|
|
BEDNAR = ZŁOTÓWKA?!
Ten wyrok sądu to wyjątkowo zły akt, błędny i uderzający w ideały Bednarskiej. Szkolny system sądownictwa pokazał, że jest chory i nieudolny. Czy sędziowie zdawali sobie sprawę, że pieniądze, którymi uczniowie zapłacą szkole to pieniądze rodziców? Chyba nie. Sam pomysł by płacić szkole za Bednary jest szokujący. Praca na rzecz szkoły, już i tak nie społeczna, zamienia się w najzwyklejszy haracz. To straszne!
Okropne jest same to, że z płaszczyzny: ideały i założenia, przeszliśmy na płaszczyznę: organ szkolny niszczy Bednary. Zamiast rozmawiać o tym dlaczego praca na rzecz szkoły jest traktowana, jak jest i starać się co? z tym zmienić, to rozmawiamy na temat: dlaczego praca na rzecz szkoły została w praktyce zniesiona.
Teraz zamiast pracować, będzie można zapłacić np. 30 groszy za Bednar szkole i mieć resztę gdzieś. Można, by ten artykuł nazwać kontynuacją "Bednary - Potrzebna reforma", ale go tak nie nazwę. Choć Bednary potrzebują głębokiej reformy co najlepiej udowadnia ten wyrok, nie one są najbardziej zacofane. Okazuje się, że największej reformy potrzebuje Sąd Szkolny. Czy ludzie którzy podejmowali taką decyzje w tej kwestii nie zdawali sobie sprawy, ze właśnie niszczą Bednary, a razem z nimi pojęcie pracy społecznej i pracy na rzecz szkoły? Wątpliwie jest dla mnie sama kwestia prawna. Konstytucja i ustawa o Bednarach, mówi tylko, że szkoła może powołać bank, który będzie skupować szkolną walutę. Skupować, a nie sprzedawać co robi Sąd. Nigdzie indziej nie ma słowa o tym. Poza tym Sąd przekroczył pewną granicę oddzielającą nas od zwykłego państwa. Złotówki nie są przecież walutą szkolną. To jest jednak mniej istotne, choć także poważne. Co teraz ma skłonić uczniów do zarabiania Bednarów, jeśli szkoła sama pozwala nie pracować. Lepiej! Uważa, że wszystko jest w porządku jeśli uczeń wyłoży kasę z portfela tatusia.
Nawet nie mowie już, że kurs Bednara dramatycznie spadł, co uderza w tych, którzy pracowali więcej. Ci, którzy nawoływali do zostawienia Bednarów stracili kolejny ważny argument. Nadwyżek bednarowych w moim planie nie można, było sprzedać - teraz także (przynajmniej na razie).
Tak więc widzę tylko jedno wyjście - likwidacja Bednarów. Nic innego nie
pozostaje, by uchronić się przed takimi nieodpowiedzialnymi decyzjami sądów szkolnych i naprawić to co zostało wyrządzone. Szkoła zaczęła sprzedawać Bednary. Nie chodzi to już o sam handel szkolną walutą przez uczniów, teraz włączyła się w to szkoła. Dlaczego jest to złe patrz artykuł "Bednary - Potrzebna reforma". Jest to niesprawiedliwe zagranie w stosunku do uczniów, bowiem szkoła może z większym powodzeniem prowadzić obrót. Nie pozwólmy, by w szkolę powstał odpowiednik urzędu antymonopolowego, który by nakładał kary takie jak na TP S.A.
Możemy skorzystać z mojego rozwiązania, bądź postarać się o anulowanie wyroku i dalej próbować walczyć z problemami, które nastręcza fizyczne istnienie Bednarów (patrz artykuł "Bednary - Potrzebna reforma"). Musimy jednak coś zrobić, bo sytuacja w, której walutę szkolną zastępuje bynajmniej nie kasa uczniów, jest chora.
Śpiewak
| K O M E N T A R Z E |
| Komentarze ułożone rosnąco - najnowsze znajdują się na dole. |
Czy aby na pewno kurs bednara spadl? nadesłał Hobbit dnia 13-04-2002 |
Jasiu (czy moge sie tak do Ciebie zwracac?): to jak w koncu ma byc? Gleboka reforma (uwielbiam to sformulowanie ;)), czy likwidacja? Na likwidacje na pewno sie nie zgodze (pewnie nie tylko ja...). A moze po prostu Sad zrzucil obowiazek karania dluznikow na rodzicow? Tzn. teraz tatusiowie i mamusie moga np. kazac swoim dzieciom myc samochody, zeby mogly wyrownac rachunki ze szkola. Moze teraz dluznicy beda mieli dlug u rodzicow i rodzice "sie nimi zajma"? Moze tak, a moze nie. Nie wiem w koncu, czy dluznikom ktorzy zaplaca zlotowki zostanie anulowany dlug bednarowy. Jesli tak to baaaaardzo zle, a jesli nie to nie jest to zadne przeliczanie bednarow. To po prostu kara za nie wypelnianie jednego z podstawowych obowiazkow ucznia naszej szkoly. Mysle, ze Sad wydajac ten wyrok przyja, ze kazdy uczen dysponuje jednak jakimis zlotowkami. Trzeba przyznac, ze pochodza one od rodzicow, ale sa juz chyba jego. nadesłał Jedrek 'Hobbit' Sokolowski dnia 13-04-2002 |
Ten wyrok jest zły jeszcze z innego powodu. Pokazuje bezsilność szkoły wobec dłuzników bednarowych. Sprawia to wrażenie kary symbolicznej i pozornej, a że przy okazji stwarza się niebezpieczny precedens i kompromituje ideę bednarów, o tym sąd chyba w ogóle nie pomyślał. nadesłał RZ (mama) dnia 13-04-2002 |
Rzeczywiście ten wyrok sądu może wzbudzac kontrowersje, ja osobiscie się z nim nie zgadzam-wydaje mi sie że powinno być tak, że jezeli ktoś nie zapłacił czesnego bednarowego(lub jego czesci)powinien przepracowac zaległą ilość godzin(np. 10 godz. jeśli jest winny 50 bednarów), ale uważam że likwidacja bednara jest bezsensowna bo zadziała na niekorzyść naszej"dziwnej" szkoły. Zgadzam sie z Hobbitem, ze likwidacja to nie reforma. Nasza szkolna waluta przeżywa byc może jakiś kryzys ale jesli ja zniesiemy nasza szkoła stanie sie zwykła. Nie powinnismy rezygnować z tego co odróżnia Bednarskoraszyńską od innych gimnazjów i liceów i czyni ją niepowtarzalna.
Wydaje mi się że jesli ktoś nie pracuje to nie dlatego ze może zapłacic złotówki zamiast bednarów, tylko dlatego ze im sie nie chce. poza tym częśc osób na Bednarskiej( w liceum) jest już pełnoletnia i płaci własnymi złotówkami a nie tymi z portfeli rodzicielskich. nadesłał Zocha dnia 13-04-2002 |
Czy to znaczy że pracują po południu i płacą zarobionymi pieniędzmi? nadesłał RZ (mama) dnia 13-04-2002 |
Niezapominajcie że sąd "sprzedaje" bednary poniżej kursu (tego z nie oficjalnego rynku między uczniowskiego) czyli obniża ich wartość. Wartośc bednarów czyli wartość naszej pracy. Poza tym nagradza ludzi, którzy tak długo nie oddawali bednarów że ich sprawa musiała zostać skierowana do sądu. W przyszłości niektórzy leniwi moga specjalnie nie oddawać bednarów żeby czekać na podobny wyrok sądu...
Zwykle mam bardzo proszkolne podejście, ale w tym werdykcie nie potrafie znaleść nic dobrego.
Niestety tym razem musze się z tobą zgodzić, Jasiu. nadesłał Kiwdul z Dygresji dnia 14-04-2002 |
Moim zdaniem bednary sa potrzebne i niebede pisal, dlaczego, bo nie chce powtarzac po poprzednich osobach. Natomiast miom zdaniem zamiast sadu czy bednarow uwazam za winnych tego procederu samych uczniow, to chyba zreszta oczywiste. TO przez ich stosunek do szkoly sprawia ze idee bednarow i sadu nie funkcjonuja w rzeczywistosci. Mowiac po polsku to chyba wszyscy zapominacie jak wazna czescia panstwa jest spoleczenstwo. Czyli WY WSZYSCY ktorzyto czytacie. wiadomo ze lepsza niz leczenie jest profilaktyka, dlatego powinno sie dac uczniom motywacje do pracy( i nie jest to problem sadu czy samych bednarow) jest to równiez problem społeczeństwa polskiego które jest przyzwyczajone do komunizmu ( "czy sie stoi czy sie lezy 2000 sie nalezy" ) nadesłał mateusz dnia 14-04-2002 |
sorry, troche mi sie jezyk plocze ale jest juz pózno i ide spac nadesłał mateusz dnia 14-04-2002 |
Wyrok Sądu ma na pewno wady, o których czytamy powyżej. Trzeba (trudno nie zgodzić się ze smutnymi uwagami Ludwika na temat kursu bednara), pamiętajmy jednak, że Sąd oczekuje, że rodzice są także obywatelami Rzeczypospolitej. Jeśli uznają, że bednary czemuś służą, to na pewno nie dadzą synowi / córce pieniędzy na spłacenie długu. Jeśli zaś dadzą - nauczą swoje dziecko czegoś bardzo brzydkiego. Takim rodzicom mogę polecić poszukiwania innej szkoły (bo w tej pomysł na wychowywanie jest inny) oraz życzyć, by po latach zebrali pełne owoce swojej pracy wychowawczej.
To oczywiście nie umniejsza problemu. Dlatego zgadzam się z Hobbitem, że złotówki powinny być tylko grzywną, albo lepiej - "odsetkami" od długu bednarowego.
Podobno na najbliższym posiedzeniu Sejmu Szkolnego ma być rozpatrywany projekt zmian w Ustawie o Systemie Bednarowym. To już jutro, więc na razie nie będę więcej pisał o ewentualnych reformach. nadesłał Krzyś Sikora dnia 14-04-2002 |
Słowo "Trzeba" w pierwszej linijce mojego powyższego komentarza to żart chochlika drukarskiego. nadesłał Krzyś Sikora dnia 14-04-2002 |
hobbicie nie rozumiesz pewnej podstawowej rzeczy ktora nie jest ani kurs bednara ani moj pomysl likwidacji FIZYCZNIE bednarow (ile musze razy powtarzac to slowo!!) jest to to ze sad szkolny kaze placic zlotowkami za to ze ktos nie zaplacil bednarow po pierwsze wskazuje to niemoc prawodastwa, ktore zmusza (mam nadzieje) sad do podjecia takich krokow. Pozatym kara mija sie z celem niszczac po drodze idealy bednarskiej - moge zalozyc sie o kazde pieniadze, ze pieniedzy tych uczen nie zarobi tylko dostania w jakis sposob od rodzica (albo go poprosi w prost albo poporstu nie kupi sobie nowej bluzy).
Martwi mnie to ze traktujemy bednar jako bednar a nie jako forma zaplaty za prace spoleczna, bowiem nic sie nie zmieni jesli praca spoleczna bedzie nagradzana w inny sposob, naprawde nic. nadesłał spiewak dnia 15-04-2002 |
calym soba podpisuje sie pod komentarzem mamy nadesłał spiewak dnia 15-04-2002 |
W takim razie ja całym sobą podpisuje się pod komentarzem Krzysia Sikory. Taka technicza sprawa: Może to nie jest odpowiednie miejsce,ale bardzo cie prosze, gdy z kimś dyskutujesz nie mów mu, ze czegoś "nierozumie". Może przesadzam, może nawet mam uraz po dyskusjach z Tobą w klasie, które zwykle kończą się... sam wiesz jak. W każdym razie prosze. nadesłał Kiwdul z Dygresji dnia 15-04-2002 |
Do Pana Krzysia: Niestety, smutna prawda jest taka, że jednej z moich koleżanek rodzice np. piszą wypracowania na polski (co zaprzecza nie tylko idei Bednarskiej, ale także idei instytutu szkoły w ogóle, który ponoć służy do tego, żebyśmy to my się czegoś nauczyli, a nie rodzice;-)). Trudno się spodziewać, że tacy rodzice nie dadzą dziecku pieniędzy na zapłacenie długu bednarowego. Niestety, tylko niewielka część rodziców każe w takiej sytuacji dziecku zwrócić pieniądze.
(Moi obcięliby mi z pewnością kieszonkowe, co może ucieszyłoby Ducha Bednarskiej, ale mnie niekoniecznie... ;-))
Do Jasia Śpiewaka: Zgadzam się z tobą w pełni!!!
To nie fair, że sąd nie kazał OPRÓCZ kary pieniężnej zapłacić także zaległych bednarów. W ogóle uważam, że lepiej by było, gdyby dłużnikom za karę po prostu kazać zapłacić dodatkową (sporą) ilość bednarów, np. podwoić dług do oddania. Zarobienie sporej ilości bednarów wymagałoby większego wysiłku niż błaganie tatusia, żeby sypnął groszem. I do tego byłoby to sprawiedliwsze! nadesłał Pesymista dnia 15-04-2002 |
Pesymisto:
Paradoksalnie zgadzam się z tym, co napisałeś do Jasia Śpiewaka. (Choć pewnie to wogóle źle, że pojawiły się tu złotówki.) Będę polemizował ze słowami kierowanymi do mnie. Nie wiem, jaki jest rozmiar smutnej prawdy, o której piszesz. Uważam, że to SKANDAL!!! Co nie zmienia faktu, że chcę wierzyć, że nasza szkoła jest WSPÓŁtworzona przez nauczycieli, uczniów, także rodziców. Nie można więc odmawiać im (np. rodzicom) tego prawa. Można (trzeba) starać się zmieniać (zwalczać) smutną prawdę.
Naprzeciw pojawiającym się w powyższych komentarzach pomysłom wychodzi chyba projekt Tomka Kunickiego-Goldfingera z Improwizacji, o którym można czytać w newsach. Zachęcam. nadesłał Krzyś Sikora dnia 16-04-2002 |
Jasiu!
Tym razem przyznaje Ci calkowita racje. Zarowno grzywny, jak i placenie zlotowkami za bednary to pomysl CHORY. Do Ludwika z Dygresji kieruje prosbe (sugestie?), zeby nie zwracal ludziom publicznie uwagi w ten sposob. nadesłał Marceli dnia 17-04-2002 |
Chyba, ze jest to dyskusja o dobrym wychowaniu, ale i w takim przypadku polemizowalbym z Toba. nadesłał Marceli dnia 17-04-2002 |
tez sie ciesze ze nareszcie cos sie ruszylo projekt Tomka Goldfingera idzie w dobrym kierunku, ale to jeszcze nie to. Ustawa ta bedzie martwa. Tak jak prohibicja w USA stworzy czarny rynek i nic z tego dobrego nie winiknie.. no chyba ze nie zrozumialem dobrze tresci tego projektu nadesłał spiewak dnia 17-04-2002 |
A ja myślę, że projekt Tomka może ograniczyć spekulacje. Czyli działalność nielegalną. Teraz są kupujący, sprzedający i spekulujący. Garstka tych ostatnich robi b.b.b. źle. Można chyba wierzyć, że wśród dwóch pierwszych grup jest masa prawowitych obywateli, którzy nie będą chcieli łamać nowego prawa. Czyli, że nielegalny proceder, jeśli będzie istnieć, stanie się marginesem. A na pewno łatwiej będzie namierzyć przestępców bez tworzenia obrzydliwych struktur policyjnych.
Jasiu, piszesz, że to zmiana w dobrym kierunku. Myślę, że warto ją wprowadzić i poczekać chwilę. I po efektach (lub ich braku) ocenić, jak działać dalej. nadesłał Krzyś Sikora dnia 17-04-2002 |
mysle ze nie potrzebnie kusimy los nadesłał spiewak dnia 18-04-2002 |
Myślę, że rewolucja, którą proponujesz, nie znajdzie zwolenników (już projekt Tomka rodzi dyskusje). A bez ludzi nie ma mowy o rewolucji. nadesłał Krzyś Sikora dnia 18-04-2002 |
To co planuje Jaś to zwykły zamach stanu. Żadna rewolucja. nadesłał Lobelio dnia 18-04-2002 |
Gdyby Bednary były wirtualne Sąd pewnie też by kazał płacić złotówki... nadesłał Jędrek Sokołowski dnia 19-04-2002 |
kazał by płacic złotówki dłużnikom... nadesłał Jędrek Sokołowski dnia 19-04-2002 |
Zdecydowanie by nie mogl takich rzeczy robic. Jesli handel waluta jest niemozliwy, sad musial by wyjsc z siebie by taki wyrok powtorzyc. Teraz gdy Bednary sa wymienialne na zlotowki nie istnieje ta bariera, ktora by zabronila sprzedawanie bednarow przez sad (szkole). nadesłał spiewak dnia 20-04-2002 |
Lobelio - ? nadesłał spiewak dnia 20-04-2002 |
Niestety. Muszę Cię zawieść, Jasiu. Wyrok z grzywną złotówką Sąd mógłby powtórzyć. A to dlatego, że Ci dłużnicy w ogóle nie wpłacili bednarów i nie mają ich jak zarobić. Aby zlikwidować grzywny, musisz wymyśleć coś innego - jeszcze nie wiem co.
I niestety, o ile moje poprzednie argumenty są dość lekkiego kalibru, to teraz sprowokowany przez Was do namysłu, widząc że Sąd nadal by mógł zasądzać złotówki -- to będę dalej pazurami trzymał się przy obecnym systemie.
Teraz nie wiadomo kto wykonał pracę. Bednary po prostu ją opłacają i koniec. Wiadomo natomiast kto ani nie pracował, ani nie kupił bednarów (chociażby odrabiając za nich prace domowe, niekoniecznie chodzi o złotówki).
W nowym systemie będzie wiadomo kto jest prawy i pracował, i z tą samą dokładnością co teraz, będziemy mogli śledzić dłużników. Ale, na Boga, nie zmniejszy to ich ilości!
Kochani - Jasiu, Jędrku, Krzysiu. Tu nie chodzi o spekulację bednarami. Naprawdę jest ona niewielka. Tu chodzi o to, kto bojkotuje system bednarowy od A do Z! I jest w liceum takich osób sześćdziesiąt.
Zamiast zajmować się zdematerializowaniem bednarów (propozycja Jasia Śpiewaka) bądź tępieniem spekulacji (Tomek Goldfinger wspierany przez Krzysia Sikorę) -- musimy wymusić na uczniach przyjęcie wartości obowiązujących w szkole. Jak podał w orzeczeniu Tomek Stryjek to właśnie o to się rozchodzi. Pierwej tego nie pojąłem, ale teraz widzę wyraźnie. Po prostu coraz więcej osób neguje "ducha Bednarskiej", przy czym spekulacja bednarami jest problemem rozdmuchanym i małym przy wielkiej bitwie o podstawowe wartości. nadesłał Lobelio dnia 21-04-2002 |
No właśnie! Jak możecie?! nadesłał Duch Bednarskiej dnia 22-04-2002 |
Skąd wiesz, że spekulacja jest małym problemem? Ja nie wiem, bo sam nie mam kontaktów ze sprzedażą ani kupnem bednarów. Zaufałem Tomkowi, który zdradził mi, że to duży problem.
Co do wartości podstawowych - nie wiem, jak chcesz w nich zmieścić wymienialność bednara. Kiedyś wszak nie był wymienialny. A Bednarska już była Bednarską. Wymienialność wprowadzono w konkretnym celu. I z obawami. Dziś obawy ucieleśniły się. Łatwiej jest negować "ducha Bednarskiej", gdy jego część (którą są, jak sądzę, prace społeczne na rzecz szkoły) traktuje się jak towar.
I jeszcze czegoś nie rozumiem:
1) skąd teraz wiadomo, kto nie pracował i nie kupował (ja nie wiem)?
2) "nowy" (tak naprawdę stary) system, czyli projekt Tomka nie ma na celu zmniejszyć liczbę dłużników (tego systemowo nie zmienimy). Jego celowość Tomek opisał w uzasadnieniu - polecam ponownej rozwadze.
PS. Moje wsparcie dla inicjatywy Tomka ogranicza się do kilku rozmów z nim na ten temat oraz komentarzy na BS. Całą zasługę próby zmiany systemu należy przypisać Tomkowi. nadesłał Krzyś Sikora dnia 22-04-2002 |
Moim zdaniem reforma Tomka obdziera bednara z wszelkiej wartości. I w rezultacie zwiększą się rzesze dłużników. Jeżeli mamy przyjąć tę reformę, a tego uniknąć, Sąd Szkolny musiałby zasądzać grzywny co najmniej złotówkę od niewpłaconego bednara. Wtedy zachowamy "dziewictwo" systemu, na którym zależy Tobie i Tomkowi - a z drugiej strony cały system nam się nie zawali. Sam zresztą byłeś świadkiem krachu bednarowego, to co Cię będę straszył. nadesłał Lobelio dnia 23-04-2002 |
[powinno być "odziera"] nadesłał Lobelio dnia 23-04-2002 |
Jasiu: Czy masz aż tak złe zdanie o uczniach naszej szkoły? Może handel kwitnie, bo jest wyraźna na niego zgoda. Nawet jeśli ustawa nie będzie działać (tak jak Twoim zdaniem prohibicja) to wypadałoby by Sejm potępił to działanie (tzn. handel). o! nadesłał Hobbit dnia 23-04-2002 |
Napiszę już tylko: tak, tak! Hobbicie. nadesłał Krzyś Sikora dnia 25-04-2002 |
A ja się tylko radośnie uśmiechnę :)) nadesłał Hobbit dnia 27-04-2002 |
samo potepienie przez sejm niewile da wiekszosc szarych obywateli nie ma zadnego zwiazku z rzadzacymi sejm ani rada nie jest cialem ktore posiada duzy autorytet (to kolejny wazki problem) gdyby taki apel zastosowala pani Starczewska to by byla inna rozmowa. nadesłał spiewak dnia 28-04-2002 |
O rety!
Ale się porobiło!
Pamiętam, jak parę lat temu w Machnaczu, poproszony o przyniesienie wody ze studni, Jaś odpowiedział: "Nie przyniosę. Moja mama zapłaciła za ten wyjazd i nie zamierzam tu pracować!"
A teraz? Jak widzicie!
Ludzie!
Ten system działa!
Pozdrawiam najserdeczniej
absolwent rocznika "Fuksy", tej samej klasy co Sikora
Grześ Mazurowski nadesłał GrześM dnia 30-09-2002 |
| D O D A J K O M E N T A R Z |
|
|
|