"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
|
Chciałbym się odnieść do listu otwartego - zwanego komentarzem do listu audytora. Zgodnie ze standardami audytu badanie ksiąg kończy raport, list do zarządu i opinia.List jest podsumowaniem wyników audytu i zawiera syntetyczne, najważniejsze ustalenia.Firmę audytorską wybrała poprzednia komisja rewizyjna i umowę podpisał poprzedni zarząd ( prezes i pełnomocnik). Audyt został przeprowadzony, zakończony i udokumentowany w czasie kadencji poprzednich władz. Procedury kontroli wewnętrznej nie istniały i nie istnieją do tej pory. Na moje wnioski o przeprowadzenie audytu zarząd zawsze otrzymywał odpowiedź od Pani Nowickiej, że Towarzystwo nie ma obowiązku prawnego i jest to bardzo duży wydatek.Podobnie dawny był odpór wobec wnioskowego juz w listopadzie 2003 r. postulatu o nadanie statusu organizacji pożytku publicznego. Najwyraźniej kontrola zewnętrzna, jawność i przejrzystość wzbudzały obawę i opór gupy trzymającej władzę.Co do instukcji obiegu dokumentów finansowo-księgowych, to nie było jej i nie ma. Coś stworzono - można ją najwyżej uznać za roboczy projekt - bowiem pomijając już fakt nie spełniała podstawowych standardów to od tamtej pory ustawa rachunkowości i struktura organizacyjna Towarzystwa ( szkół) uległy licznym zmianom).Prawo wewnętrzne - a takim jest isnstrukcja f-k mają moc prawną dopiero po uchwaleniu jej przez zarząd. Takiej uchwały nie było. Wobec tego w każdej chwili można było ex post napisać cokolwiek - nie ma to żadnej wartości i jest niewiarygodne.Według oświadczenia dyrektora firmy audytorskiej BAC i co do tego nie mam wątpliwości - bo tego wymaga prawo - oświadczenie powinno zostać podpisane przez zarząd.Treść oświadczenia zawierała również stwierdzenie, że nie ma żadnych nieprawidłowości oprócz tych, które zawiera list P.Nowickiej. Tak więc list ten został wręczony audytorowi choć był zbiorem obrzydliwych insynuacji i pomówień , mających na celu skompromitowanie i zdyskredytowanie P. dyr Krystyny Starczewskiej.Przypominam,że celem audytu było - zgodnie z obowiązującym prawem -zbadanie sprawozdań finansowych, co potwierdził na zebraniu zarządu ówczesny przewodniczący Komisji Rewizyjnej - P.Zjawiński. P.Maria Jackl dyskretnie podsunęła prezesowi oświadczenie do podpisania podczas zebrania zarządu, mowiąc,że to takie rutynowe pismo potrzebne audytorowi. Wobec wyraźnej intencji i manipulacji - Prezes ,co by o nim nie powiedzieć oburzył sie i odmówił , podobnie jak P.Starczewska.Jest w tym jeden drobiazg - P.M.Jackl nie poinformowała zarząd,że może napisać do tego swoje oświadczenie uzasadniające odmowę podpisania.Oświadczenie takiej treści było próbą podstępnego wyłudzenia przyznania racji pomówieniom i szarganiu dobrego imienia. Nawet ofiara miała podpisać wyrok na siebie. List ten został odrzucony przez komisje strukturalną Walnego i nawet ówczesny zarząd, co prawda miękko ale się od niego odciął.Zarząd dostał również wniosek komisji o zwolnienie P.M.Nowickiej z pracy. Prcedura windykacyjna w szkole jest delikatną materią, ale należy sie z tym problemem uporać. Nie wiem jaką metodą liczy P.Jackl swoje osiągniecia - twierdząc, że jej skuteczność w ściąganiu długów wynosi 95 %. Cieszy mnie jej dobre samopoczucie. Wymusiłem w końcu deklarację stworzenie instrukcji windykacyjnej na P.Nowickiej - w tym przypadku inicjatywa nie została storpedowana, tyle,że termin 30.06.br minął, a prezes wyposażył hojnie P.Nowicką i pozwolił jej odejść, nawet nie żądając przekazania obowiązków , zdania spraw itp.Doskonały fachowiec - tak o sobie mówiła z głebokim przekonaniem - pani dyrektor finansowa nie wiedziała jak umarzać nieściągalne należności i zadała takie pytanie na zarządzie, nie wiedziała jak robić analizę wskaźnikową. Zapisała sobie skrzętnie moje wyjaśnienie, ale nic za tym nie poszło. Inwentaryzacja bez zasad wyceny, polityki rachunkowości jest oczywiście niemożliwa do rozliczenia, więc wisi.Jeśli zmienia się sposób ksiegowania ( sposób zaliczania w koszty inwestycji, remotów)to taka informacja powinna być przekazana audytorowi - nie jest jasnowidzem. A więc osoby , które podpisały żwawo oświadczenie - chciały być może mieć przy okazji wspólników do poświadczenia nieprawdy albo są ignorantami w finansach i rachunkowości.Nie lekceważmy zysku - to bezpieczństwo szkół i możliwość inwestowania, rozwoju, lepszych wynagrodzeń i lepszych warunków nauki i nauczania.Jednak zysk jest kategoria księgową, ważniejsza jest płynność finansowa.Wiemy jak wiele firm upadło mając dobrą rentowność , ale brak płynności.Stąd w 4 lata temu zarząd podjął decyzje o stworzenie rezerwy finansowej ( była w formie lokaty bankowej)zapewniającej co namniej jednomiesięczne utrzymanie szkól i towarzystwa w sytuacji gdyby zamnejszyły sie wpływy, starostwo nie przekazało subwencji oświatowej- co się zdarzało.Tę rezerwę P.Nowicka rozpuściła.Ideą rezerwy było utrzymanie nadwyżki finansowej w wysokości 400 -500 tys o każdej porze dnia i nocy bez wzgledu na bieżące czy inwestycyjne wydatki.Państwo piszący list otwarty do członków towarzystwa - bezprawnie wykorzystując za pomocą P.M.Jackl prywatne adresy, pouczają biegłych rewidentów i wiedzą co jest na miejscu, a co nie. Otóż zgodnie z prawem celem audytu nie jest poszukiwanie nadużyć, błędów lub naruszeń praw.Do tego jest policja , ABW,prokuratura, ew. komisje śledcze. I na koniec jeszcze jedno. Audytor nie został poinformowany, że w chwili zawierania umowy obowiązuje już nowy statut - według starego Komisja Rewizyjna nie miała prawa dokonywać wyboru audytora - stąd wynikła odmowa sporządzenia opini. Czemu to miało służyć? A może to jedynie kolejny dowód wysokich kwalifikacji i kompetencji? Henryk Kozłowski |
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone
Pewne prawa zastrzeżone
