"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
 
Szukasz oficjalnej strony Bednarskiej? www.bednarska.edu.pl
02.04.2020, imieniny Franciszka, Malwiny, Władysława
BednarSzok >> Artykuły

Artykuły

Matylda Temkin:

Sytuacja robi się ponura, zaczyna przypominać artykuły z prasy codziennej o gangach terroryzujących miasta i miasteczka, o bezradnych mieszkańcach z tych miejscowości pozbawionych jakichkolwiek szans obrony.
Pojutrze, tj. 8 stycznia powinna się odbyć rozprawa z mojego pozwu przeciw trzem osobom z klasy Hakuna matata - Antoniemu, Romanowi i Michałowi o systematyczne naruszanie artykułów 5.2.1 i 5.2.2. Nie wiem, czy wszyscy o tym wiedzą, ale sytuacja w tej klasie wygląda wręcz tragicznie - przede wszystkim dzięki tym trzem osobom z powodu koszmarnego hałasu, tj. gadania, krzykom, chodzeniu po klasie w trakcie lekcji itp., itd. (nie mówiąc już o chamskim, demonstracyjnym lekceważeniu nauczycieli) co druga lekcja nie dociera do uczniów siedzących dalej od nauczyciela. Nie pomagają żadne prośby i uciszanie. Nie dość tego - dziewczęta, którym nie podoba się ta sytuacja są szykanowane, prześladowane, obrzuca się je wyzwiskami typu: ty "pomidorówo", "ździro". Epitet "ladacznica" w ich wykonaniu to już zupełnie kulturalne słowo. Niektóre dziewczęta próbowały walczyć z rozrabiającymi, ale szybko spasowały bojąc się prześladowań. Wrogość między chłopcami, potulnymi i zdominowanymi przez tę trójkę a dziewczynami jest tak duża, że w zasadzie nie ma rozmów między żeńską i męską częścią klasy. Próbowałam walczyć sama jedna, ale po pozwaniu do Sądu, gdy zwaliła się na mnie wrogość dużej części chłopców, gdy nie miałam żadnego wsparcia, ani obrony zarówno ze strony koleżanek, innych kolegów i co najważniejsze - nauczycieli, miałam już tego wszystkiego dosyć i udało mi się załatwić przeniesienie do Parapetu. Nie chciałam już słuchać, że jestem "pomidorówa", czyli oględnie mówiąc - prostytutką, albo dowiadywania się w obecności całej klasy od Antka, że jestem "zdechłym szczurem". Już po przeniesieniu, czyli już po czasie niektórzy nauczyciele przyznają, że byłam zaszczuwana.
Do rozprawy zgłosiło się w charakterze świadków z własnej, nieprzymuszonej woli 3 uczniów. W zależności od dysponowania czasem ma być też 2 nauczycieli. Świadkowie mówili, że mają już absolutnie dosyć sytuacji w klasie i że chcieliby z tym coś zrobić.
Jednak WSZYSCY ŚWIADKOWIE-uczniowie SIĘ WYCOFALI dwa dni przed rozprawą !!!
Nie wierzą, że rozprawa cokolwiek da, nie wierzą że dyrekcja poradzi sobie z tymi uczniami. Chcieliby się ich pozbyć, ale wiedzą, że mimo wszystko przez trzy następne lata będą z nimi w jednej klasie i decydując się być świadkami będą mieli przez to jeszcze większe niż dotychczas piekło. Nie wierzą, bo już się sparzyli - Rada Pedagogiczna na początku grudnia wydała opinię, gdy w klasie było bardzo źle, gdy działo się coraz gorzej, że sytuacja w klasie właśnie się poprawia...
Oznacza to brak zaufania do szkoły, do kierownictwa, że potrafi skutecznie obronić przed brutalnymi, złośliwymi, chamskimi uczniami. Oznacza to niewiarę, że możliwe jest w tego typu klasie stworzenie sympatycznej i zgodnej atmosfery. Oznacza, że łobuzy w tej szkole, przynajmniej chwilowo są górą i mogą czuć się bezkarni.
Być może ci którzy się wycofali mają rację. Że faktycznie nie ma nadziei na poprawę sytuacji. Skoro nawet nauczycielka z Raszyńskiej mówi mi, że po przejściu do Parapetu już nie powinnam zawracać sobie głowę pomaganiem uczniom z poprzedniej klasy, że skoro tamci się boją, to nie powinnam ich bronić, że powinnam dać spokój i wycofać się z rozprawy... Fatalnie byłoby gdyby ona miała rację. Ale z drugiej strony, czy w końcu za to wszystko nie zapłacę swoją głową?

