|
|
KRÓTKO O BEDNARACH
Najgorzej było z ubraniem tego wszystkiego w słowa, wreszcie doszedłem do wniosku, że najlepiej będzie zapisać to w punktach.
- Zgadzam się. Krzyś Sikora chodził do dziwnej szkoły.
- Ja również chodzę do dziwnej szkoły.
- Szkoła do której ja chodzę jest inną szkołą niż Bednarska za czasów Krzysia Sikory.
- To co da się zrobić w niewielkiej grupie osób nie zawsze jest możliwe gdy jest ich kilkaset.
- Uczniowie nie chcą pracować (uogólniam).
Problem tkwi w uczniach, nie w systemie. Uczniowie nie chcą pracować. Chcą zmniejszenia czesnego bednarowego, czyli po prostu mniejszej ilości wymaganych prac na rzecz szkoły. Myślę, że dla władz szkolnych jest to nie do przyjęcia. Obserwuje, że uczniowie wcale nie poczuwają się do obowiązku pracowania na rzecz szkoły. Myślę, że na początku z bednarską było inaczej. Samo to, że mamy zawodowe sprzątaczki powoduje, że uczniowskie sprzątanie traci sens. Kiedyś było to koniecznością i chyba wszyscy zdawali sobie z tego sprawę. Teraz bednary wydają mi się sztuczne. Nie jestem zwolennikiem zniesienia bednarów, ale widzę co się dzieje. Gdyby nie było obowiązku płacenia czesnego bednarowego pewnie nikt by nie pracował. Czy to nie staje się coraz większym przymusem? Nie twierdzę, że dla wszystkich, bo ja np. wybrałem tą szkołę min. dla bednarów. Zdawałem sobie sprawę z tego, że będę musiał pracować. Teraz nie traktuje tego jako obowiązku, jest dla mnie normalne, że robię coś dla szkoły (ale to dumnie brzmi...). Wszyscy widzieli jednak listę dłużników. Co z nimi? Wielu wśród nich po prostu nic nie robi. Czy dobrym rozwiązaniem jest wytaczanie teraz procesów tym wszystkim uczniom? To ma być przymus? Ja nie wiem co z tym zrobić. Dla mnie bednary powinny pozostać, ale co z resztą dla której nie mają sensu?
Boję się rozwijać punkt dotyczący liczebności naszej szkoły. Może to zostawię bez komentarza.
Reforma systemu bednarowego jest konieczna. Nie wiem jak powinna dokładnie wyglądać. Wydaje mi się, że jeśli uczniowie nie zaczną pracować sami z siebie, jeśli nie wykształci się w nich jakaś zbiorowa odpowiedzialność za szkołę trzeba będzie przyspieszyć i zaostrzyć ściągalność czesnego. Nie znam nikogo, kto przejmował by się konsekwencjami nie zapłacenia (a dłużników znam wielu). To nie jest dobra sytuacja, bo wielu ciężko pracuje, gdy inni nie robią nic. Ludzie powinni według mnie poważniej podchodzić do bednarów. Może wtedy rzadziej będą sprzedawane, podrabiane i rozdawane. Nie tylko uczniowie nie traktują bednarów poważnie, ale również wielu nauczycieli. Niektórzy wuefiści (nie będę wymieniał nazwisk) po prostu rozdają bednary po znajomości. Nie chodzi tu tylko o sportowców, jest wielu którym zależy na wypaczeniu naszej wspaniałej idei (hehe). Tak więc reforma powinna dotyczyć również podziału prac i wysokości stawek. Ktoś powinien to lepiej kontrolować. Nie może dochodzić do sytuacji, gdy dłużnik usprawiedliwia się wadami systemu!
Jeden z redkatorów BednarSzoku
| K O M E N T A R Z E |
| Komentarze ułożone rosnąco - najnowsze znajdują się na dole. |
Mimo nieudolnosci Guliego (taak, Guli, znowu Ci dokuczam! A teraz Cie bede Ignorowal! :)) artykul jest juz na swoim miejscu:) nadesłał Regis dnia 07-03-2002 |
A skoro wrócił, to może skasujcie powyższe komentarze... nadesłał Krzyś Sikora dnia 07-03-2002 |
Oczywiście uważam, ze to uczniowie powinni dyskutowac na temat systemu bednarowego. Widocznie jednak poprzednia dyskusja spowodowała lekkie znudzenie tematem. Dlatego pozwolę sobie zabrać głos i skomentowac, również w punktach.
