"BednarSzok" był Niezależnym Internetowym Serwisem Informacyjnym poświęconym Zespołowi Szkół "Bednarska". Działał w latach 1999-2006.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
Poniższe informacje prezentowane są wyłącznie dla celów archiwalnych.
|
Krzyś Sikora Po balu Pamiętacie zapewne ogłoszenie, które zostało powieszone na pierwszym piętrze przed Balem Karnawałowym. Ogłoszenie, którego treść mówiła, że klasy zostaną nagrodzone za swój udział w balu premią bednarową w wysokości od dwudziestu do trzystu bednarów. Pamiętacie? Proszę więc sobie wyobrazić, jak wielkie było moje przerażenie, gdy zaraz po Balu Karnawałowym pani dyrektor Krystyna Starczewska spytała mnie, czy jest możliwe, by każda klasa dostała kwotę maksymalną. Szybko przeliczyłem: czternaście razy trzysta równa się... i prawie zemdlałem. W budżecie nie ma na to pieniędzy! Brakuje, bagatela, ponad dwóch tysięcy! "A może dwieście pięćdziesiąt?" - Krysia nieznacznie ustąpiła. Szybki rachunek: "to będzie bardzo trudne..." odpowiedziałem chyba niezbyt stanowczo, bo po chwili zostałem zasypany stosem argumentów, których nie miałem siły odpierać. A argumenty były mocne: Musiałem przyznać: wszystkie klasy spisały się na medal i bal stał się wydarzeniem. Musiałem przyznać, że dawno (nigdy?) czegoś podobnego nie widziałem. Ani w tej szkole, ani nigdzie. Odgrzebałem więc czym prędzej pomysły przesunięć budżetowych, nad jakimi pracowaliśmy z Marcinem Stepanem. I stało się. Fakt bez precedensu: premie, których suma była bliska pierwotnego budżetu wszystkich imprez szkolnych! Uff... Dobrze, że mam to już za sobą. Maniucha Bikont Dlaczego warto chodzić do Filharmonii, a szczególnie w tym roku Ten rok jest szczególnie ważnym rokiem dla Filharmonii Narodowej, gdyż obchodzi ona jubileusz stulecia działalności. Z tej okazji przygotowany został specjalny repertuar na ten rok. Jest dużo świetnych koncertów, które chciałabym wam polecić. Jeśli jesteście zainteresowani którymś z nich, zgłoście się do Ani Micińskiej z Metamorfozy, która zajmuje się rezerwacją biletów. Szczególnie polecam:
Druga sprawa to wygląd szkolnych korytarzy. Na pierwszym piętrze chyba zrobiłam już wszystko, co dało się zrobić przed remontem. W najbliższym czasie chciałabym zatroszczyć się o wygląd pozostałych pięter. Jeśli macie jakiś pomysł, czym prędzej zgłoście się do mnie. Czekam również na wasze projekty dotyczące malowania ścian w stołówce. Tomek Gajewski Informacje i Milionerzy Właściwie to trudno uwieżyć, że nie posiadamy żadnej profesjonalnej i na bieżąco aktualizowanej strony www, tym bardziej, że internet jest jedną z najlepszych form reklamy i informacji. W najbliższym tygodniu ukaże się nowa, oficjalna witryna Raszyńskiej, która będzie komasować wszystkie podstawowe informacje o szkole oraz będzie przedstawiać wiadomości związane z najnowszyszymi wydarzeniami na Raszyńskiej. Chciałbym dodać, że poszukujemy również osoby chętne do współpracy - dwie znające się na tworzeniu stron internetowych i grafice komputerowej oraz kilka osób, które będą aktualizować nasz serwis. Wyżej wymienione informacje dotyczyły tylko witryny na Raszyńskiej, lecz na tym nie poprzestajemy. W porozumieniu z Bednarską chcemy zmodernizować oficjalną stronę szkoły (www.bednarska.edu.pl) i wzbogacić ją o wiele istotnych elementów, a w niedalekiej przyszłości założyć internetową kamerę, która będzie na żywo transmitować obraz z holu Bednarskiej i Raszyńskiej. Teraz chciałbym podsumować przebieg balu karnawałowego, a konkretniej Milionerów, podczas których padła główna nagroda 150 Bednarów wygrana przez Kasię Stajszczak z klasy Ból. Drugi zawodnik - Jaś Śpiewak - miał pecha. Przy pytaniu za 40 Bednarów ("Który lud pierwszy odkrył liczbę 0 ?") skorzystał z koła ratunkowego, po czym zaznaczył odpowiedź B - Egipcjanie. Problem polegał na tym, że prawidłowej odpowiedzi wogóle nie było na liście. Jaś Śpiewak odwołał się do organizatorów turnieju i po dodatkowej grze wygrał 40 Bednarów. To jeszcze nie koniec Milionerów... W czerwcu odbędzie się druga edycja tego jakże fascynującego programu. W dniu dzisiejszym mogę jedynie powiedzieć, że zostaną przygotowane o wiele trudniejsze pytania, a eliminacje będą przebiegać sprawniej. Na zakończenie dodam, że w Ministerstwie Informacji zaszły zmiany. Zostało powołanych dwóch nowych wiceministrów - Agata Stasińska z Dygresji i Piotr Baranowicz z Chupacabry, którzy od dziś będą udzielać wam wszelkich informacji. Nasza szkoła jest wspaniała! Tego ukryć się nie da. Klasy cudnie pomalowane, niesamowici uczniowie perfekcyjnie sprzątają. Kochani rodzice dostarczają kanap i roślinek, Ministerstwo Kultury rozwiesza nasze śliczne prace plastyczne. Jest, nie bójmy się tego słowa, ładnie i czysto. Ale... Może moglibyśmy sprawić, aby było bardzo ładnie i bardzo czysto?! Są rzeczy, których nie widać od razu i może w każdej przeciętnej szkole nikt nie zwróciłby na nie uwagi, ale... przecież nie jesteśmy zwykłą szkołą! Mamy Bednary, możemy być we władzach szkolnych, każda z klas ma swoja nazwę, a nie, jak w zwykłych ,,państwówkach" A, B, C czy D. W końcu: sami sprzątamy korytarze i klasy. I tutaj zbliżamy się do sedna sprawy: Który to już raz ogłaszamy te rzeczy? Dwudziesty? Piedziesiąty? Wszyscy zastanawiaja się, jak do nas dotrzeć? Groźbą nie pomogło. Prośbą tym bardziej. Codziennie wielu z nas, mimo wszystko prezentuje zimowe ,,Martensy", czy też inne obuwie, które zdecydowanie nie może zaliczać się do grona tenisówek, czy sandałów, a w ,,pyszotki" pod ławką, nadal wielokrotnie wtapiają się nasze palce... Przecież to niedorzeczne, żebyśmy robiliśmy coś wbrew sobie. A czy tak nie jest, gdy, w przypadku butów, póżniej sami musimy zamiatac przyniesione błotko. Z kolei, jeśli chodzi o gumy, to czy naprawdę chcecie natrafiać na takie paskudztwa, gdy z ufnością łapiecie się blatu ławki?!... Pamiętajcie też, że to nie wy musicie co kilka dni myć wszystkie podłogi, że to nie wy jesteście zmuszani do usuwania śladów po gumach (czarnych, brudnych i ochydnych). Ta praca spada na panie sprzątaczki. Pomyślcie o nich. Być egoistą - czy to brzmi dumnie...? Ela Turkowska Ministerstwo Pracy Zacznę od przedstawienia się, nazywam się Izabela-Elżbieta Turkowska i chodzą do klasy Chupacabra. Podczas ostatniego zebrania Rady Szkoły mianowano mnie nowym Ministrem Pracy. Na tym stanowisku zastąpię Marcina Stepana, który niedawno odszedł z naszej szkoły. Pomagać mi będzie Krzyś Drzewiecki (z Metamorfozy). Narazie zajmę się kontynuacją planów byłego Ministra, dlatego już na następnym posiedzeniu Rady Szkoły wystąpię z wnioskiem o rozpoczęcie prowadzania debat organizowanych przez Was. Aby ten pomysł zrealizować będę potrzebowała chętnych z ciekawymi pomysłami do ich prowadzenia. Oprócz tego wciąż trwać będą konsualtacje.W ramach pomocy uczniowskiej (za bednary) odbyło się już ponad 40 godzin nauki. Osobami uprawnionymi do udzielania takich lekcji są:
Piotr Baranowicz Rozprawy sądowe 6 marca w auli naszej szkoły odbyły się dwie rozprawy sądowe. W pierwszej wniosek przeciwko redakcji H.G.W złożyła Ewa Korulska za nadmierne używanie wulgaryzmów. Na ławie oskarżonych poza Tomkiem Ode zasiadł także, ku powszechnemu zdziwieniu Piotr Leszczyński, jako były redaktor naczelny (numeru świątecznego). Sąd stwierdził nieumyślną winę Tomka Ode. Postępowanie zostało tym samym zakończone, ale redakcja została upomniana za niedbałości w prowadzeniu gazety. H.G.W. nie w pełni to usatysfakcjonowało, ale nie zamierzają wnosić apelacji. W drugiej rozprawie pani Ela Abłamowicz, dopiero jeden dzień przed rozprawą złożyła wniosek przeciwko dwóm braciom Nowickim, czwartoklasistom z Bednarskiej. To oni trzymali pamiętne karteczki i grozili Tomkowi Ode i Andrzejowi Piątkowskiemu. Dla nich sąd okazał się mniej łaskawy. Mimo pomocy ich kolegi w roli obrońcy i powołaniu innego kolegi na świadka, zaplątali się we własnych zeznaniach i Maciejowi Nowickiemu została udowodniona wina. Postępowanie wobec jego brata Tymka zostało tymczasowo oddalone do ponownego rozpatrzenia. Kalejdoskop czyli krótko o wielu sprawach Krzyś Sikora Rozliczenie Ministerstwa Finansów Po co takie rozliczenie? Część z Was powie: "jaka piękna, fascynująca tabelka". I słusznie. Ale nie do nich jest ona kierowana. Adresatem rozliczenia są Ci wszyscy, którzy znajdują upodobanie w dręczeniu mnie pytaniami o szczegóły związane z budżetem bednarowym. Teraz będę mógł z czystym sumieniem odpowiadać: "zapraszam do lektury Gazety Rady Szkoły". Stawiam przed Wami suche fakty - tabelę wydatków bednarowych. Widać w niej, kto i ile prac organizuje. Widać, kto nie zorganizował jeszcze żadnych prac. Widać, do kogo należy się zgłaszać po prace bednarowe. Dla ścisłości muszę podać kilka faktów. Po pierwsze, poniższe rozliczenie zostało wykonane 1 marca 2001, więc jeszcze przed dniem otwartym dla kandydatów do gimnazjum i ich rodziców. Stąd w piątym wierszu tak skromna kwota wydatków. Do końca kwietnia kwota ta wzrośnie znacząco - jest możliwe, że przekroczymy budżet. Jest to spowodowane dużym zainteresowaniem naszą szkołą, co szczególnie nie dziwi, za to wyjątkowo cieszy. Zainteresowanie to powoduje, że na dniach otwartych jest, a pewnie przy egzaminach będzie, nieco więcej pracy dla uczniów, niż się początkowo spodziewaliśmy (tj. więcej niż w zeszłym roku). Po drugie, rozliczenie nie uwzględnia wszystkich wydatków związanych z balem karnawałowym. Nie wszystkie prace zostały bowiem rozliczone. Po trzecie, mimo, że rozliczenie powstało już w marcu, nie są w nim uwzględnione kwoty za sprzątanie w lutym. A należy dodać, że po styczniowym "dołku" w lutym zarobiliście na sprzątaniu istotnie więcej. To dobrze; przecież sprzątanie jest najprostszą i najmniej czasochłonną formą zarabiania bednarów. Konkluzja powyższych uwag jest taka, że gdyby rozliczenie robić dziś, wydatki byłyby o jakieś dwatrzy tysiące wyższe. Wreszcie - uwaga ostatnia. Być może znajdzie się w społeczności szkolnej szaleniec, który dostrzeże różnicę między kwotami podanymi niżej (kolumna "kwota całkowita"), a tymi zawartymi w budżecie ogłoszonym jesienią ubiegłego roku. To owoc prac zainicjowanych przez Marcina Stepana, tj. przesunięć budżetowych. Oznacza to, że zabraliśmy pewne kwoty z pozycji, na które i tak się tyle nie wyda, a przeznaczyliśmy je tam, gdzie pieniędzy brakuje. Miłej lektury. (Żartowałem.)
Utworzono: 05.02.2011;
|
BednarSzok.pl 1999 - 2006
Pewne prawa zastrzeżone
Pewne prawa zastrzeżone
