdzona]Paniewaz jest "popsuta" opcja 'dodaj newsa' wklejam tekst tutaj proszac moderatora/ow o przeniesienie tekstu jako nowy temat w newsach Bednarszoku do dyskusji.

_____________

Wośp - opinia krytyczna

Dlaczego?

Robi sie ludziom wodę z mózgu socjotechniczne manipulując że oto my możemy pomóc szpitalom składając sie na jakiś sprzęt medyczny.
A ktoś dziwnym trafem zapomina, że my – dorośli wszyscy już się składamy na ten sprzęt i to w większych kwotach poprzez podatki, Zusy i inne różne haracze. Dziwi mnie więc fakt, ze zamiast zająć się kontrolą właściwej redystrybucji _naszych_ pieniędzy - zachęca sie nas do kolejnych wydatków na _to samo_.
Tyle ze temat nośny, chwyta za serce, chore dzieci i bla bla bla.
A przecież wszyscy którzy trafiają do szpitala nie robią tego w ramach wakacji na Karaibach a z powodu choroby, nieszczęścia, cierpienia.
Fakt, że przy okazji Finału WOŚP i (o zgrozo!) media manipulują ludźmi niedojrzałymi, dziećmi i nastolatkami jest czymś niebezpiecznym.

Co roku w dniu finału WOŚP wyłączam TV żeby nie oglądać żenujących scen gdy ludzie w moim wieku (Stan Rodzicielski), bądź starsi nagle tego dnia w sposób sztuczny wrzeszczą „SIEEEMAAA”. :/

Jestem jak najbardziej „za” że szkoły Raszyńska/Bednarska uczą empatii, wyczulenia na niesprawiedliwość, kreują akcje pomocy ludziom w trudnym położeniu (vide np. uchodźcy polityczni, akcje pomocy dla dzieci zza wschodniej granicy RP).
Mam jednak poważne wątpliwości czy WOŚP nie uczy de facto bardziej chwilowego i bardzo złudnego samozadowolenia że oto zrobiliśmy coś dobrego, pomogliśmy biednym dzieciom i jestśmy więc „cool”.

Stawiam więc pytanie: Czy Szanowny Stan Nauczycielski uświadamia Młodych że WOŚP ma w ogóle rację bytu z powodu indolencji i skrajnej nieuczciwości kolejnych rządów w Polsce (i nie gra tutaj roli czy były to rządy UW, AWS, SLD czy obecnie PiS), które biernie bądź aktywnie godzą się na jawne marnotrawienie funduszy wpłacanych przez obywateli RP na służbę zdrowia ?
Czy ktokolwiek podczas zajęć podnosi problem dlaczego w tym kraju są pieniądze na piękne siedziby ZUSów i NFZtów a nie ma na durny respirator? Bo uważam że Uczniom taka informacja powinna być rzeczowo przedstawiona.

Jako ilustrację mojego punktu widzenia podam takie napisane na kolanie wyliczenie.
Tak sie składa, ze dzięki Bogu zdrowie raczej dopisuje - i przez ostatnie 5 lat w ogóle nie musieliśmy chodzić do lekarza ani wybierać sie do szpitala. Odwiedzaliśmy dentystę, ale prywatnego za wizyty płacąc z własnej kieszeni. Kropa.
Załóżmy do tych rozważań że jako rodzina zarabiamy bardzo mało i ze przez te 5 lat miesięcznie jest to 2000 złotych brutto (2 pensje). I powiedzmy, ze jedynie 200 złotych miesięcznie (a jest tego więcej) wpłacamy w różnych formach na opiekę zdrowotna w RP. Wychodzi wiec jasno, ze od 2000 roku wpłaciliśmy juz 12.200PLN.
Wpłaciliśmy, a ani grosza z tego nie wzięliśmy. Wiec na co co poszły te pieniądze? I dlaczego mamy jeszcze raz płacić dlatego ze ktoś (czytaj Rząd) je zwyczajnie ukradł/wyrzucił do kosza/pojechał do RPA na safari/przepił/kupił nowe limuzyny/zmarnował bo wiadomo „państwowe=niczyje” ?