K O M E N T A R Z E
Komentarze ułożone rosnąco - najnowsze znajdują się na dole.
Nazwiska oskarżonych zostały usunięte przez redakcję. Za treść tekstu odpowiada autor.
nadesłał Ludwik dnia 07-01-2003
Matyldo, głową nie zapłacisz - jesteś już przecież bezpieczna w nowej, przyjaznej klasie. Uważam, że to co zaczęłaś dobrze byłoby doprowadzić do końca tzn do procesu. A potem już zająć sie tylko nauką i wykorzystaniem w pełni możliwości jakie daje Szkoła. Twoi koledzy i koleżanki z Hakuny będą mieli to, co zdołają sami wywalczyć.
nadesłał kani dnia 08-01-2003
dobrze ze to dodałeś Ludwiku
nadesłał kurczak bez w dnia 13-01-2003
co to za szit? po pierwsze nie ma żadnych terrorystów w szkole a komentarz kaniego brzmi jakby chcieli zamach na życie matyldy wykonać!!!
Co to w ogóle jest?????
nadesłał -noname- dnia 14-01-2003
Za moich czasów...
nadesłał Halibutt dnia 16-01-2003
Ale teraz przeniosłaś się do naszej klasy i jest Ci u nas bardzo dobrze, nie? =)
nadesłał Asinus dnia 16-01-2003
ekhm... nie przesadzajmy w karzdej klasie (tak mi sie wydaje)w tej szkole jest ktos kto mniej lub bardziej przeszkadza w lekcji a jesli przeszkadza bardzie a komus w tym przypadku Matyldzie przeszkadza bardziej to jak chce to niech pozywa ale czemu moim zdaniem nie trzeba robić asz takiej tragedi ja osobiscie jestem po stronie Matyldy ale ten artykól to żucanie się lwom na pożarcie (nie fizycznie żecz jasna) bo pozywac to morzna ale przedstawianie faktow tak bezposrednio i do wgladu dla karzdego wydaje mi sie troche nie wporzatku
nadesłał ja dnia 17-01-2003
Artykul jest chyba troche przesadzony.Nie wiem jak jest w hakuniematacie,ale nie.Jesli nie odpowiadala Matyldzie atmosfera klasy to rozumiem dlaczego sie przeniosla i mam nadzieje ze w parapecie bedzie jej lepiej."lobuzy w tej szkole przynajmniej chwilowo sa gora i moga czuc sie bezkarni"-czy to naprawde prawda?Ja w to osobiscie nie wierze(moze jestem z innych czasow badz zaslepil mnie duch bednarskiej ale nie widze tego)
nadesłał / dnia 18-01-2003
Jestem w stanie uwierzyć w słowa Matyldy... poznałem ją... wydaje sie dość uczciwa... może nie ma cech charakteru kóre uwielbiam ale wydawało mi sie że nie moge jej posądzić o kłamstwo.. ale czy nauczyciele nie radzą sobie z uczniami... o nie!!! wiem ze swojego własnego przykładu że jeżeli uczeń żle sie zachowuje to jest wyżuxcany z klasy... i musi pujść do swojej wychowawczyni.. w skrajnych wypadkach do pani dyrektor... wiec może samotna krucjata Matyldy wywołana jest nie tym że Ci uczniowie są tacy straszni tylko lekkim przewrażliwiieniem Matyldy... nie iwem i nie umiem tego dociec.. ale... może świadkowie zauważyli to sa
mo...???
nadesłał Błajan dnia 14-02-2003

D O D A J K O M E N T A R Z
Nick:


E-mail:


Komentarz:


BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone