|
|
POLICJAŃCI I ZŁODZIEJE
Wiele osób zgodzi się pewnie ze mną, że niesłuszne jest tworzenie w szkole "państwa policyjnego". Myślę, że szkolne prawa nie są po to by je łamać, zawsze można powiedzieć, że ustanowili je uczniowie, więc teoretycznie powinni ich przestrzegać.
Mówi się, że dawniej na Bednarskiej nikt nie ściągał, że nie trzeba było ścigać uczniów za takie rzeczy. Teraz jest inaczej. Podobno Bednarska powstała na złość komunie, wtedy była buntem. Teraz jest inaczej. Teraz wszędzie mamy demokrację. Według mnie przez to szkolny Sejm próbuje się upodobnić do państwowego, co wcale nie jest dobre. Kiedyś uczniowie z wyboru chcieli być lepsi. Podobno nie chcieli ściągać, podobno nie łamali praw, a wręcz sami je na siebie nakładali. Śmiem znów twierdzić, że teraz jest inaczej. Czasy przecież się zmieniają. Gimnazjalista to człowiek nie rzadko przechodzący okres buntu. Teoretycznie na Bednarskiej nie powinno być niczego przeciw czemu można by się buntować. Co mają więc zrobić Ci wszyscy młodzi "anarchiści"? Może po prostu nie wystarcza im to, że mogą tworzyć fajną szkołę, inną od wszystkich. Bo to przecież oni ją mogą tworzyć, buntować się przeciw "państwowej rutynie". Skoro nie ma już o co walczyć, skoro dostali gotową prawie wymarzoną szkołę, która przeżywa drobne problemy, ale są to problemy zależne od nich, może w takiej sytuacji trzeba się buntować przeciw temu co jest, nawet jeśli jest dobre. Może właśnie dlatego, tak wiele osób szczyci się długiem bednarowym. Chodzę na lekcje i widzę jak wielką przyjemność sprawie niektórym ściąganie, oszukiwanie nauczyciela. Kiedy słucha się wspomnień dorosłych ludzi lubią się chwalić swoimi wyczynami ze szkoły. Tym jak uciekali z lekcji, jak robili nauczycielom kawały. Może zbyt mocno w głowach wszystkich zakorzenione jest przekonanie, że bunt przeciw szkole jest słuszny. Ja uważam, że bunt przeciw zwykłej, zatwardziałej szkole państwowej jest bardzo słuszny. W takiej szkole wart się przeciwstawić, ale czy do takiej szkoły chodzimy? Wydaje mi się, że nie. Nie potrafię sobie jednak wyobrazić tej wymarzonej atmosfery. Gdzie wszyscy będą słuchać i przytakiwać nauczycielom (nie mówię o nauce). Myślę, że to utrata młodości. Oczywiście nie można przesadzać. Według mnie na Bednarskiej jest miejsce i na to i na to. Jak to ktoś określił na plakacie wyborczym "bednarsko-raszyński margines odjazdu".
Nie można od młodych ludzi wymagać zbyt wiele. Zawsze będą trochę głupi, tacy są z natury w swoim wieku. Każdy taki był i powinien być. Bo ja z własnego doświadczenia wiem, że nie warto być poważnym nad wiek. W tajemnicy wyznam, że teraz żałuje, że nie biłem się w podstawówce z kolegami.
Więc (nie zaczyna się zdania od więc) podsumowując... Znam wiele osób, które najzwyczajniej nie chcą luzu i partnerski stosunków z nauczycielami. Mówią to nawet wprost, tak jak było na jednej z lekcji gdy nauczyciel zaproponował, że nie będzie tak surowy. Może do nich nie dorośli. Powinienem jeszcze napisać co można by z tym zrobić. Szczerze mówiąc nie wiem. Powołując się na te wszystkie zasady dotyczące wieku, chce stwierdzić, że widocznie tak już musi być. Taki wiek. Trzeba to wziąć pod uwagę i czekać aż uczniowie z tego wyrosną. Warto im chyba w tym pomagać, tak jak to już jest od wieków.
Jędrek Hobbit Sokołowski
P.S. Boję się trochę tego tekstu, bo ja osobiście jestem zadowolony ze starań niektórych nauczycieli, którzy traktują nas poważnie... Czekam na dyskusję!
| K O M E N T A R Z E |
| Komentarze ułożone rosnąco - najnowsze znajdują się na dole. |
Obawiam się, że ludzie, którzy jako dzieci przyzwyczają się do negatywnych zachowań w naszej szkole nigdy już z tego nie wyrosną ("Czego się Jaś nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał" ;-). Chodzi o to, że nawet jeśli będzie na tyle poważny, że zachowywał by się OK gdyby ta szkoła była dla niego nowością, to w obecnej sytulacji... nie będzie wiedzić kiedy przestać zachowywać się głupio. nadesłał Ludwik dnia 18-02-2002 |
w tytule jest blad... nie z winy autora... nadesłał dnia 21-02-2002 |
ta szkola nie jest taka szkola jaka byla to niezaprzeczalny fakt. zmienila
sie na gorsze to takze fakt. Teraz jest to zwykla szkola jak wiele innych. Dlaczego tak jest? Mysle ze to "cos" co robilo z niej nadzwyczajna szkole zgubilo sie w czasie powiekszania jej. Jakosc nie poszla w ilosc i jest to co jest a jest zle. nadesłał spiewak dnia 22-02-2002 |
O wiele lepiej by było (zamiast pisać,że jest źle) zastanowić się co można w obecnej sytuacji zrobić żeby było lepiej. Może to "coś" można jeszcze znaleźć.
nadesłał ewa dnia 23-02-2002 |
Ta szkoła nie jest taką szkołą, jaką była, to niezaprzeczalny fakt. NIE zmieniła się na gorsze, to także fakt. O czym informuję obserwując zmiany już drugą dekadę. nadesłał Krzyś Sikora dnia 24-02-2002 |
Ja uwazem ze jest gorzej i nie sa to halucynacje jednego gimnazjalisty, bo uwaza tak duza czesc klas trzecich. Mysle wiec ze moja opinia nie jest bezpodstawna. Nie rozmawialibysmy o tym jesli wszystko bylo ok. Co mozna zrobic ze by zmienic obecna sytuacje? ciezkie pytanie egzaminy wew. szkolne sa jakims sposobem, bo (prosze mnie wybic z bledu jesli sie myle) wlasnie, by ratowac poziom szkoly zostaly ustanowione, innym sposobe napewno b. dobrym sa wyjazdy integracyjne. Wiem napewno ze to "cos" zostalo zapodziane i nie jest jescze za pozno by to odszukac. nadesłał spiewak dnia 26-02-2002 |
Zgodzę się, że coś się zmieniło, nie zgodzę, że jest gorzej. I będę to powtarzał, bo tyle widzę. Fakt, że o tym rozmawiamy wcale nie świadczy, że teraz jest jakiś straszny problem, którego wcześniej nie było. Kiedyś (niestety) było mniej osób, którym cokolwiek chciało się coś zmieniać. Teraz (na szczęście) jest takich więcej. Nie twierdzę, że wszystko jest lepiej. Nastąpiły różne zmiany, które widać, nie tylko u nas, także w innych szkołach. Nic dziwnego - ostatnie 13 lat to okres dość znaczący. I zgadzam się też, że wyjazdy integracyjne są świetnym pomysłem. Podobnie egzamin wewnętrzny. Lecz pamiętajmy, że problemy z poziomem, z chęcią do nauki nie są powszechne - dotyczą tylko niektórych klas, niektórych osób. Nie sądzę, że to "coś" zostało zapodziane. Zwłaszcza, gdy czytam komentarze jak wyżej. Gdybym mógł uznać, że komentarze na Bednarszoku dobrze odzwierciedlają myśli wszystkich uczniów, to musiałbym powiedzieć, że to "coś" jest b.blisko. Oczywiście, jeśli myślimy o tym samym "czymś". (Oj, trochę namąciłem.) nadesłał Krzyś Sikora dnia 26-02-2002 |
Co do całej tej dyskusji, nie tylko pod tym artykułem... Sądze, że wiele osób (w tym także ja) zbyt wiele wymaga od naszej szkoły. Zbyt wiele wymaga w ogóle od szkoły. Trzeb sobie czasem pomyśleć, że to jest tylko (a może aż) szkoła. Widocznie szkoła musi być szkołą... Obserwuje ludzi, którzy narzekają ogólnie na Bednarską i nie chce im się uczyć. Może (to tylko przypuszczenie, jak większość moich komentarzy i artykułów) niektórzy myśleli, że tu będzie luz. Mało nauki, dużo rozrywki (bale, demokracje, bednarszoki itp.). Że będą sobie palić papierosy, bo jest luz, mazać po łąwka, bo jest wolność. No i jeszcze... Ja tam nie wiem, bo nie mam doświadczeń jak np. pan Krzyś Sikora...Może gimazjum już za samą nazwe powinno (musi) być traktowane inaczej niż liceum. Czy Rasz nie powinien z założenia być inny od Bednarskiej? Nie mówie o demokracji itp. tylko np. stosunkach uczeń nauczyciel. Andrzej Kozicki (ukochany nasz marszałek) ciągle powtarza, że na Bednarskiej powiedzieć do nauczyciela "pan" to jak obelga... Wiem doskonale, że to nie o to chodzi, nie o mówienie na ty, ale to taki przykład...Chętnie zmienie zdanie np. gdy pan Krzyś napisze czy dostrzega różniece GIMNAZJUM/LICEUM. nadesłał Jędrek Sokołowski dnia 01-03-2002 |
Dostrzegam. I doadm, że pisząc o mówieniu do nauczycieli per "ty" na Bednarskiej Andrzej trochę przesadza. Jest tam NIEMAŁO nauczycieli, do których uczniowie nie zwracają się po imieniu. Ale rzeczywiście nie o to chodzi.
I jeszcze o różnicach między gimnazjum i liceum. W stosunkach uczeń - nauczyciel są one (z założenia) podobne. Ewentualne różnice (wg. mnie nie bardzo jaskrawe) kształtuje samo życie. Różnice widać gdzie indziej - np. w stosunku szkoły do osób palących. nadesłał Krzyś Sikora dnia 02-03-2002 |
| D O D A J K O M E N T A R Z |
|
|
|