Chciałbym podkreślić, nie mam nic przeciwko Jerzemu Owsiakowi. Odwrotnie, jestem zachwycony entuzjazmem Uczniów (np. wczoraj na Raszyńskiej) podczas Finału WOŚP. Taka pozytywna energia to skarb.
Ale stanowczo uważam ze nie tędy droga do rozwiązywania problemów. Jeśli się mylę – proszę założyć kolejną Orkiestrę ds. budowy autostrad, likwidacji bezrobocia, restrukturyzacji górnictwa, itp., itd.

nadesłał ot_tak dnia 09-01-2006, 13:58
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]1. Opcja dodawania newsa została już poprawiona, dziękuję za zwrócenie uwagi na problem.
2. Niestety ten tekst zupełnie nie specłnia kryteriów newsów BednarSzoku, które są możliwie obiektywnymi informacjami o najnowszych wydażeniach. Jest to opinia i jako taka ma swoje miejsce przewidziane jako komentarz. I jako za taki bardzo dziękujemy. Ten komentarz został uznany komentarzem dnia i wyświetla się aktualnie na wszystkich stronach w bocznej kolumnie. Szkoda tylko, że jest niepodpisany. Jak wiadomo do anonimowych tekstów z natury przywiązuje się mniejszą wagę. Naprawdę, wyjawiania poglądów w tej szkole bać się nie należy.
3. Jako, że chcę pan/pani aby był to temat do dyskusji pozwolę sobie napisać w kolejnym komentarzu swoją osobistą opinię na ten temat.
nadesłał Ludwik dnia 09-01-2006, 15:21
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Absolutnie się nie zgadzam z komentarzem pana/pani Ot_tak. Moja niezgoda wynika prawdopodobnie z podstawowej różnicy światopoglądowej. Otóż ja uważam, że czym bardziej społeczeństwo jest zaangażowane tym lepiej. Społeczeństwo obywatelskie (a więc i działalność pozarządowa) jest podstawą zdrowej demokracji. Jego przeciwieństwem jest takie społeczeństwo, które nie chce ruszyć palcem, bo sądzi, że wszystko powinno za nie zrobić państwo.

Działalność organizacji społecznych jest:
1. Skuteczniejsza, niż działalność machiny biurokratycznej. To jest jeszcze jeden fenomen WOŚP - potrafi te same pieniądze wykorzystać kilka razy wydajniej niż organy administracji państwowej. Ta zasada dotyczy właściwie wszystkich organizacji państwowych.
2. Sprawiedliwsza, bo dobrowolna. Każdy daje tyle ile chce dać - pieniędzy i pracy - więc nikt nie jest niezadowolony.
3. Edukacyjna. Pomaga budować bardziej świadome, wrażliwe społeczeństwo. Jest to być może najważniejszy aspekt.

Dlatego zawsze uważam za lepszą sytuację gdy społeczność organizuje się sama, niż gdy robi to za nią odgórnie państwo. Moim zdaniem powinno ono wkraczać dopiero, gdy bez niego nie możemy sobie sami poradzić. Pan(i) ot_tak mówi, że WOŚP nie było by potrzebne gdyby nie fatalny stan państwa, a ja przeciwnie - uważam, że gdybyśmy we wszystkich dziedzinach działali tak jak przy okazji WOŚP to państwo (administracja) nie było by potrzebne! To oczywiście utopia, nie jestem anarchistą i wiem, że nie jest to możliwe. Ale jeśli zdarza nam się czasem w ten sposób działać - sprawnie i solidarnie, to dlaczego mówić, że to źle?

Byłbym absolutnie zachwycony gdyby powstała inicjatywa społeczna, która zebrała by pieniądze i wybudowała wreszcie autostrady. Była by to niewątpliwie lepsza sytuacja niż tworzenie przez państwo kolejnych winiet, które nie przynoszą żadnego rezultatu. Mielibyśmy autostrady, zapłacili by za nie ci, którzy chcieli zapłacić, więc wszyscy byli by zadowoleni, a co najważniejsze wśród ludzi pojawiło by się poczucie mocy - że można naprawdę coś osiągnąć jeśli się zorganizuje i będzie wspólnie dążyć do jakiegoś celu. Być może zaczęły by wtedy powstawać kolejne komitety, które rozwiązywały by kolejne problemy społeczne. Pan/pani mówi, że to źle? Sugeruje, ze to absurdalne? Ja sądzę, że bylibyśmy najszczęśliwszym krajem na ziemi.
Oczywiście inna sprawa, że to niezwykle mało prawdopodobne. Ale jeśli udaje się to w przypadku WOŚP - cieszmy się, zamiast narzekać.

Pozycja, którą pan/pani przyjmuje wyklucza jakąkolwiek działalność społeczną i charytatywną. Wszystkie działania tego typu wchodzą w skład powinności państwa. Zarówno duże akcje jak WOŚP czy Pajacyk jak i mniejsze, chętnie organizowane przez naszą szkołę - jak noszenie posiłków starszym ludziom czy zbiórka zabawek i przyborów szkolnych dla dzieci z pobliskiego domu dziecka. Oczywiście łatwiej było by przyjąć pozycję roszczeniową wobec państwa, powiedzieć, że obiady powinna nosić opieka społeczna, a domy dziecka to instytucje państwowe. Ale taka postawa nie pomogła by ani państwu, ani społeczeństwu, ani ludziom wymagającym pomocy, ani dzieciakom które dostały by taki przekaz i były na najlepszej drodze do wyrośnięcia na małych (a potem dużych) egoistów.

Ta szkoła wyrosła z ruchu opozycji demokratycznej. Ze sprzeciwu przeciwko państwu, które chciało kontrolować wszystko i nie pozwalało na to aby społeczeństwo organizowało się samodzielnie. U jej podstaw legła chęć budowania silnego, odpowiedzialnego społeczeństwa. Działalność społeczna to absolutna podstawa jej założeń.

Nie przypadkiem pierwsza szkoła społeczna powstała w roku '89. To właśnie wtedy państwo utraciło monopol, między innymi w dziedzinie edukacji, co było wówczas wielkim zwycięstwem.
Proszę zauważyć, że z tego powodu można przeciwko Bednarskiej wysuwać te same argumenty co przeciw WOŚPowi. Państwo nie tylko ma obowiązek zapewnienia opieki medycznej, ale również dobrej edukacji. Dlaczego więc, Krystyna Starczewska i inni ojcowie założyciele Bednarskiej zamiast pójść pikietować pod sejm wynegocjowali możliwość zakładania szkół społecznych (przedtem zupełnie niedopuszczalne), a później założyli pierwszą z nich, w której (o zgrozo!) istnieje fundusz stypendialny aby dzieci z mniej zamożnych rodzin mogły się tu uczyć bezpłatnie (choć powinno im to zapewnić państwo!)?

Sądzę, że po pierwsze nie uważali za stosowne narzekać na państwo, tylko woleli samemu naprawdę coś zrobić. Po drugie wiedzieli, że jeśli każdy z nas się tak zachowa to nie będzie powodów aby na państwo narzekać. Po trzecie bliskie im było pojęcie aktywnego społeczeństwa obywatelskiego, widzieli potrzebę aktywności pozarządowej, nie przypadkiem przez poprzedni system tępionej. Niestety - system się zmienił, ale wielu ludziom pozostało nastawienia zaszczepione przez ten poprzedni.
nadesłał Ludwik dnia 09-01-2006, 16:35
[tożsamość niepotwierdzona]Ludwik napisał:
>ten tekst zupełnie nie specłnia kryteriów newsów BednarSzoku, które są możliwie >obiektywnymi informacjami o najnowszych wydażeniach.

No to ja się pytam uprzejmie i troszkę retorycznie - czy to co wczoraj się działo do późnych godzin wieczornych na Raszyńskiej nie było wydarzeniem związanym stricte z życiem szkoły?

Ludwik napisał:
>Szkoda tylko, że jest niepodpisany. Jak wiadomo do anonimowych tekstów z natury >przywiązuje się mniejszą wagę. Naprawdę, wyjawiania poglądów w tej szkole bać się nie >należy.

Nie boję się :)))) Po prostu przyjąłem sobie takiego nicka przed BN 2005 i wolałbym, aby tak zostało. Ale oczywiście - jeśli ktoś się poczuje w przyszłości moim postem dotknięty do tego stopnia że go/ją "krew zaleje" - rzecz jasna z podniesioną przyłbicą podjadę do szkoły :)
Na razie przedstawiam się jako ot_tak - ojciec jednego z uczniów na Raszyńskiej. I jeśli to nikogo nie boli - to niech tak zostanie na czas jakiś.

A teraz odnośnie meritum:
Znam bardzo dobrze genezę tej szkoły/ół, środowisko polityczne, z którego -uproszczając- wywodzą się założyciele Badnarskiej/Raszyńskiej.
Gdyby mi nie odpowiadała idea społeczeństwa obywatelskiego, nie posłałbym swojego dzieciaka do tej szkoły, a o samej idei takiego społeczeństwa obywatelskiego uczyłem się sam mając lat kilkanaście od tych samych tzw środowisk demokratycznych. No, ale to miał być post chyba nie o mnie? :P

W czym rzecz: nie chodzi o to, że ja uważam że instytucja państwa jest od wszystkiego. Odwrotnie - czym mniej panstwa w życiu obywatela tym lepiej na obywatela. Chodzi jednak o to, że nie może być tak aby różnego rodzaju instytucje charytatywne dublowały rolę organów zobligowanych do zakupu (jak w wypadku WOSP) sprzętu medycznego.
Nie mam nic przeciwko temu, abym zamiast płacić swoje (przypominam _obowiazkowe_) ubezpieczenie w ZUS - zapłacił je bezpośrednio jakiejs firmie bądź bezposrednio szpitalowi /nie,nie - nie mowie o dodatkowych ubezpieczeniach/.
To co mnie irytuje to fakt ze Polacy placa raz pieniadze a potem sie okazuje ze ich nie ma! I przychodzi Owsiak i prosi o to za co ja i 30 milionow Polakow z hakiem juz zaplacilismy. Co gorsza - prosi 14 raz, czyli ze przez 14 lat "cwiczymy" tę samą bzdurę w polskiej rzeczywistosci. Ludzie placa - a pieniedzy nie ma. Czary, co? :>

Jesli tak widzisz idee spoleczenstwa obywatelskiego, to bez urazy - ale to wydaje sie byc idea spoleczenstwa naiwniakow i glupcow.

Gdyby Jerzy Owsiak posiadajac swoisty talent medialny wezwał i przeprowadzil z pomoca mlodych ludzi (i srodowisk politykow i lekarzy, ktore tak chetnie sie z nim pokazuja w TV) jakies konkretne zmiany (sejm, samorządy) w systemie opieki zdrowotnej w Polsce, pochwalilbym takie dzialanie.
Natomiast akcje polegajace na ogolnonarodowej 'zrzucie' raz do roku niczego nie zmienia w sluzbie zdrowia. Niestety. A szkoda marnowac energie i zapal mlodych na cos, co swiata nie zmieni. Bo wczesniej czy pozniej przyjdzie czas na rozczarowanie.
Oczywiscie mlodosc ma swoje prawa, jednym z tych praw jest idealizm. Ze swiat mozna zmienic. Owszem, mozna - ale nie biegajac z puszką po ulicy. Jakkolwiek by to zabrzmiało ...
Ktos mi dawno temu opowiadal anegdotkę o wędce i rybce. Moim zdaniem Owsiak powinien - jesli ma taką wenę - uczyć łowić ryby, a nie raz do roku zbierać po parę rybek od łebka.

Konkludując: Raz jeszcze podkreslam, nie namawiam nikogo do biernosci. Zwracam jedynie uwage na nieskutecznosc w skali makro dzialan WOSP. Czego wielu młodych (a zwłaszcza tych najmłodszych ze szkół podstawowych) nie rozumie.

I - ponawiam pytanie, czy ktos ze Stanu Nauczycielskiego byl laskaw Uczniom (zwłaszcza młodszym) wytlumaczyc meandry sytuacji polskiej sluzby zdrowia? Dlaczego jest tak zle, dlaczego Owsiak 14 lat robi 'zrzute' i dalej jest dennie, szpitale nie maja pieniedzy a maja za to dlugi?

Pozdrawiam serdecznie,
nadesłał ot_tak dnia 09-01-2006, 19:06
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]Pańskie niezadowolenie skierowane jest w nieodpowiednim kierunku. WOŚP nie ma nic wspólnego, a już na pewno nie wpływa na problemy polskiego budżetu i jakość wydatkowania pieniędzy z niego. Zgadzam się z pańską oceną tych spraw, ale dość oryginalnym pomysłem wydaje mi się wyładowywanie niezadowolenia na kimś kto próbuje tę sytuację poprawić, nawet jeśli nazwiemy to działanie nieskuteczną prowizorką.
WOŚP byłoby potrzebne nawet gdyby nasz system opieki zdrowotnej działał względnie dobrze (bo stanu idealnego nie da się osiągnąć z powodów obiektywnych). I nie jest prawdą, że organizacje społeczne nie powinny dublować roli państwa. Powinny, niezależnie czy mówimy o edukacji czy zakupie sprzętu do ratowania życia.
Wbrew pozorom WOŚP wiele zmienił przede wszystkim na oddziałach noworodkowych polskich szpitali. Z całą pewnością uratował wiele istnień ludzkich. A to znaczy, że było warto.
Owsiak i jego wolontariusze nie są od tego żeby zmieniać prawo. Są od tego żeby robić swoje - zbierać pieniądze na konkretną pomoc. Jak pan sobie wyobraża zaangażowanie tego ruchu młodych ludzi w tworzenie ustaw? Mają opanować Sejm? A skąd właściwie pomysł, że mają w tej sprawie wspólne poglądy, a Owsiak zna się na reformowanie służby zdrowia? To absolutnie nie jest ruch, który mógłby zajmować się przepychaniem ustaw i polityką. Od tego są inni i to ich należy pytać o prawo. WOŚP z tym nic wspólnego nie ma - ani polska służba zdrowie nie była by w lepszym stanie gdyby zniknął (przeciwnie), ani gdyby służba zdrowia była w lepszym stanie to nie było by powodu żeby znikał. WOŚP to ludzie, którzy chcą z własnej woli fundować sprzęt ratujący innym życie. To chyba dobrze? Ustawami niech zajmą się politycy.

> ponawiam pytanie, czy ktos ze Stanu Nauczycielskiego byl laskaw Uczniom
> wytlumaczyc meandry sytuacji polskiej sluzby zdrowia? Dlaczego jest tak zle

Zapewniam, że uczniowie tej szkoły doskonale wiedzą jaka jest sytuacja służby zdrowia. Jak wszyscy inni słyszą (słyszymy) cały czas z telewizora jak jest beznadziejnie. Czy nie można czasem dać pozytywnego przekazu? Czy nie lepiej czasem poinformować o tym co jest dobre? Bo wbrew pozorom są w Polsce pozytywne zjawiska, tyle że zawsze można się do nich przyczepić. Że nie tak, że nie dość skutecznie, że lepiej gdyby coś innego, że za moich czasów, a poza tym nie garb się i wyrzuć śmiecie.
Przed świętami słuchałem w radiu audycji o tym żeby nie męczyć w sklepach karpi. Zadzwonił słuchacz oburzony tym jak można zajmować się takimi sprawami kiedy dzieci głodują - jakby nie męczenie karpi jakoś przeszkadzało w pomaganiu dzieciom. Prowadzący zaczął więc opowiadać o ich akcji pomocy dzieciom w Afryce - ten sam słuchacz oburzył się jeszcze bardziej - jak można zajmować się dziećmi w Afryce skoro nasze na miejscu głodują.
Pozytywny przekaz jest pozytywnym przekazem. Pozytywny czyn jest pozytywnym czynem. Nawet jeśli ktoś inny uważa, że jest jakaś pilniejsza sprawa niech sam się nią zajmie, ale nie czepia się tego co pozytywne.
nadesłał Ludwik dnia 09-01-2006, 21:24
[tożsamość niepotwierdzona]I jeszcze post scriptum (bo nie zauwazylem tego fragmentu wczesniej):

"Proszę zauważyć, że z tego powodu można przeciwko Bednarskiej wysuwać te same argumenty co przeciw WOŚPowi. Państwo nie tylko ma obowiązek zapewnienia opieki medycznej, ale również dobrej edukacji."

Nie, nie mozna. W sprawie szkoly, tej konkretnej jest sprawa prosta - płacimy za nauczanie w tej szkole. I to nie mało. Co więcej - IMO warto za nauczanie w tej szkole płacić.

"/../w której (o zgrozo!) istnieje fundusz stypendialny aby dzieci z mniej zamożnych rodzin mogły się tu uczyć bezpłatnie"

Prosze wybaczyc ale to już demagogia - Cambridge University rowniez ma podobne fundusze :P

Pozdrawiam :)
nadesłał ot_tak dnia 09-01-2006, 21:34
[tożsamość niepotwierdzona]"Owsiak i jego wolontariusze nie są od tego żeby zmieniać prawo. Są od tego żeby robić swoje - zbierać pieniądze na konkretną pomoc. Jak pan sobie wyobraża zaangażowanie tego ruchu młodych ludzi w tworzenie ustaw? Mają opanować Sejm? A skąd właściwie pomysł, że mają w tej sprawie wspólne poglądy, a Owsiak zna się na reformowanie służby zdrowia?"

Napisałem wyraźnie (cytuję): "/.../srodowisk politykow i lekarzy, ktore tak chetnie sie z nim pokazuja w TV" (koniec cytatu).
Tak więc - wydaje mi się że dość jasno pokazałem kto powinien zająć się naprawą czegoś co nie funkcjonuje nawet poprawnie.

Natomiast działania Jerzego Owsiaka pachną mi manipulacją. Tym gorszą, że przeprowadzaną z udziałem mediów, na wielką skalę i na dodatek w większości na dzieciach/nastolatkach/ludziach nie do konca jeszcze uksztaltowanych (niepotrzebne skreslic - niech zyje polityczna poprawnosc :)).
Jeśli już (vide cytat powyżej z Twojej wypowiedzi) powątpiewasz /słusznie/ w mozliwosc wplywania na sejm RP przez nieletnich to prosze byc konsekwentnym - dlaczego wiec w ogole sie mlodzi ludzie maja angazowac w sprawy dot. funkcjonowania polskiego panstwa?

"Pańskie niezadowolenie skierowane jest w nieodpowiednim kierunku. WOŚP nie ma nic wspólnego, a już na pewno nie wpływa na problemy polskiego budżetu i jakość wydatkowania pieniędzy z niego"

Moje niezadowolenie jest skierowane dokładnie we właściwym kierunku bo to moje dziecko wczoraj było na Raszyńskiej uczestnicząc w akcji Jerzego Owsiaka. A jako rodzic mogę mieć wątpliwości. I też je mam - co widać "na załączonym obrazku".
Nie kwestionuje wzniosłych idei WOŚP. Kwestionuję - patrząc w skali makro - bezcelowość tej inicjatywy oraz marnotrawienie ludzkiego potencjału młodych ludzi.
Orkiestra ŚP może grać sobie i ze 100 lat, pytam się tylko po co, skoro przez 14 lat działań Owsiaka i jego wolontariatu prawie nic się w Polsce w sluzbie zdrowia nie zmienilo na lepsze a przeciwnie?