1. uważam, że uczniowie nie zaczna pracowac "sami z siebie" i że u większości nie wykształci się żadna odpowiedzialność za szkołę
2. dla mnie jest to właśnie argument ZA utrzymaniem systemu bednarowego, poniewaz szkoła ma wychowywac, a nie tylko spełniać życzenia
3. zawsze będą jakies prace do wykonania i zawsze będzie tylko garstka osób, które zrobiłyby cos dobrowolnie,a nie za bednary
4. system, w którym tylko chętni robiliby coś dla szkoły, nie sprzyja dobrej atmosferze. Ci, którzy pracują, sa wtedy sfrustrowani i czuja sie wykorzystywani przez pozostałych
5. przymus pracy dla wszystkich stwarza cos w rodzaju sprawiedliwości, a wybór prac jest bardzo szeroki
Dlatego uważam, ze zamiast martwić się powszechnym brakiem entuzjazmu dla prac społecznych należy tylko doskonalic ten system, aby nadążał za zmianami w szkole (czyli liczebnościa) Prawdopodobnie konieczne będzie lekkie zbiurokratyzowanie systemu bednarowego, co pozbawi tę ideę nieco wdzięku, ale trudno. Ważne, żeby uczniowie byli przekonani,że wszystko dzieje się uczciwie.
Na koniec jeszcze mam uwagę ogólną. Wszystkie problemy z demokracją, integracją, bednarami itp nie powinny prowokowac do próby zniszczenia pewnych tradycji szkoły. Trzeba po prostu tak popracowac nad tradycjami, aby sprawdzały się w innych warunkach, niż te które były kiedyś na Bednarskiej. O wiele trudniej jest coś naprawić czy udoskonalic, niż burzyć. Dlatego zgadzam się z Hobbitem, że potrzebna jest reforma systemu bednarowego a nie likwidacja. nadesłał RZ (mama) dnia 12-03-2002 |
ale jaka reforma? o reformach systemu bednarowego mowi sie od wiekow, to punkt programu wyborczego nowych kandydatow do wladz szkolnych... ja mysle, ze potrzebna sa najwyzej drobne korekty... system nie jest zly... ludzi musza sie jednak nauczyc "wali o swoje"... nie dostales bednarow? podaj do sadu! nadesłał Hobbit dnia 13-03-2002 |
OK, reforma to za duże słowo, rzeczywiście do dobrego funkcjonowania systemu wystarczy jego uporządkowanie i - niestety- zwiększona kontrola nadesłał RZ (mama) dnia 13-03-2002 |
A ja... a ja... a ja, prawde powiedziawszy, nie widze problemu. Samo zycie - ludzie nie maja pieniedzy... I tak zawsze bylo i bedzie (i az chce sie powiedziec "i powinno byc")... Nasza demokracja staje sie coraz wierniejsza kopia naszego panstwa... Czy to zle? Mozna by powiedziec, ze przygotowuje nas do zycia... Ja bym nic nie zmienial. I juz. System jest zly, ale nie moze byc lepszy. A lepszy marny niz zaden - trzeba przyznac, ze nie same wady on ma. Zawsze bedzie bezrobocie, zawsze bedzie bieda. Samo zycie... nadesłał Regis dnia 13-03-2002 |
SYSTEM JES DOBRY! to prawda... ale ludzie... mogliby byc lepsi, np. ci co chca w ogole bednary zlikwidowac i nie pracuja... sprawiedliwosci!!! nadesłał h. dnia 14-03-2002 |
Zmiany, o których czytam powyżej, są powoli wdrażane. Kontrola nad wydatkami jest coraz większa, pojawiają się nawet odgórne (ze strony Rady Szkoły i Ministerstwa Finansów) delikatne próby ingerowania w sposób podziału bednarów w klasach. Na razie delikatne, bo liczymy, że obywatele potrafią sami dopominać się swoich praw. Co powyżej postuluje Hobbit. nadesłał Krzyś Sikora dnia 19-03-2002 |
To wspaniale, bo większa kontrola na pewno jest potrzebna. Obywatele (ci z klas Iszych) nie zawsze potrafią dopominać się swoich praw, bo niezbyt dokładnie znaja system i czesto musza uczyć się na własnych błędach. nadesłał RZ (mama) dnia 20-03-2002 |
odwagi! nadesłał hob. dnia 21-03-2002 |
| D O D A J K O M E N T A R Z |
|
|
|