I prosze zrozumiec, ze nie namawiam do biernosci, apatii, znieczulicy na ludzki los. Zwracam jedynie uwage ze WOŚP problemow szpitali nie rozwiąże.
A widząc pełne radości i entuzjazmu twarze młodych ludzi wczoraj (psychologia tłumu sie kłania) bardziej mi to przypominało bycie na tzw "haju" niż tzw "real world" ktory mamy za oknem.

No, teraz to juz chyba wszystko - pozdrawiam.
nadesłał ot_tak dnia 09-01-2006, 22:03
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]> powątpiewasz /słusznie/ w mozliwosc wplywania na sejm RP przez nieletnich
> to prosze byc konsekwentnym - dlaczego wiec w ogole sie mlodzi ludzie
> maja angazowac w sprawy dot. funkcjonowania polskiego panstwa?

Bo na kształt ustaw wpływu nie mają, a na to czy znajdzie się ileś złotych na sprzęt medyczny - najwyraźniej tak. Prosty powód.

> bezcelowość tej inicjatywy (...) WOŚP problemow szpitali nie rozwiąże
Tak samo jak noszenie zup starszym ludziom nie rozwiąże problemów wszystkich starszych ludzi, a zbiórka rzeczy dla domów dziecka nie rozwiąże wszystkich problemów tych dzieci. Ale nie jest tak że "wszystko albo nic". Sprzęt zakupiowny dzięki WOŚP uratował wiele istnień ludzkich. Czyli było warto.

Dla mnie EOT.
nadesłał Ludwik dnia 09-01-2006, 22:14
[potwierdzony członek społeczności szkolnej]PS: Powinien pan otrzymać od szkoły login i hasło dzięki któremu może się pan zalogować między innymi i na tej stronie. Występowanie anonimowo jest tu, łagodnie mówiąc, nie najlepiej widziane.
nadesłał Ludwik dnia 09-01-2006, 22:17
[tożsamość niepotwierdzona]Dla mnie też chyba EOT :)
PS.ten sam login co do Dzienniczka? Ludwiku, jesli jestes tutaj adminem/grafikiem/whatever i umozliwiasz ludziom pisanie anonimowo - badz konsekwentny i nie koncz Waść pisaniem o tym co jest, a co nie jest mile widziane. Skoro Bednarszok daje mi narzędzia, to ich używam. I tyle. Logiczne?
Pozdrawiam :))
nadesłał ot_tak dnia 10-01-2006, 09:12
[potwierdzony członek społeczności szkolnej] Problem nie jest chyba w istnieniu takich akcji, jak WOŚP, ale w powodzie, z którego istnieją. Skoro się płaci na Służbę Zdrowia, nie powinno się organizować akcji na dofinansowywanie wymienionej powyżej instytucji. Jest to troszkę dziwne - pieniądze, których kwota jest wybierana przez państwo i klasyfikowana jako wystarczająca na pokrycie kosztów, wymagań finansowych, okazuje się niewystarczająca i potrzeba oraganizować zbiurki. Ale w sumie, wychodzi dobrze. Bo i dla państwa więcej nie płacimy, chodzimy na imprezy kulturalne i płacimy na szczytne cele. I czego tu jeszcze chcieć?

PS. Jestem inną osobą niż Pan/Pani ot_tak
nadesłał nie_ot_tak_odpowiadam dnia 10-01-2006, 09:26

D  O  D  A  J    K  O  M  E  N  T  A  R  Z
Aby dodać komentarz zaloguj się lub napisz jako gość. Zalogowanie się jest wysoce zalecane.

UWAGA! Prawdopodobnie posiadasz już konto przy pomocy którego możesz się zalogować. Szczegóły...
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone